Bartosz Tesławski: białoruscy opozycjoniści muszą martwić się o życie

Ostatnia aktualizacja: 05.01.2021 19:19
- Ten materiał jest swoistą bombą pokazującą Zachodowi, że białoruski reżim jest bardzo groźny i byłoby najlepiej gdyby doszło do zmiany władzy - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Bartosz Tesławski z NaWschodzie.eu. Portal EUobserver opublikował nagranie, na którym słychać głos m.in. szefa KGB i rozmowę z agentami o zabójstwach opozycjonistów przebywających poza granicami Białorusi. 
Protest na Białorusi - zdjęcie ilustracyjne
Protest na Białorusi - zdjęcie ilustracyjneFoto: Andrei Bortnikau/shutterstock

Aleksander Łukaszenka 1200
Media: wyciek z KGB ujawnia, że szykowano zamachy na opozycję za granicą, w tym na Szeremeta. Ten zginął w eksplozji
Posłuchaj
19:37 Jedynka/Więcej świata - 5.01.2021 Nagranie tajnej rozmowy na Białorusi, lockdown w Wielkiej Brytanii, zakończenie bojkotu Kataru, zniknięcie miliardera z Chin (Jedynka/Więcej świata)

Portal EUobserver opublikował w poniedziałek (4.01) nagranie rozmowy, do której miało dojść 11 kwietnia 2012 roku w budynku KGB. Na nagraniu, jak podaje portal, słychać głos ówczesnego szefa KGB Wadzima Zajcaua oraz dwóch funkcjonariuszy elitarnej jednostki do zadań specjalnych Alfa. Rozmówcy omawiali wprowadzenie do środowiska białoruskich politycznych emigrantów swojego współpracownika, ale też zabójstwa dysydentów mieszkających na terenie Niemiec i innych państw Unii Europejskiej.

Na nagraniu padło również nazwisko Pawła Szeremeta, dziennikarza zamordowanego w 2016 roku. Paweł Szeremet, tak jak opisują to rozmówcy na nagraniu, zginął podczas wybuchu samochodu. Czy publikacja podsłuchanej rozmowy, może coś wnieść do śledztwa, które toczy się w sprawie śmierci Pawła Szeremeta? 

- Na pewno jest bardzo ważnym wątkiem, który rozjaśnia trochę spraw, ale musimy pamiętać, że ta sprawa jest rozciągnięta na lata wstecz. Materiał oczywiście zostanie zaraz podważony oraz sklasyfikowany jako fake news przez białoruskie władze i nie będzie niczym więcej niż poszlaką. Być może ktoś byłby w stanie zidentyfikować po głosie dwóch anonimowych agentów Grupy Alfa, bo teoretycznie po głosie zidentyfikowany został Wadzim Zajcau. Nie wydaje mi się jednak, żeby to mogło służyć jako realny dowód. Może tylko jako nowe otwarcie w sprawie - komentuje Bartosz Tesławski.

Dlaczego akurat teraz?

Planowana ofiara zabójstwa, która jest wymieniana na nagraniu, to Aleh Ałkajeu, były dyrektor aresztu w Mińsku, który od prawie 20 lat mieszka w Niemczech. Aleh Ałkajeu powiedział rozgłośni Radio Swaboda, że artykuł EUobserver nie zdziwił go. - Dla mnie nie jest to nowa informacja. Teraz dowiedziałem się więcej szczegółów. W 2012 roku komisarz policji w Berlinie uprzedziła mnie, że jest planowane moje zabójstwo. Jednak nie było szczegółów. Oni po prostu wzięli mnie pod ochronę - tłumaczył Aleh Ałkajeu. Dlaczego nagranie wypłynęło dopiero teraz?

- Podejrzewam, że głównie ze względu na to, co dzieje się na Białorusi. Mamy do czynienia z protestami i kolejnymi próbami osłabiania administracji Aleksandra Łukaszenki i jego samego. Taki materiał jest swoistą bombą pokazującą Zachodowi, że jest to bardzo groźny reżim, którego byłoby najlepiej pozbyć się, tzn. żeby doszło tam do zmiany władzy - uważa Bartosz Tesławski.

