Prof. Genowefa Grabowska: zarzuty stawiane pakietowi mobilności są bardzo trafne

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2020 19:00
- Nie można wylewać dziecka z kąpielą i wprowadzać założeń, które mają działać na rzecz tylko tych firm przewozowych, którym nie chce się więcej pracować i są gorzej zorganizowane - mówi w Programie 1 Polskiego Radia prof. Genowefa Grabowska z Wyższej Szkoły Menedżerskiej w Warszawie o pakiecie drogowym, który uderza w firmy transportowe z naszego regionu. 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock.com/Ewa Studio

Parlament Europejski nie zgodził się na odrzucenie pakietu drogowego, czego domagali się m.in. polscy europosłowie. Państwa naszego regionu negatywnie oceniły przepisy zaostrzające zasady w transporcie międzynarodowym dotyczące płacy i pracy kierowców. Zmiany najbardziej odczuje Polska, ponieważ nasz kraj ma największą flotę transportową w całej Unii Europejskiej.

- Ta sprawa jest ważna dla Polaków, ale także dla Europy i jednolitego, wspólnego rynku, który poprzez tę regulację ulega pewnej erozji i nie funkcjonuje tak, jak powinien funkcjonować. Zarzuty, które są stawiane pakietowi mobilności, są dobrane bardzo trafnie. Jest to efekt wyraźnej konfrontacji, bo z jednej strony mamy transportowców ze starej Unii, a z drugiej strony mamy naszych, którzy potrafili tam wejść, dostosować się i świadczyć usługi - komentuje prof. Genowefa Grabowska.


Posłuchaj
25:42 _PR1_AAC 2020_07_09-17-25-56.mp3 Pakiet drogowy w UE, broń w Czechach, konflikt w Libii, 25. rocznica masakry w Srebrenicy (Jedynka/ Więcej świata)

Polska jest konkurencyjna

Do tej pory kraje z naszego regionu mogły z powodzeniem konkurować z Europą Zachodnią, ponieważ jesteśmy bardziej atrakcyjni pod względem finansowym.

- Ten problem wypłynął zaraz po naszym wejściu do UE, kiedy przygotowywano dyrektywę o pracownikach delegowanych. Toczyliśmy wtedy szalone boje, żeby właśnie pracowników, kierowców i firmy świadczące usługi transportowe nie obejmować tą dyrektywą, aby można było traktować firmy wedle prawa państwa, w którym są zarejestrowane. Pakiet mobilności teraz to zmienia - tłumaczy prof. Genowefa Grabowska.

Absurdy pakietu drogowego

Pakiet drogowy zakłada, że prawo obowiązujące w państwach, w których będą świadczone usługi transportowe, będzie wyznaczać obowiązujące standardy. - Z jednej strony to ma sens, ale z drugiej zabija przedsiębiorczość i firmy, które potrafiły opanować jak Polska duży procent europejskiego rynku transportowego - słyszymy.

Wśród zapisów pakietu drogowego znajduje się m.in. obowiązek powrotu raz na 8 tygodni ciężarówek do państw, w których firmy są zarejestrowane. - Jest to jeden z absurdów (…). Pojazd, obojętnie czy jest pusty, czy z ładunkiem, ma raz na 8 tygodni zameldować się, z kolei kierowca musi co 3 albo 4 tygodnie wracać do tego miejsca, w którym jest. Jest to bardzo ludzkie i humanitarne, że przyjedzie do domu, ale z drugiej strony nie wszyscy chcą i muszą do tego domu przyjeżdżać, jeżeli mają możliwość świadczenia pracy za godziwe wynagrodzenie i godzą się na takie warunki - uważa prof. Genowefa Grabowska.

Zabicie konkurencji

Gość Jedynki przyznaje, że tego typu uregulowania prowadzą przede wszystkim do zabicia konkurencji. Postępowanie w TSUE może bowiem trwać nawet 2-3 lata, a w tym czasie część firm, które będą w gorszej sytuacji, po prostu splajtuje, natomiast firmy zachodnie będą w zdecydowanie lepszej sytuacji ze względu na już wdrożone narzędzia.

- W tej chwili klamka zapadła, ponieważ niektóre rozwiązania pakietu wchodzą w życie już we wrześniu, a inne po 18 miesiącach. Obecnie nie bardzo istnieje możliwość zablokowania całości (…). Mam tylko jedną nadzieję, że polski przedsiębiorca jest na tyle elastyczny i umie przygotować się do każdej sytuacji - mówi prof. Genowefa Grabowska.

Czytaj także:

Ponadto w audycji:

- Zwolennicy posiadania broni chcą zagwarantowania im takiego prawa w czeskiej konstytucji. W związku z tym przekazali przewodniczącemu Izby Poselskiej Radkowi Vondraczkowi petycję podpisaną przez ponad 111 tys. obywateli. Felieton Katarzyny Semaan.

- Konflikt w Libii wkroczył w nową fazę, a zagraniczne ingerencje osiągnęły niespotykany dotąd poziom, jeśli chodzi o dostarczanie zaawansowanego sprzętu oraz liczbę najemników. Rozmowa z prof. Danielem Boćkowskim z Uniwersytetu w Białymstoku.

- Na wschodzie Bośni i Hercegowiny rozpoczął się trzydniowy marsz upamiętniający 25. rocznicę masakry w Srebrenicy. W tym roku z powodu pandemii koronawirusa zaledwie kilkudziesięciu ocalałych maszeruje wzdłuż drogi, którą uciekli przed oddziałami bośniackich Serbów w 1995 roku. Materiał Michała Strzałkowskiego.

***

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadził: Paweł Lekki 

Goście: prof. Genowefa Grabowska (Wyższa Szkoła Menedżerska w Warszawie), prof. Daniel Boćkowski (Uniwersytet w Białymstoku)

Data emisji: 9.07.2020

Godzina emisji: 17.25

DS

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Prof. Tomasz Grzegorz Grosse: Grupa Wyszehradzka stara się mieć wspólne zdanie

Ostatnia aktualizacja: 11.06.2020 18:40
- Kraje Grupy Wyszehradzkiej w różnych ważnych tematach europejskich starają się mieć wspólne zdanie, żeby później bardziej skutecznie zabiegać o wspólne interesy na forum Unii Europejskiej - mówi w Programie 1 Polskiego Radia prof. Tomasz Grzegorz Grosse z Uniwersytetu Warszawskiego. Czy Grupa Wyszehradzka przekona pozostałe kraje unijne do swojego stanowiska w sprawie budżetu Wspólnoty?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Prezydencja Niemiec w UE. Doleśniak-Harczuk: w Niemczech toczy się walka polityczna

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2020 18:40
- Prezydencja Niemiec w Unii Europejskiej jest również elementem wewnętrznej walki, która toczy się w Niemczech - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Olga Doleśniak-Harczuk z Instytutu Staszica i publicystka "Nowego Państwa". Czym spowodowany jest konflikt u naszych zachodnich sąsiadów?
rozwiń zwiń