Zamknięte granice. Ekspert: KE opracowała wytyczne, a Niemcy zrobiły to po swojemu

Ostatnia aktualizacja: 16.02.2021 18:33
W powodu pandemii koronawirusa Niemcy zamknęły granicę z Czechami i austriackim Tyrolem. Czy Unia Europejska wyciągnie konsekwencje prawne wobec naszych sąsiadów? - Przypuszczamy, że będzie jak zwykle, tzn. jednym państwom udaje się i mogą więcej - mówi w Programie 1 Polskiego Radia prof. Genowefa Grabowska, ekspert prawa międzynarodowego i b. europoseł.
zdj. ilustracyjne
zdj. ilustracyjneFoto: PAP/EPA/FILIP SINGER

Niemcy 1200.jpg
"To grozi rozbiciem jedności UE". Komisja Europejska krytykuje Niemcy
Posłuchaj
19:45 Jedynka/Więcej świata - 16.02.2021 Koronawirus i zamknięcie granicy w Niemczech, broń palna w USA i Kanadzie, gwałty i tortury w obozach Ujgurów (Jedynka/Więcej świata)

Komisja Europejska ostrzega Niemców, że może to doprowadzić do rozbicia jedności UE w tej kwestii, a także spowodować poważne zakłócenia swobodnego przemieszczania się ludzi po Europie. Przypomnijmy, że blisko rok temu - kiedy COVID-19 pojawił się w Europie - każde państwo unijne zamykało granice na własną rękę, co skutkowało ogromnym chaosem, wzajemnymi oskarżeniami poszczególnych krajów i w praktyce niefunkcjonowaniem strefy Schengen. Czy UE wyciągnęła wnioski z tamtych wydarzeń czy jednak po ostatniej decyzji Niemiec grozi nam powtórka z rozrywki?

- Unia powinna wyciągnąć wnioski i wydaje się, że wyciągnęła. KE opracowała wytyczne, jak należy postępować w analogicznych sytuacjach. Niestety jednak niektóre państwa, w tym przypadku Niemcy, zrobiły to po swojemu i uznały, że nie będą zastanawiały się, jak wspólnie "położyć tę tamę", tylko po prostu z niedzieli na poniedziałek wprowadziły kontrole. Z doniesień prasowych wiemy, że wpuszczają co drugą osobę, bo na 10 tysięcy skontrolowanych, wejść mogło 5 tysięcy zarówno z Austrii z Tyrolu, jak i z Czech. Dużo osób nie jest wpuszczonych, przez co ten swobodny przepływ jest zakłócony - komentuje prof. Genowefa Grabowska.

Co zrobi Unia Europejska?

Rekomendacje przygotowane przez UE są absolutnie jasne, jak mówił rzecznik KE ds. praworządności Christian Wigand i powinny być drogowskazem dla wszystkich w tym kontekście, ale… nie są. - UE przygotowała oprzyrządowanie, a czy z tego mechanizmu zechcą korzystać państwa członkowskie, to już zależy od nich. Jeżeli któreś z państw nie korzysta i narusza wspólne reguły, to wiemy na przykładzie Polski, co wtedy dzieje się i o co takie państwo jest oskarżane - zauważa ekspert Jedynki.

Czy w związku z tym można spodziewać się, że KE podejmie działania prawne przeciwko Berlinowi, biorąc pod uwagę, że szefową KE jest Niemka, a wpływy naszych zachodnich sąsiadów w Brukseli są znaczące?

- Możemy sobie pomarzyć o równym traktowaniu… Przecież na konferencji prasowej pytano rzecznika KE, który odpowiada za praworządność, czy zostaną wyciągnięte jakiekolwiek kroki i podjęte działania prawne przeciwko Niemcom. To zamknięcie nie pierwszy raz odbywa się poza regułami unijnymi, ponieważ już wcześniej mieliśmy zakup szczepionek także poza uzgodnieniami w ramach UE. Tutaj jednak rzecznik, który jest zwykle wymowny w przypadku praworządności w innych państwach członkowskich, nabrał wody w usta i powiedział, że UE ma mechanizmy, które będą stosowane, ale wątek odpowiedzialności absolutnie pominął. Przypuszczamy, że będzie jak zwykle, tzn. jednym państwom udaje się i mogą więcej, natomiast inne państwa są rygorystycznie rozliczane nawet za domniemane przewinienia - twierdzi prof. Genowefa Grabowska.

Inni pójdą śladem Niemiec?

Jeżeli KE nie zareaguje na działania Niemiec, można spodziewać się, że inne państwa pójdą śladem Berlina i strefa Schengen znowu odejdzie w niebyt. - Tak było w kwietniu i maju, kiedy nieskoordynowane działania indywidualne państw doprowadziły do takiego zamętu w Europie, że pamiętamy do dziś, co działo się na drogach (…). Każde państwo może bronić swojego bezpieczeństwa wewnątrz, ale jeżeli mamy określony system, to powinniśmy do tego stosować się wszyscy, jak i wszyscy dbać o swoje bezpieczeństwo oraz bezpieczeństwo w ramach całego systemu - słyszymy.

Czytaj także:

Ponadto w audycji:

- Prezydent USA Joe Biden wezwał Kongres, w trzecią rocznicę masakry w szkole średniej w Parkland na Florydzie, do zaostrzenia przepisów dotyczących broni palnej. Natomiast w Kanadzie rząd ma przedstawić projekt wykupu z rąk obywateli broni wojskowej. Felieton Michała Strzałkowskiego.

- Cztery bombowce strategiczne B-1 oraz około 200 amerykańskich żołnierzy będzie stacjonować w norweskiej bazie lotniczej Orland w centralnej części kraju. Wysłanie samolotów to jasny sygnał dla Rosji, że jej działania w rejonie Arktyki spotkają się z odpowiedzią USA i NATO. Duński wywiad wojskowy ostrzega, że Rosjan jest w Arktyce tak dużo, że są już bezpośrednim zagrożeniem dla ważnych baz NATO. Rozmowa z prof. Krzysztofem Kubiakiem z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.

- Stacja BBC poinformowała o gwałtach i torturach w obozach dla Ujgurów. Pekin zaprzecza tym doniesieniom i jednocześnie zabrania nadawania BBC World News w Chinach. Felieton Magdaleny Skajewskiej.

***

Tytuł audycji: Więcej świata 

Prowadził: Paweł Lekki

Goście: prof. Genowefa Grabowska (ekspert prawa międzynarodowego, b. europoseł), prof. Krzysztof Kubiak (Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach)

Data emisji: 16.02.2021

Godzina emisji: 17.32

DS

Czytaj także

Baranowski: wśród Republikanów Trump nadal jest bardzo popularnym politykiem

Ostatnia aktualizacja: 12.02.2021 18:52
W Stanach Zjednoczonych trwa pierwszy w historii proces o impeachment byłego prezydenta. - Bardzo bym się zdziwił, jeżeli Senat skazałby Donalda Trumpa - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Michał Baranowski z German Marshall Fund of the United States. Jak podczas głosowania zachowają się Republikanie?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ekspert: Republikanie jeszcze nie rozstrzygnęli, czy chcą być z Trumpem czy bez niego

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2021 17:33
Senat uniewinnił byłego prezydenta USA Donalda Trumpa w procedurze impeachmentu. Komentując wyniki głosowania, Mateusz Piotrowski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych zauważył, że Republikanie jeszcze nie wiedzą, czy swą przyszłość wiązać z Donaldem Trumpem, czy się od niego odciąć.
rozwiń zwiń