Protesty we Francji. Ekspert: źródłem demonstracji "żółtych kamizelek" jest autentyczna frustracja

Ostatnia aktualizacja: 19.03.2019 18:49
- Niektórzy z przywódców ruchu tzw. "żółtych kamizelek" usprawiedliwiają ekscesy podczas protestów tym, że są one skierowane przeciwko coraz bardziej rosnącym kosztom życia we Francji - powiedział w audycji "Więcej świata" dr hab. Andrzej Szeptycki z Uniwersytetu Warszawskiego.
Audio
  • Protesty "żółtych kamizelek" we Francji, protesty antyrządowe w Serbii, Czarnogórze i Albanii oraz niekończąca się saga związana z brexitem (Więcej świata/Jedynka)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Alexandros Michailidis / Shutterstock

W sobotę we Francji po raz 18 protestowały tzw. "żółte kamizelki". Demonstracje miały chuligański charakter. Ich uczestnicy znów dokonali wiele szkód, m.in. podpalili słynną restaurację Fouquet w centrum Paryża, a także kilka sklepów i kiosków oraz samochody. W efekcie francuski rząd zapowiedział zaostrzenie środków bezpieczeństwa. Premier Edouard Philippe zaznaczył, że m.in. protestujący będą karani wyższymi mandatami. Polityk dodał także, że za zniszczenia odpowiedzialne są skrajnie radykalne ugrupowania.

-  Użył niezbyt właściwego sformułowania. Tu nie chodzi o ugrupowania, tylko na fali całego protestu, ciągnącego się od jesieni zeszłego roku, po prostu dołączają kolejni sfrustrowani młodzi ludzie. Pojęcie ugrupowania jest w tym kontekście zbyt pozytywne i trochę przecenia to, z czym mamy do czynienia - powiedział dr Andrzej Szeptycki.

Chuligani, którzy podczas protestów dopuszczają się demolowania obiektów, obniżają wiarygodność całego ruchu "żółtych kamizelek". Mimo to ich przedstawiciele w mediach społecznościowych nie potępiają takich zachowań, a w niektórych przypadkach nawet zachęcają do przemocy. Politolog wyjaśnił, dlaczego tak się dzieje.

- Moim zdaniem wynika to z tego, że przywódcy bardzo głęboko zaangażowali się w ten ruch. Poza tym źródłem demonstracji "żółtych kamizelek" jest autentyczna frustracja. Ona narastała od lat i jesienią zeszłego roku doszło do jej eksplozji. Duża część francuskiego społeczeństwa chciała sprzeciwić się bezrobociu, wzrostowi cen. Dlatego też niektórzy z przywódców usprawiedliwiają ekscesy podczas protestów tym, że są one skierowane przeciwko coraz bardziej rosnącym kosztom życia we Francji. Poza tym pamiętajmy, że demonstracje są w tym kraju tradycją i panuje przekonanie, że lud ma prawo do protestu - powiedział Andrzej Szeptycki.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, w której była również mowa o protestach antyrządowych w Serbii, Czarnogórze i Albanii, a także o niekończących się rozmowach w brytyjskim parlamencie w celu uzyskania brexitowego porozumienia.

***

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadzący: Magdalena Skajewska

Goście: dr hab. Andrzej Szeptycki (Uniwersytet Warszawski), Adrian Bąk (Polskie Radio), dr Przemysław Biskup (Polski instytut Spraw Międzynarodowych)

Data emisji: 19.03.2019

Godzina emisji: 17.24

bb/ag

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Brexit. Ekspert: 27 państw UE i W. Brytania są po przeciwnych stronach

Ostatnia aktualizacja: 26.02.2019 19:15
- Nadal 27 państw UE i Wielka Brytania są po przeciwnych stronach. Londyn chce zmian w umowie, a 27-ka mówi, że ich nie będzie – powiedziała na antenie radiowej Jedynki w audycji "Więcej świata" Beata Płomecka korespondentka Polskiego Radia w Brukseli.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ekspert: brexit jest niemal przesądzony, nie wiemy tylko jaki

Ostatnia aktualizacja: 13.03.2019 19:00
- Do brexitu zamierza doprowadzić rząd Theresy May. A nawet jeśli będą przyspieszone wybory i wygra je opozycja – to także lider Partii Pracy Jeremy Corbyn nie jest entuzjastą UE. Ktokolwiek będzie rządził, raczej będziemy mieli do czynienia z wyjściem Wielkiej Brytanii z UE, pytanie w jakiej wersji – mówił dr Krzyszof Winkler w audycji ”Więcej świata” w Jedynce.
rozwiń zwiń