Rosyjska pomoc dla Białorusi. Prof. Legucka: bez niej Łukaszenka nie utrzyma się

Ostatnia aktualizacja: 14.09.2020 18:40
- Władimir Putin, żeby nie rozpowszechniać szczególnie w Rosji tendencji demokratyzacji społeczeństw postsowieckich, musi pomagać nielubianemu przez siebie Aleksandrowi Łukaszence - mówi w Programie 1 Polskiego Radia prof. Agnieszka Legucka z Uczelni Vistula i Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Jakie ustalenia zapadły podczas spotkania prezydentów Rosji i Białorusi w Soczi?
Aleksander Łukaszenka i Władimir Putin
Aleksander Łukaszenka i Władimir PutinFoto: PAP/EPA/KREMLIN HANDOUT

Posłuchaj
26:53 PR1_MPLS 2020_09_14-17-24-00.mp3 Spotkanie Putina i Łukaszenki, wideoszczyt UE - Chiny, wybory lokalne w Rosji, pożary w USA (Jedynka/ Więcej świata)

Spotkanie Aleksandra Łukaszenki z Władimirem Putinem odbyło się w cztery oczy i było zamknięte dla mediów. Wiadomo jednak, że Władimir Putin podczas tej rozmowy obiecał Aleksandrowi Łukaszence pożyczkę dla Białorusi w wysokości 1,5 mld dolarów, co stanowi ¾ tegorocznych potrzeb Białorusi w zakresie refinansowania innych długów. Obecnie Białoruś najbardziej potrzebuje właśnie pieniędzy.

- Najbardziej Łukaszenka potrzebuje przyjaciół, których zaczyna mu brakować na świecie. Tak jak sam powiedział, że przyjaciół poznaje się w biedzie, wskazując na Władimira Putina jako tego, który został jako jedyny na polu bitwy (…). Rzeczywiście Białoruś potrzebuje finansów i reform. Od wielu lat funkcjonuje tam gospodarka trochę z czasów PRL-u, czyli większość przedsiębiorstw jest państwowych, zarządzanych centralnie i dających przez bardzo długi czas stabilizację społeczną, ale z drugiej strony niereformowana gospodarka białoruska spowodowała ostatecznie, że obywatele w różnych momentach recesji i osłabienia gospodarczego zaczynają odczuwać problemy finansowe - tłumaczy prof. Agnieszka Legucka.

Ostatnia deska ratunku Łukaszenki

Ekspert Jedynki wskazuje, że Białoruś od lat otrzymuje kredyty od Rosji. - Białorusini są największym dłużnikiem Federacji Rosyjskiej, a jednocześnie zdają sobie sprawę, że bez surowców rosyjskich gospodarka Białorusi jest nie do utrzymania - słyszymy w "Więcej świata".

- Na Białorusi wszystko jest zależne od centralnie zarządzanej gospodarki przez samego Łukaszenkę, ale ona jest już na tyle niewydolna, że nie jest w stanie zapewnić potrzeb obywatelom (…). Rozumiem, dlaczego Łukaszenka i Putin chętnie wchodzą w rewir współpracy gospodarczej (…) i tak naprawdę chodzi o to, że Aleksander Łukaszenka stracił legitymację względem własnego społeczeństwa i teraz to, co robi, jest dla niego deską ratunku, żeby utrzymać się przy władzy - twierdzi prof. Agnieszka Legucka.

Poparcie Putina dla nielubianego Łukaszenki

Zdaniem prof. Agnieszki Leguckiej, jeżeli Aleksander Łukaszenka chce utrzymać poparcie Władimira Putina, to "musi podpisać wszystko to, czego nie chciał podpisać pod koniec 2019 roku". Gość Jedynki przypomina, że dochodziło wówczas do napiętych negocjacji dotyczących umów gazowych, jak i umów o dostawy ropy naftowej. - Od lat Łukaszenka prowadzi politykę bycia w rewirze wpływów rosyjskich, ale także od czasu do czasu podbijania negocjacji poprzez kontakty i współpracę z Zachodem - dodaje.

- Łukaszenka to, co chciał usłyszeć, usłyszał. Czyli przede wszystkim to, że Władimir Putin nie pozwoli na jakiekolwiek ingerencje z zewnątrz i że ma poparcie jako prezydent Białorusi (…). W tym momencie wszyscy, zarówno za granicą, jak i w kraju czy też środowiska demokratyczne rodzące się na Białorusi, widzą, że poparcie Władimira Putina muszą wkalkulować w koszty związane z procesami politycznymi w tym kraju. Trzeba jednak zaznaczyć, że Rosja również ma problem z Łukaszenką. Jest przewidywalny i zdaniem Rosji jest prezydentem Białorusi, ale już nie ma poparcia politycznego w społeczeństwo. Poza tym od wielu lat Władimir Putin osobiście nie lubi Łukaszenki - przekazuje prof. Agnieszka Legucka.

Czytaj także:

W audycji także o:

- W Rosji odbyły się wybory do władz lokalnych i regionalnych. Według Centralnej Komisji Wyborczej trzydniowe głosowanie jest ważne, a jeśli były naruszenia ordynacji, to takie, które nie wpłynęły znacząco na wynik wyborów. Innego zdania są niezależni obserwatorzy i rosyjska opozycja. O szczegółach Maciej Jastrzębski.

- Unia Europejska i Chiny podpisały umowę o ochronie oznaczeń geograficznych. Na liście 100 chronionych produktów spożywczych z UE jest m.in. polska wódka, francuskie wina i sery, włoska szynka, czeskie piwo czy grecka oliwa. Z kolei na wideoszczycie UE - Chiny pojawiły się już zdecydowanie trudniejsze tematy. Rozmowa z Marcinem Przychodniakiem z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

- Zniszczone domy, masowe ewakuacje i ofiary śmiertelne. To skutek pożarów, z którymi od miesiąca zmaga się zachodnie wybrzeże USA. Felieton Katarzyny Semaan.

***

Tytuł audycji: Więcej świata 

Prowadził: Michał Strzałkowski 

Goście: prof. Agnieszka Legucka (Uczelnia Vistula i Polski Instytut Spraw Międzynarodowych), Marcin Przychodniak (Polski Instytutu Spraw Międzynarodowych)

Data emisji: 14.09.2020

Godzina emisji: 17.24

DS

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Protesty w Mińsku. Andrzej Poczobut: motywacja Białorusinów jest bardzo mocna

Ostatnia aktualizacja: 31.08.2020 18:56
W białoruskiej stolicy odbył się w niedzielę kolejny rekordowy pod względem liczebności miting, którego uczestnicy domagali się dymisji prezydenta Alaksandra Łukaszenki oraz uczciwych wyborów. Protesty odbyły się nie tylko w Mińsku, ale i w Brześciu, Grodnie, Homlu i innych miastach. - Protesty nie słabną, ponieważ motywacja Białorusinów jest bardzo mocna. Przekonanie społeczeństwa o tym, że wybory zostały sfałszowane, jest spore, a oprócz tego społeczeństwo jest oburzone działaniami władzy - mówił w "Więcej świata"  publicysta Andrzej Poczobut, działacz mniejszości polskiej na Białorusi. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Żebranie o pieniądze". Andrzej Łomanowski o wizycie Łukaszenki w Rosji

Ostatnia aktualizacja: 14.09.2020 12:20
- Na spotkaniu z Władimirem Putinem, Alaksandr Łukaszenka będzie prosił o pomoc dla niewydolnej białoruskiej gospodarki - mówił w Polskim Radiu 24 red. Andrzej Łomanowski z "Rzeczpospolitej".
rozwiń zwiń