Ekspert: neutralność klimatyczna jest bardziej kierunkiem niż celem

Ostatnia aktualizacja: 04.12.2019 19:19
W Madrycie trwa 25. Konferencja Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu (COP25), w którym bierze udział prawie dwustu przywódców państw. Z kolei podczas posiedzenia Rady Europejskiej, 12 i 13 grudnia, w czasie, kiedy będzie się kończył szczyt klimatyczny, Unia Europejska ma przyjąć założenia "Zielonego Ładu". 
Audio
  • COP25 w Madrycie. Ekspert: neutralność klimatyczna jest bardziej kierunkiem niż celem (Więcej świata/Jedynka)
Zastępca sekretarza wykonawczego Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu Ovais Sarmad podczas COP25 w Madrycie
Zastępca sekretarza wykonawczego Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu Ovais Sarmad podczas COP25 w Madrycie Foto: PAP/EPA/JJ GUILLEN

Państwa są zobowiązane do transformacji energetycznej w związku między innymi z porozumieniem paryskim i przynależnością do Unii Europejskiej. Jej efektem ma być zmniejszenie poziomu emisji gazów cieplarnianych i spowolnienie zmian klimatycznych. Sprawiedliwa transformacja uwzględnia poszanowanie potrzeb obywateli i gospodarek rejonów górniczych tak, aby w jak najmniejszym stopniu - również finansowo - odbiło się na nich przejście na ekologiczne źródła energii i zrównoważony rozwój.

- Cel neutralności klimatycznej rozumiany jako stan, w którym emisje produkowane przez państwa Unii Europejskiej będą równoważone, nie jest możliwy do osiągnięcia patrząc na współczesny rynek wytwórczy - zaznacza Jakub Wiech. - Cały czas w UE ogromną rolę odgrywa węgiel i gaz, natomiast te czyste źródła energii są w tym momencie niedostatecznie rozwinięte, by wziąć na siebie ciężar podtrzymywania gospodarek wysoko rozwiniętych - dodaje.

szczyt klimatyczny 1200 pap.jpg
Szczyt COP25. Paweł Sałek: dyskusja skoncentruje się na wprowadzeniu handlu emisjami

Bezpieczeństwo energetyki jądrowej 

Stany Zjednoczone są potęgą jeżeli chodzi o energetykę jądrową, ale jest to potęga gasnąca. Działa tam ok. 100 reaktorów energetycznych, ale najmłodsze z nich rozpoczynały produkcję na przełomie lat 80. i 90. Od lat 60. Amerykanie transferowali swoje technologie sojusznikom w rodzaju Japonii, Korei Płd., czy nawet Francji. - Jeżeli skupimy się na tym, jak działa atom w Stanach Zjednoczonych to będziemy mówić o małym ryzyku, że atom faktycznie "wychodzi" i deklasuje inne źródła, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo. Cały czas bezpieczeństwo energetyki jądrowej jest poprawiane i nowe generacje są dużo lepsze niż te, które były montowane za czasów lat 50 i 70. (...) W tym momencie, jeżeli chodzi o UE, to poza wyjątkami w postaci Węgier czy Czech, mówimy o pewnym regresie rozwoju energetyki jądrowej - stwierdza ekspert. 

Gość audycji dodaje, że jest ciągłe zapotrzebowanie na energię i Unia Europejska nie do końca zdaje sobie sprawę, że kryzys klimatyczny będzie postępować i może powodować zaburzenia polityczne oraz migracje. - To jest tez pytanie o to, z czego będziemy zasilać nowe obiekty infrastrukturalne, nowe jednostki które będą konsumować tą energię, wiec moim zdaniem neutralność klimatyczna jest bardziej kierunkiem niż celem - dopowiada. 

Jak Unia Europejska może pomóc?

