Czy na Słowacji dojdzie do politycznego trzęsienia ziemi po zabójstwie Jana Kuciaka?

Ostatnia aktualizacja: 02.03.2018 19:40
- Z śledztwa Kuciaka wynika, że przynajmniej w jakimś stopniu prawdopodobnie słowacka administracja publiczna czy politycy pomagali w rozwijaniu biznesu włoskich mafiosów na Słowacji - mówił na antenie radiowej Jedynki Jakub Groszkowski (Ośrodek Studiów Wschodnich). 
Audio
  • Czy zabójstwo Jana Kuciaka i jego dziewczyny wstrząśnie słowacką polityką? (Więcej świata/Jedynka)
Znicze przy zdjęciu Jana Kuciaka i Martiny Kunrovej
Znicze przy zdjęciu Jana Kuciaka i Martiny KušnírovejFoto: PAP/EPA/FELIPE TRUEBA

W Bratysławie trwa marsz pamięci poświęcony dziennikarzowi Janowi Kuciakowi i jego dziewczynie Martinie Kušnírovej, którzy zostali zamordowani około tygodnia temu w ich domu w miejscowości Velka Maca. Podobne marsze odbywają się w innych miastach na Słowacji i na świecie. W Polsce zapowiadano takie wydarzenie w Krakowie. Jan Kuciak był dziennikarzem portalu aktuality.sk i pisał o powiązaniach premiera Roberta Fico z osobami z włoskiej mafii. W związku z zabójstwem z funkcji ustąpił minister kultury, sekretarz Rady Bezpieczeństwa oraz doradczyni premiera.

- Z tego śledztwa dziennikarskiego, które Jan Kuciak przeprowadzał wynika, że rodziny włoskich mafiosów, które są przez włoską policję podejrzewane o kontakty z mafią trafiły na Słowację już w latach 90. XX wieku. Po wejściu Słowacji do Unii Europejskiej, gdy pojawiły się duże możliwości korzystania z funduszy europejskich, chociażby w ramach wspólnej polityki rolnej, ta siła włoskiego biznesu, czy włoskiej mafii, zwłaszcza na wschodniej Słowacji, rosła - mówił Groszkowski.    

- Z danych Kuciaka wynika, że dwie z tych rodzin dysponują na Słowacji majątkiem wartym około 100 milionów euro, że uprawiają około 12 tysięcy hektarów ziemi i w związku z tym biorą dość pokaźne dotacje na tę działalność rolniczą czy energetyczną - dodał.

- Z śledztwa wynika, że przynajmniej w jakimś stopniu prawdopodobnie słowacka administracja publiczna czy politycy pomagali w rozwijaniu tego biznesu - zaznaczył ekspert.   

Prowadzący Piotr Pogorzelski spytał, czy dojdzie do politycznego trzęsienia ziemi u naszych południowych sąsiadów. - Jeżeli ma dojść do przesilenia, to kluczowe będzie zachowanie koalicjantów SMER-u premiera Fico, czyli Słowackiej Partii Narodowej oraz partii Most-hid, czyli takiej partii węgiersko-słowackiej, która wcześniej dość mocno krytykowała SMER przez lata będąc w opozycji - odpowiedział gość radiowej Jedynki. 

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, w której mówiono również o niedzielnych wyborach we Włoszech oraz przemówieniu premier Wielkiej Brytanii Theresy May nt. Brexitu.

***

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadzący: Piotr Pogorzelski

Goście: Jakub Groszkowski (Ośrodek Studiów Wschodnich), Adam Dąbrowski (korespondent Polskiego Radia w Londynie)

Data emisji: 02.03.2017

Godzina emisji: 18.13

dcz/abi

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Ocieplenie w relacjach UE - Białoruś? "Ten proces toczy się już od pewnego czasu"

Ostatnia aktualizacja: 02.02.2018 20:00
W tym tygodniu Mińsk odwiedził unijny komisarz ds. polityki sąsiedztwa - Johannes Hahn. Zapewnił, że Bruksela chce umacniać kontakty z Białorusią. Czy znów możemy mówić o ociepleniu stosunków białorusko-unijnych? Na ten temat mówiła w audycji "Więcej świata" Agnieszka Romaszewska-Guzy, dyrektor Biełsat TV.
rozwiń zwiń