Z uroczyska Kuropaty zniknęły krzyże. "To nie wina Rosji"

Ostatnia aktualizacja: 08.04.2019 18:29
- Choć sytuacja z usuwaniem krzyży w uroczysku Kuropaty jest specyficzna, nie wiązałbym jej z Rosją - stwierdził na anetnie Jedynki Leszek Szerepka, były ambasador Polski na Białorusi.
Audio
  • Leszek Szerepka o akcji usuwania krzyży na uroczysku Kuropaty (Więcej świata/Jedynka)
Kuropaty
KuropatyFoto: Archiwum prywatne

W uroczysku Kuropaty na obrzeżach stolicy Białorusi, Mińska trwa stawianie ogrodzenia. Wczoraj na polecenie władz usunięto tam kilkadziesiąt krzyży upamiętniających tysiące ofiar represji stalinowskich. Warto dodać, że nie objęła krzyży polskich stojących w centrum cmentarzyska i upamiętniających naszych rodaków pomordowanych przez NKWD.

Aleksandr Łukaszenka zapowiadał tę akcję już 1 marca podczas corocznego spotkania z dziennikarzami. Mówił wówczas, "że nie może być tak, że jakaś grupa ludzi stawiają sobie krzyże, gdzie chce, bez konsultacji z władzami". Zdradził też, że te krzyże będą usunięte - powiedział Leszek Szerepka.

Gość Jedynki dodał, że nie widzi w tej akcji związków z Rosją. - Czytałem kilka opinii analityków białoruskich i oni wiążą to z sytuacją wewnętrzną w kraju, czyli ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi. Prezydent chciałby dokonać "oczyszczenia pola" przed wyborami. To specyficzna sytuacja, chociaż dla większości Białorusinów nie jest to ważna kwestia- dodał Leszek Szerepka.

Gościem audycji był również Piotr Podemski, który mówił o sytuacji we Włoszech.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji.

***

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadzący: Grzegorz Ślubowski

Goście: Leszek Szerepka (były ambasador Polski na Białorusi), Piotr Podemski (Uniwersytet Warszawski)

Data emisji: 3.04.2019

Godzina emisji: 17.30

koz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak