Wyroki dla dziennikarzy na Białorusi. Romaszewska-Guzy: Łukaszenka chce przestraszyć Białorusinów

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2021 18:30
Sąd w Mińsku skazał na dwa lata pozbawienia wolności dwie dziennikarki Telewizji Biełsat, nadającej po białorusku z Polski i w większości tworzonej przez Białorusinów. Kaciaryna Andrejewa i Daria Czulcowa były oskarżone o koordynowanie zamieszek białoruskiej opozycji. - To wszystko ma na celu przestraszenie ludzi przed spodziewanym powrotem protestów na wiosnę - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Agnieszka Romaszewska-Guzy, dyrektor TV Biełsat.
Kaciaryna Andrejewa (P) i Daria Czulcowa (L)
Kaciaryna Andrejewa (P) i Daria Czulcowa (L)Foto: PAP/EPA/STRINGER

andrzej duda pap 1200.jpg
Dwa lata łagru dla białoruskich dziennikarek. Stanowczy sprzeciw polskiego prezydenta
Posłuchaj
20:03 PR1_mp3 2021_02_18-17-31-51.mp3 Wyroki dla białoruskich dziennikarzy, pomnik Feliksa Dzierżyńskiego w Rosji, handel Chiny-UE, aresztowanie katalońskiego rapera (Jedynka/Więcej świata)

Zdaniem śledczych do koordynowania zamieszek doszło podczas relacjonowania manifestacji z połowy listopada z miejsca śmiertelnego pobicia opozycjonisty Ramana Bandarenki. W ostatnim czasie takich represji wobec dziennikarzy jest dużo. - Dziennikarzy zamykają za to, że wykonują po prostu swoją pracę, a praca dziennikarska związana jest nie tylko z kwestią wolności słowa, ale ze wszystkim prawami podstawowymi, także prawami człowieka w najszerszym tego rozumieniu. Te sprawy pokazują, jak obecnie wygląda w naszym kraju ochrona praw człowieka - twierdzi Andriej Bastuniec z Białoruskiego Zrzeszenia Dziennikarzy.

Łukaszenka nie przestraszy Białorusinów?

Zdaniem Agnieszki Romaszewskiej-Guzy Alaksandr Łukaszenka represjami wobec dziennikarzy i uczestników manifestacji, chce przestraszyć Białorusinów. - Z całą pewnością w tej chwili nastąpiło świadome zaostrzenie represji. Myślę, że to wszystko ma na celu właśnie przestraszenie ludzi przed spodziewanym powrotem protestów na wiosnę - uważa.

- Wiadomo, że nastroje opozycyjne raczej nie zmalały, tak samo jak niechęć do reżimu, którą najwyżej mógł przytłumić strach, bo nie każdy chce, wychodząc z domu, nie wiedzieć, czy wróci. Natomiast niechęć do Łukaszenki na pewno nie zmalała - dodaje gość Jedynki.

Kompromitacja władz Białorusi

Agnieszka Romaszewska-Guzy proces dziennikarek TV Biełsat nazywa "pełną kompromitacją władz". - Tam właściwie nie było żadnych dowodów, że one do czegokolwiek wzywały. Co więcej, była ekspertyza bardzo poważanego członka Akademii Nauk, będącego specjalistą od języka białoruskiego i rosyjskiego, który powiedział, że tutaj nie było charakter wezwania, tylko był charakter relacji - wyjaśnia dyrektor TV Biełsat.

- Jedyne, do czego można było odnieść się, że ma to charakter wezwania, to w pewnym momencie Kacia Andrejewa powiedziała do widzów: "Bądźcie ostrożni". Parokrotnie było też wyjaśniane, dlaczego powiedziała: "Zostańcie z nami" i że miała na myśli, iż nie na placu, tylko z Telewizją Biełsat. Jak okazało się, te wszystkie wyjaśnienia zdały się na nic - mówi ekspert Jedynki.

W piątek (18.02) rozpocznie się proces kolejnej dziennikarki, tym razem z największego portalu białoruskiego TUT.by. - Dziennikarka, relacjonując sprawę Ramana Bandarenki, podała informację, że on nie był pijany, wbrew temu, co twierdzą władze. Łukaszenka mówił, że miał alkohol we krwi, ale lekarz, który dokonywał autopsji, powiedział, że to nieprawda, co podała dziennikarka. Jutro odbędzie się jej proces. Myślę, że zakończy się podobnie jak tutaj, a może nawet gorzej - tłumaczy Agnieszka Romaszewska-Guzy.

Czytaj także:

Ponadto w audycji:

- W Moskiewskiej Dumie Miejskiej pojawił się pomysł przeprowadzenia referendum lokalnego w sprawie powrotu pomnika Feliksa Dzierżyńskiego na Plac Łubiański przed siedzibę dawnego KGB, a obecnie Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Felieton Macieja Jastrzębskiego.

- Chiny wyprzedziły USA i stają się głównym partnerem handlowym UE. Wzrosła sprzedaż produktów europejskich, zwłaszcza w sektorze motoryzacyjnym i dóbr luksusowych, natomiast Chiny skorzystały na wzroście popytu na sprzęt medyczny i elektronikę. Naszym gościem był Radosław Pyffel z Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie.

- W Hiszpanii doszło do zamieszek po aresztowaniu katalońskiego rapera Pablo Hasela, który został skazany na karę dziewięciu miesięcy pozbawienia wolności za "pochwałę terroryzmu" w swoich wpisach na Twitterze. Materiał Magdaleny Skajewskiej.

 ***

Tytuł audycji: Więcej świata 

Prowadził: Michał Strzałkowski 

Goście: Agnieszka Romaszewska-Guzy (dyrektor TV Biełsat), Radosław Pyffel (Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie)

Data emisji: 18.02.2021

Godzina emisji: 17.32

DS

Czytaj także

Ekspert: Republikanie jeszcze nie rozstrzygnęli, czy chcą być z Trumpem czy bez niego

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2021 17:33
Senat uniewinnił byłego prezydenta USA Donalda Trumpa w procedurze impeachmentu. Komentując wyniki głosowania, Mateusz Piotrowski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych zauważył, że Republikanie jeszcze nie wiedzą, czy swą przyszłość wiązać z Donaldem Trumpem, czy się od niego odciąć.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zamknięte granice. Ekspert: KE opracowała wytyczne, a Niemcy zrobiły to po swojemu

Ostatnia aktualizacja: 16.02.2021 18:33
W powodu pandemii koronawirusa Niemcy zamknęły granicę z Czechami i austriackim Tyrolem. Czy Unia Europejska wyciągnie konsekwencje prawne wobec naszych sąsiadów? - Przypuszczamy, że będzie jak zwykle, tzn. jednym państwom udaje się i mogą więcej - mówi w Programie 1 Polskiego Radia prof. Genowefa Grabowska, ekspert prawa międzynarodowego i b. europoseł.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Szczyt V4. Ekspert: gospodarki tych krajów przez 30 lat rozwijały się w imponujący sposób

Ostatnia aktualizacja: 17.02.2021 19:30
Trzydziesta rocznica istnienia Grupy Wyszehradzkiej oraz walka z pandemią COVID-19. Te  tematy zdominowały szczyt premierów państw V4, który odbył w  Krakowie. Podczas spotkania  szefowie rządów podpisali wspólną deklarację podsumowującą działalność Grupy V4. 
rozwiń zwiń