Na haśle sprawiedliwej transformacji opierała się polska prezydencja, która trwała rok od szczytu COP24 w Katowicach. Jej znaczenie podkreślał premier Mateusz Morawiecki, który w poniedziałek uczestniczył w ceremonii otwarcia COP25 w Madrycie. Parlament Europejski przyjął w zeszłym tygodniu rezolucję mówiącą o tym, że na szczycie Unia Europejska powinna zobowiązać się do zerowej emisji gazów cieplarnianych netto do 2050 roku. - Hasło sprawiedliwej transformacji, pod którym upłynął COP24 w Katowicach, jest jedną z myśli przewodnich obecnego COPU. Na szczycie klimatycznym liderzy, przedstawiciele stron debatują o tym, jakie mechanizmy wdrożyć, żeby kraje bogate, które wzbogaciły się na spalaniu paliw kopalnych mogły przetransferować część swego zysku do krajów biedniejszych, które chcą też się rozwijać - wyjaśnia Jakub Wiech z Energetyki24. 

Jak wygląda sytuacja Chin, jeżeli chodzi o energetykę odnawialną oraz o inwestycje węglowe?

Ponadto w audycji:

- szczyt NATO w Londynie - relacja Wojciecha Cegielskiego

- o wizycie prezydenta Serbii Aleksandara Vuczicia w Rosji, którego przyjazd zbiega się z niedawnymi doniesieniami mediów o możliwym skandalu szpiegowskim i próbie zwerbowania serbskiego oficera przez rosyjski wywiad. Pod koniec listopada minister obrony Serbii Aleksandar Vulin zapowiedział, że władze zweryfikują te publikacje. Gościem w studiu Jedynki był Maciej Jastrzębski, autor książki "Przekleństwo Cara Iwana"

- o pierwszym posiedzeniu Komisji Europejskiej pod przewodnictwem Ursuli von der Leyen. Więcej w materiale Michała Strzałkowskiego. 

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji. 

***

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadzi: Piotr Pogorzelski 

Goście: Jakub Wiech (Energetyka24), Maciej Jastrzębski (autor książki "Przekleństwo Cara Iwana") 

Data emisji: 4.12.2019 r. 

Godzina emisji: 17.27

IAR/ans 

Czytaj także

Ekspert: uzależnienie Węgier od Rosji jest coraz większe

Ostatnia aktualizacja: 23.10.2019 19:42
23 października 1956 roku w Budapeszcie wybuchła rewolucja przeciwko komunistycznej dyktaturze oraz zniewoleniu przez Związek Radziecki. Dzień ten został ustanowiony świętem narodowym w 1991 przez parlament Węgier. W tym roku uroczystości z okazji 63. rocznicy rewolucji węgierskiej rozpoczęły się od podniesienia flagi państwowej na placu Kossutha przed parlamentem w obecności przewodniczącego zgromadzenia narodowego László Kövéra.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jarosław Guzy: NATO musi rozwiązywać wewnętrzne problemy

Ostatnia aktualizacja: 02.12.2019 18:50
- To nie jest organizacja ponadpaństwowa. To jest organizacja państw i każde z nich ma takie samo prawo głosu - mówi w "Więcej Świata" Jarosław Guzy z Polskiej Agencji Prasowej. Co jest obecnie największym zagrożeniem dla NATO?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ekspert PISM: Turcja testuje NATO, ale tańczy na krawędzi. W najbliższym czasie będzie trudnym sojusznikiem

Ostatnia aktualizacja: 04.12.2019 17:57
- Ulimatum Recepa Tayyipa Erdogana było silnym uderzeniem przed szczytem NATO, wstępem do negocjacji, który miał skupić na Turcji uwagę sojuszu. Ankara od dawna sygnalizuje, że NATO nie uznaje jej interesów bezpieczeństwa. Pogłębia jako przeciwwagę relacje z Rosją – mówi portalowi PolskieRadio24.pl dr Karol Wasilewski (PISM).  
rozwiń zwiń