Sławomir Matuszak: sytuacja z Donbasem znajduje się w ślepym zaułku

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2020 19:02
- Zdecydowana większość Ukraińców uważa konflikt zbrojny za największy problem na Ukrainie - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Sławomir Matuszak z Ośrodka Studiów Wschodnich. Czy dzisiejszy atak zbrojny w Donbasie miał związek z szóstą rocznica krwawych wydarzeń podczas protestów na kijowskim Majdanie Niepodległości?
Audio
  • Ukraina, Bałkany Zachodnie, KGHM (Jedynka/ Więcej Świata)
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas konferencji prasowej w sprawie ataku zbrojnego w Donbasie
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas konferencji prasowej w sprawie ataku zbrojnego w DonbasieFoto: PAP/EPA/PRESIDENTIAL PRESS SERVICE HANDOUT

Dziś przypada szósta rocznica początku krwawej rozprawy z "rewolucją godności" na Ukrainie. Od 18 do 20 lutego 2014 zginęło niemal 100 demonstrantów, a setki innych zostało rannych. Również dzisiaj, jak poinformował Sztab Operacji Połączonych Sił Zbrojnych Ukrainy, prorosyjscy separatyści w Donbasie zaatakowali nad ranem pozycje ukraińskich sił zbrojnych. Prezydent Wołodymyr Zełenski stwierdził najpierw, że ten atak jest próbą zerwania procesu pokojowego w Donbasie, później jednak starał się uspokoić opinię publiczną.

- Jesteśmy pewni, że ta prowokacja nie zmieni kursu, ponieważ tylko z silną armią można zasiadać do stołu negocjacyjnego. Idziemy pewnie, zbliżamy się do zakończenia wojny i do pokoju - mówił prezydent Ukrainy.

Ostrzały w Donbasie są codziennością

Która wypowiedź Wołodymyra Zełenskiego jest bliższa prawdy? Ta na gorąco, że proces pokojowy wisi na włosku czy jednak rzeczywiście Ukrainie jest już bliżej pokoju?

- Wydaje mi się, że ani jedna, ani druga. Tak naprawdę incydenty podobne do tego, co dzisiaj, zdarzają się bardzo często. Jedynym wyjątkiem jest to, ze po raz pierwszy od półtora roku ostrzały były o całkiem dużej intensywności. Natomiast ostrzały na mniejszą skalę i z broni snajperskiej są tam niemal codziennie, więc trudno powiedzieć, żeby eskalacja działań wojennych miała jakiś większy związek z toczącymi się rozmowami w sprawie rozwiązania tego konfliktu - uważa Sławomir Matuszak.

>>>[CZYTAJ RÓWNIEŻ] Paweł Bobołowicz: Ukraina stara się nie drażnić Rosji. Nic z tego nie wychodzi

Czego chce Rosja?

Ekspert Jedynki dodaje jednak, że dzisiejszy ostrzał jest poważnym ostrzeżeniem ze strony Rosji dla prezydenta Ukrainy, który uczynił z rozmów pokojowych swoim głównym celem politycznym doprowadzenie do zakończenia konfliktu zbrojnego w Donbasie.

- Z jednej strony wszystkie badania społeczne pokazują, że zdecydowana większość Ukraińców uważa konflikt zbrojny za największy problem na Ukrainie i jest bardzo duże poparcie do wszelkich działań mających na celu jego zakończenie. Problem polega jednak na tym, że żadne z możliwych rozwiązań, których domaga się Rosja, jest na Ukrainie społecznie nieakceptowalne. Zdecydowana większość nie chce się zgodzić, aby Donbas miał jakiś specjalny status czy autonomię i żeby miał wpływ na politykę zagraniczną Kijowa, a z drugiej strony jest to dokładnie to, czego chce Rosja. Sytuacja tak naprawdę znajduje się w ślepym zaułku i trudno w tej chwili wskazać jakiekolwiek przełomowe działanie - tłumaczy Sławomir Matuszak.

Gdyby rewolucja nie zakończyła się sukcesem…

Zdaniem Sławomira Matuszaka, gdyby rewolucja godności nie zakończyła się sukcesem, dzisiaj Ukraina byłaby najprawdopodobniej krwawą satrapią i dochodziłoby w niej do dużo gorszych wydarzeń niż te, co można zaobserwować w Rosji czy na Białorusi.

- Majdan i ucieczka Janukowycza spowodowały to, że najgorszy i także dla Polski mało przyjemny scenariusz nie został zrealizowany. Na Ukrainie przez sześć lat nastąpiła dużo większa integracja gospodarcza z Zachodem. W tej chwili Unia Europejska, w tym także Polska, jest najważniejszym partnerem handlowym dla Ukrainy. Natomiast doszło do pewnej wymiany elit, ale tak naprawdę to nie w wyniku Majdanu, tylko ubiegłorocznych wyborów prezydenckich, kiedy przyszła ogromna ilość całkowicie nowych i młodych ludzi - słyszymy.

>>>[CZYTAJ RÓWNIEŻ] Konflikt na Ukrainie. Parlament chce umożliwić karanie za zbrodnie wojenne

Czy dzisiejsze ataki mają związek z szóstą rocznicę wydarzeń na Majdanie? Jak Ukraina zmieniła się w ostatnich latach? Czy Ukrainie udało się rozliczyć Majdan?

Ponadto w audycji:

- Na początku marca Polska zorganizuje wizytę ministrów spraw zagranicznych z kilku unijnych krajów do Albanii i Macedonii Północnej. Rozmowa z prof. Adamem Szymańskim z Uniwersytetu Warszawskiego.

- Prezes KGHM Polska Miedź Marcin Chludziński odwiedził należącą do koncernu kopalnię Robinson w Stanach Zjednoczonych w górach stanu Nevada. Podczas wizyty poinformował, że kopalnia jest wciąż rentowna i będzie działać co najmniej do roku 2028. Korespondencja Marka Wałkuskiego.

***

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadzi: Katarzyna Semaan

Goście: Sławomir Matuszak (Ośrodek Studiów Wschodnich), prof. Adam Szymański (Uniwersytet Warszawski)

Data emisji: 18.02.2020

Godzina emisji: 17.25

DS


Zobacz więcej na temat: Adam Szymański Ukraina Majdan
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Ekspert: po Majdanie na Ukrainie przeprowadzono tylko lifting systemu

Ostatnia aktualizacja: 20.02.2019 20:11
Daniel Szeligowski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, odnosząc się do 5. rocznicy wydarzeń na kijowskim Majdanie, zauważył, że przez ostatnie pięć lat na Ukrainie wprowadzono więcej reform niż do tamtej pory za cały okres niepodległości tego państwa. - Ale te reformy były wybrane i nie przekroczono punktu, z którego nie byłoby odwrotu – powiedział w audycji "Więcej świata".
rozwiń zwiń