Rosyjskie kłamstwa historyczne. Ekspert: to próba wykreowania obrazu wroga

Ostatnia aktualizacja: 17.01.2020 18:55
- Mamy również do czynienia z próbą prania mózgu własnym obywatelom. Chodzi o obrzydzenie Polski i Polaków oraz wykreowanie obrazu wroga - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Marek Menkiszak z Ośrodka Studiów Wschodnich. Dlaczego w ostatnim czasie rosyjska propaganda tak mocno atakuje Polskę?
Audio
  • Rosyjska propaganda, Ukraina, brexit, Węgry (Jedynka/ Więcej Świata)
Prezydent Władimir Putin
Prezydent Władimir PutinFoto: PAP/EPA/ALEXEY NIKOLSKY / SPUTNIK / KREMLIN POOL

75 lat temu - 17 stycznia 1945 roku - do zrujnowanej Warszawy wkroczyli żołnierze I Armii Wojska Polskiego. Wraz z nimi do stolicy weszły oddziały sowieckie, a wśród nich jednostki NKWD.

>>>[CZYTAJ RÓWNIEŻ] "Szkalujcie śmiało, zawsze coś przylgnie". Ekspert OSW: Putin chce przykleić do Polski antysemityzm

Trolling szefowej rosyjskiego MSZ

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zaharova napisała w jednym z portali społecznościowych, że nie może zrozumieć, jak można obchodzić datę rozpoczęcia wojny i ignorować datę "wyzwolenia". 

- Wypowiedzi pani Zaharovej to typowy trolling, który lubi ostatnio uprawiać intensywnie rosyjska dyplomacja. Tak naprawdę chodzi o walkę między rosyjską narracją, a dominującą w Europie i także w Polsce narracją dotyczącą wydarzeń II wojny światowej. Z jednej strony chodzi o obronę tej rosyjskiej narracji, która w coraz większym stopniu opiera się na kliszach stalinowskiej propagandy, a z drugiej strony chodzi o próbę ataku i podważenia wszystkiego tego, co z tą rosyjską narracją się kłóci - ocenia Marek Menkiszak.

Absurdalne tezy

Zdaniem eksperta Jedynki ostatnio w rosyjskiej propagandzie pojawiają się wyjątkowo absurdalne tezy, m.in. o rzekomej odpowiedzialności Polski za wybuch II wojny światowej czy rzekomej współodpowiedzialności Polaków za Holokaust.

- To są tezy horrendalne i jest wątpliwe, żeby przekonały kogokolwiek, zwłaszcza na Zachodzie Europy - uważa Marek Menkiszak. - Większość obywateli europejskich nie zna dokładnie historii. Tym bardziej różne szczegóły dotyczące polskiej historii i dramatycznych wydarzeń II wojny światowej, tak naprawdę nie są elementem codziennej wiedzy. Chodzi o to, żeby wywołać pewne wątpliwości albo stworzyć wrażenie, że mamy do czynienia z brutalną, polityczną walką, po której mamy dwie strony: rosyjską i polską - dodaje jednak.

Marek Menkiszak uważa, że Rosjanie przy pomocy propagandy próbują stworzyć wrażenie pewnego symetryzmu. Wspomniane wrażenie ma polegać na tym, że strona polska i strona rosyjska manipulują historią i tak naprawdę chodzi o zadawniony konflikt polityczny, który ma podłoże emocjonalne.

Chcą obrzydzić Polskę

Niedawno w jednym z rosyjskich programów telewizyjnych padła teza, że ustrój panujący w międzywojennej Polsce, był reżimem nazistowskim.

- Mamy również do czynienia z próbą prania mózgu własnym obywatelom. To są programy, które są adresowane przede wszystkim do rosyjskiego odbiorcy i chodzi o obrzydzenie Polski i Polaków oraz wykreowanie obrazu wroga, który jest podstępny, odwołując się także do pewnych stereotypów na temat Polski w propagandzie sowieckiej, a teraz rosyjskiej. Uważa się, że Polska jest wygodnym przeciwnikiem i reprezentantem wrogiego Rosji Zachodu - tłumaczy Marek Menkiszak.

>>>[CZYTAJ RÓWNIEŻ] Dr Tomasz Żukowski: ofensywa historyczna Putina nie jest przypadkowa

Czy wkrótce Polska dołączy do grona państw, które w rosyjskich mediach określane są mianem faszystowskich, tak jak czasami Ukraina, Estonia i Łotwa? Dlaczego Polska jest tematem zastępczym w rosyjskich mediach? Na czym polega "kreatywność" rosyjskiej propagandy

Ponadto w audycji:

- Premier Ukrainy zapewnił, że rząd będzie pracował do czasu decyzji prezydenta. Prezydent ma podjąć decyzję, czy przyjmie dymisję premiera. To pokłosie ujawnienia w internecie nagrań, na których ktoś ostro krytykuje ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, a głos jest podobny do głosu premiera Ołeksija Honczaruka. O szczegółach Michał Strzałkowski.

- W przyjętej wczoraj rezolucji Parlament Europejski ocenił, że sytuacja w Polsce i na Węgrzech pogorszyła się od czasu uruchomienia procedury artykułu 7. Rezolucja wzywa też oba państwa do podjęcia konkretnych działań. Węgrom zarzucano naruszanie niezależności sądownictwa, wolności słowa, praw mniejszości. Wskazano, że w kraju jest duża korupcja i nie są respektowane prawa migrantów i uchodźców. Rozmowa z dr. Dominikiem Hejj z Instytutu Europy Środkowej oraz Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

- Niepewna przyszłość Europejczyków pragnących pozostać w Wielkiej Brytanii po brexicie. W tym tygodniu Parlament Europejski wyraził zaniepokojenie w związku z trudnościami, jakie napotykają obywatele unijni przy składaniu wniosków w brytyjskim systemie osiedleńczym. Korespondencja Adama Dąbrowskiego.

***

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadzi: Paweł Lekki 

Goście: Marek Menkiszak (Ośrodek Studiów Wschodnich), dr Dominik Hejj (Instytut Europy Środkowej, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego)

Data emisji: 17.01.2020 

Godzina emisji: 17.27

DS

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jarosław Guzy: Rosję i Chiny łączy sojusz na poziomie taktycznym

Ostatnia aktualizacja: 08.06.2018 14:01
- W kontekście Rosji i Chin mamy do czynienia z sojuszem na poziomie taktycznym - stwierdził na antenie Jedynki ekspert ds. międzynarodwoych Jarosław Guzy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Szef OSW: słowa Putina to element zaplanowanej akcji propagandowej

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2019 20:59
- Została zaplanowana na kilka najbliższych miesięcy. Napięcia historyczne na linii Rosja-państwa europejskie nasilają się z 5-letnią amplitudą - mówił na antenie Polskiego Radia 24 szef Ośrodka Studiów Wschodnich Adam Eberhardt.
rozwiń zwiń