W poniedziałek (4.01) doszło do telefonicznej rozmowy Aleksandra Łukaszenki z wiceszefem rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Dmitrijem Miedwiediewem. Czy w białoruskim reżimie mógł zapanować popłoch ze względu na ujawnienie nagrania? - Trudno powiedzieć. Wydaje mi się, że to był materiał bardziej obliczony na wywołanie efektu na Zachodzie niż w samej Białorusi (…). W przypadku Miedwiediewa i Łukaszenki, bardziej spodziewałbym się tego, że Putin może nie chciał z nim teraz rozmawiać w kontekście tego, co wydarzyło się i dlatego Łukaszenka rozmawiał z Miedwiediewem - twierdzi Bartosz Tesławski.

Źródło: Беларускі Народны Трыбунал

Transkrypcja nagrania po rosyjsku>>

Transkrypcja nagrania po angielsku >>>

Liderzy opozycji powinni obawiać się?

Przywódcy białoruskiej opozycji obecnie przebywają zagranicą. Mimo to mogą bać się o swoje życie.

- Osoby, które są opozycjonistami, prawdopodobnie muszą martwić się o własne życie ze względu na to, że jeżeli pojawiłaby się okazja do przeprowadzenia na nich skutecznego zamachu, który nie przyniósłby żadnych konsekwencji zamachowcom, to jak najbardziej zostałoby to zrobione. Rzecz tylko w tym, że te osoby przebywają na terenie państw Unii Europejskiej i jakiekolwiek potknięcie, zatrzymanie zamachowców czy znalezienie śladów prowadzących do Mińska, wywołałoby międzynarodowy skandal. Żadne państwo Unii Europejskiej nie zaakceptuje, żeby na jego terytorium odbywały się tego typu rzeczy - mówi Bartosz Tesławski.

Czytaj również:

W audycji także:

- Brytyjski premier Boris Johnson ogłosił natychmiastowe wprowadzenie ogólnokrajowego lockdownu w Anglii. W odróżnieniu od drugiego lockdownu w listopadzie, od wtorku zamknięte są także szkoły. Korespondencja Adama Dąbrowskiego.

- Arabia Saudyjska i sojusznicze kraje Zatoki Perskiej otworzą granice lądowe i morskie oraz przestrzeń powietrzną, kończąc tym samym bojkot Kataru. Poinformowały o tym władze Kuwejtu i Kataru, a także przedstawiciel administracji USA. Rozmowa z prof. Danielem Boćkowskim z Uniwersytetu w Białymstoku.

- Jack Ma to trzeci najbogatszy człowiek w Chinach, a według Bloomberga 25. najbogatszy człowiek świata. Założyciel grupy Alibaba odpowiedzialnej m.in. za serwis AliExpress od ponad dwóch miesięcy nie pokazuje się publicznie. Zniknięcie miliardera może mieć związek z otwartą krytyką chińskiego rządu. Felieton Adriana Bąka.

***

Tytuł audycji: Więcej świata 

Prowadziła: Katarzyna Semaan

Goście: Bartosz Tesławski (NaWschodzie.eu), prof. Daniel Boćkowski (Uniwersytet w Białymstoku)

Data emisji: 5.01.2021

Godzina emisji: 17.32

DS

Czytaj także

Ultimatum dla Łukaszenki. Dr Adamski: jest zdecydowanie spóźnione

Ostatnia aktualizacja: 14.10.2020 18:50
Liderka białoruskiej opozycji postawiła ultimatum Aleksandrowi Łukaszence. Chce, żeby do 25 października ustąpił z funkcji prezydenta Białorusi. - Wezwanie Swiatłany Cichanouskiej jest elementem taktyki politycznej, zresztą słusznej. Jest jednak zdecydowanie spóźnione - mówi w Programie 1 Polskiego Radia dr Łukasz Adamski z Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Protesty na Białorusi. Poczobut: wyraźna próba przejęcia inicjatywy przez protestujących

Ostatnia aktualizacja: 26.10.2020 19:54
- Ultimatum Cichanouskiej zadziałało jako katalizator na protest, który wydawało się, że słabł, ale nagle znowu wrócił do poprzedniego stanu - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Andrzej Poczobut, dziennikarz z Grodna. Czy Białorusini uwierzyli na nowo w zwycięstwo nad reżimem Łukaszenki? 
rozwiń zwiń