USA wycofają się z Syrii? "Oznaczałoby to zdradzenie Kurdów"

Ostatnia aktualizacja: 05.04.2018 19:22
- Pole manewru tych graczy, Rosji i Iranu szczególnie, wzrosło ze względu na pasywną politykę Obamy. Teraz słyszymy od Trumpa, że on chce się w ogóle wycofać z Syrii, za co jest krytykowany w kraju, bo jeśli to zrobi, to jest to bardzo zły sygnał dla regionu, oznaczałoby to de facto zdradzenie Kurdów - mówił w Jedynce Adam Balcer, ekspert WiseEuropa.
Audio
  • Turcja, Rosja i Iran będą niedługo rozdawać karty w Syrii? (Więcej świata/Jedynka)
Zniszczenia w Aleppo. Zdjęcie ilustracyjne
Zniszczenia w Aleppo. Zdjęcie ilustracyjneFoto: OBJM / Shutterstock

Przywódcy Turcji, Iranu i Rosji, Recep Tayyip Erdogan, Hasan Rowhani i Władimir Putin, w środę podczas szczytu w Ankarze zapewnili, że są zdecydowani, by przyspieszyć działania na rzecz "zaprowadzenia pokoju i stabilności w Syrii". 

- Myślę, że pomiędzy tymi trzema państwami jest pewien konsensus, dotyczący niechęci wobec obecności Stanów Zjednoczonych w Syrii z różnych powodów. W przypadku tureckim są to lęki Turków dotyczące wsparcia USA dla Kurdów i obecności wojsk amerykańskich w północnej Syrii, dokładnie w regionie Rojawa, które jest de facto niepodległym państwem kurdyjskim zaznaczył Adam Balcer.  

- Rosja nie chce Amerykanów, bo to jest kwestia jej pozycji w cały regionie. Iran traktuje Stany Trumpa jako poważne zagrożenie, bo istnieje możliwość, że Ameryka wycofa się z porozumienia dotyczącego rozwoju technologii nuklearnej w Iranie - dodał gość Jedynki.

Adam Balcer zaznaczył, że wycofywanie się USA z Syrii wzmacnia pozostałych graczy.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, w której mówiono również o polskie polityce wschodniej.

***

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadzący: Grzegorz Ślubowski

Goście: prof. Jan Malicki (dyrektor Studium Europy Wschodniej UW), Adam Balcer (Wise Europa)

Data emisji: 5.04.2018

Godzina emisji: 18.14

dcz/ag

Czytaj także

Ekspert OSW: zamachy to skutki uboczne zaangażowania tureckiego w Syrii

Ostatnia aktualizacja: 02.01.2017 18:57
- Nic nie wskazuje na to, że ktoś może zagrozić pozycji prezydenta Erdogana, 40-50 proc. to taki twardy elektorat. Zamachy, podobnie jak sam lipcowy pucz, w pewnym stopniu konsolidują otoczenie Erdogana - mówił Krzysztof Strachota, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Orędzie Putina. "W jakiś sposób trzeba ożywić społeczeństwo"

Ostatnia aktualizacja: 01.03.2018 19:26
- To przemówienie było bardzo ostre, nawet jak na rosyjskie warunki. Z jednej strony to się wpisuje w logikę kampanii wyborczej, które jak wiadomo są rozstrzygnięte, ale w jakiś sposób trzeba ożywić społeczeństwo, które ma po raz czwarty wybrać Putina na prezydenta - mówił na antenie radiowej Jedynki Szymon Kardaś (Ośrodek Studiów Wschodnich). 
rozwiń zwiń