Ultimatum dla Łukaszenki. Dr Adamski: jest zdecydowanie spóźnione

Ostatnia aktualizacja: 14.10.2020 18:50
Liderka białoruskiej opozycji postawiła ultimatum Aleksandrowi Łukaszence. Chce, żeby do 25 października ustąpił z funkcji prezydenta Białorusi. - Wezwanie Swiatłany Cichanouskiej jest elementem taktyki politycznej, zresztą słusznej. Jest jednak zdecydowanie spóźnione - mówi w Programie 1 Polskiego Radia dr Łukasz Adamski z Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia. 
Protesty w Mińsku
Protesty w MińskuFoto: PAP/EPA/STR

Posłuchaj
17:45 PR1_MPLS 2020_10_14-17-33-11.mp3 Wezwanie dla Łukaszenki, Trójkąt Weimarski, wizyta włoskiego ministra spraw zagranicznych w Rosji, koronawirus na stacji kosmicznej (Jedynka/Więcej świata)

Jeżeli Aleksander Łukaszenka tego nie zrobi, Swiatłana Cichanouska ogłosi ogólnokrajowy strajk. Pozostałe żądania liderki białoruskiej opozycji dotyczą całkowitego zaprzestania przemocy na ulicach oraz zwolnienia wszystkich więźniów politycznych.

- Niestety obawiam się, że jest to pusta groźba. Nie widzę powodu, dlaczego tego rodzaju wezwań w tak radykalnej formie nie było w pierwszych dniach czy tygodniach po wyborach, czyli jeszcze w sierpniu. Wtedy dynamika protestów była bardzo duża, łatwo była zmobilizować ludzi i wręcz nawet niektórzy przedstawiciele nomenklatury wahali się, czy nie przystąpić do ruchu protestu - komentuje dr Łukasz Adamski.

Łukaszenka odzyskał kontrolę

Ekspert Jedynki zauważa, że pomimo nadal dużej liczby protestujących i ich zaangażowania, widać już, iż Aleksander Łukaszenka odzyskał prawie całkowitą kontrolę nad sytuacją na Białorusi. - Oczywiście jest pozbawiony legitymizacji społecznej, natomiast nie sądzę, żeby to wezwanie zostało szeroko wysłuchane, chociaż chciałbym się mylić. Ludzie będą bali się o przyszłość i że stracą miejsce utrzymania, co poskutkuje tylko nową falą represji. To wezwanie jest zdecydowanie spóźnione - słyszymy.

Czytaj także:

Cichanouska chce dodać otuchy opozycji?

- Wezwanie Cichanouskiej wiązałbym z tym, że musi robić wszystko, aby podtrzymywać morale protestujących, opozycji oraz wywierać presję na Łukaszenkę. Pamiętajmy, że chociaż Łukaszenka odzyskał kontrolę nad sytuacją, to jednak ta sytuacja nie jest wcale dla niego komfortowa. W ogromnym stopniu uzależnił się politycznie od Rosji, ma spalone mosty w stosunkach z Zachodem i z najbliższymi sąsiadami, znalazł się liście sankcyjnej Unii Europejskiej, a osiągnięcia kilkuletniego, ostrożnego dialogu, poza 2014 rokiem, zostały całkowicie utracone - twierdzi dr Łukasz Adamski.

W audycji również:

- Po czterech latach szefowie MSZ trzech krajów spotykają się w Paryżu. Rozmowy mają być wstępem do szczytu przywódców Polski, Niemiec i Francji oraz reaktywacji Trójkąta Weimarskiego. Trójkąt Weimarski zainicjował w 1991 roku ówczesny szef niemieckiej dyplomacji Hans-Dietrich Genscher. Na 2021 rok przypada więc 30. rocznica powstania tego formatu. O wizycie szefa naszej dyplomacji Zbigniewa Raua nad Sekwaną korespondencja Stefana Foltzera.

- W Moskwie wizytę złożył szef MSZ Włoch Lugi di Maio. W jej ramach odbyły się rozmowy z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem. Rozmowa z dr Małgorzatą Lorencką z Uniwersytetu Śląskiego.

- Czy koronawirus może dostać się na pokład Międzynarodowej Stacji Kosmicznej? Felieton Michała Strzałkowskiego.

***

Tytuł audycji: Więcej świata 

Prowadził: Katarzyna Semaan

Goście: dr Łukasz Adamski (Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia), dr Małgorzata Lorencka (Uniwersytet Śląski)

Data emisji: 14.10.2020

Godzina emisji: 17.33

DS

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Szef unijnej dyplomacji rozmawiał z ministrem spraw zagranicznych Białorusi. Będzie zgoda na misję OBWE?

Ostatnia aktualizacja: 10.10.2020 10:32
Unia Europejska ponawia apel do władz Białorusi o dialog i zgodę na misję OBWE. Szef unijnej dyplomacji Josep Borrell rozmawiał między innymi na ten temat z białoruskim ministrem spraw zagranicznych Władimirem Makiejem.
rozwiń zwiń