Dr Bartosz Bojarczyk: cyberataki i akty sabotażu to w stosunkach Iranu i Izraela rodzaj wojny zastępczej

Ostatnia aktualizacja: 12.04.2021 19:07
Minister spraw zagranicznych Iranu Mohammad Dżawad Zarif oskarżył władze Izraela o akt sabotażu w ośrodku wzbogacania uranu w Natanz, gdzie w niedzielę doszło do cyberataku. - To jest kolejny etap zastępczej walki pomiędzy Izraelem a Iranem - mówi w Programie 1 Polskiego Radia dr Bartosz Bojarczyk z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
Ośrodek wzbogacania uranu w Natanz
Ośrodek wzbogacania uranu w NatanzFoto: PAP/EPA/STR

Posłuchaj
19:42 Jedynka/Więcej świata - 12.04.2021 Konflikt Iranu i Izraela, Białoruś, zabójstwo dziennikarza, afera Sofagate (Jedynka/Więcej świata)

W wyniku cyberataku przestała prawidłowo działać instalacja elektryczna. Izraelskie media także uważają, że za atakiem stały służby specjalne Izraela, a Iran ma ukrywać bardzo poważną skalę i skutki tego ataku. - Pierwsza informacja o ataku cybernetycznym wyciekła z Izraela, gdzie poinformowały o tym portale internetowe. Podchwyciły to następnie media zachodnie i wschodnie, natomiast Iran jako ostatni przyznał, że taki atak miał miejsce. Od razu też oskarżył Izrael - komentuje dr Bartosz Bojarczyk.

pap iran natanz 1200.jpg
Iran twierdzi, że incydent w ośrodku nuklearnym to "akt terroryzmu". Oskarżyli o to Izrael

Zdaniem eksperta Jedynki mamy do czynienia z eskalacją uderzeń. - Może nie bezpośrednich… Chociaż kilka dni temu mieliśmy do czynienia także z aktem sabotażu militarnego, tj. akcją zbrojną skierowaną przeciwko jednemu z frachtowców irańskich na Morzu Czerwonym, który wpadł na minę produkcji izraelskiej. Iran został oskarżony, że na statku znajduje się broń dla powstańców w Jemenie - słyszymy.

- To kolejny etap zastępczej walki pomiędzy Izraelem a Iranem (…). W lipcu zeszłego roku w tym samym ośrodku wybuchł pożar i było to podpalenie. W listopadzie 2020 mieliśmy do czynienia z zamordowaniem Mohsena Fakhrizadeha, czołowego naukowca jądrowego z Iranu - dodał dr Bartosz Bojarczyk.

Tajne rozmowy w Wiedniu

Od ubiegłego tygodnia toczą się w Wiedniu, trzymane w tajemnicy, rozmowy pomiędzy Amerykanami a Irańczykami. Odbywają się one przez pośredników, ponieważ delegacje są w tym samym mieście, ale nie pojawią się w tym samym pokoju.

- Mamy tutaj chęć reanimacji układu nuklearnego podpisanego w 2015 roku, z którego Stany Zjednoczone się wycofały. Należy zaznaczyć, że Iran całkowicie wypełniał postanowienia tego układu. Niemniej to jednostronne wycofanie się USA doprowadziło do tego, że Iran doszedł do wniosku, iż jeśli jeden z głównych sygnatariuszy wycofuje się, to też ma prawo to zrobić i wtedy zintensyfikował swoje prace nuklearne - tłumaczy dr Bartosz Bojarczyk.

Ekspert Jedynki zauważa, że obecnie trwają negocjacje, czy Iran ma zaprzestać prac, czy raczej to USA mają znieść sankcje. - Są to niebezpośrednie rozmowy między Iranem a Stanami Zjednoczonymi. Mamy też Izrael, który chciałby sabotować i zniszczyć możliwość jakiegokolwiek porozumienia. Według polityków każdej strony sceny politycznej Izraela, takie porozumienie jest bezpośrednim zagrożeniem dla ich bezpieczeństwa w perspektywie długofalowej. Zdaniem Tel Awiwu układ podpisany w 2015 roku nie gwarantuje, że Iran w ciągu 25 lat nie stanie się mocarstwem nuklearnym, co zagroziłoby monopolowi nuklearnemu, którym dysponuje Izrael na Bliskim Wschodzie - dodaje dr Bartosz Bojarczyk.

Czytaj także:

Ponadto w audycji:

- Białoruska Prokuratura Generalna nakazała zajęcie mienia działaczy polskiej mniejszości przetrzymywanych w areszcie. Głos w sprawie zatrzymanych Polaków zabrał minister spraw zagranicznych Uładzimir Makiej. Władze będą sprawdzać wszystkie organizacje, które rzekomo "próbują destabilizować sytuację w kraju". Minister odniósł się także do inicjatywy Aleksandra Łukaszenki, który zapowiedział, że w związku z "wrogą polityką" i brakiem korzyści ze względu na zawieszenie współpracy z częścią sąsiednich państw, Białoruś zamknie w nich swoje ambasady. Ale z wypowiedzi Makieja oraz z raportu opublikowanego przez niezależny portal Tut.by wynika jednak, że Mińsk nie może sobie pozwolić na zamknięcie placówek dyplomatycznych m.in. w Polsce. Korespondencja Włodzimierza Paca.

- Jeorjos Karaiwaz, dziennikarz śledczy prywatnej greckiej telewizji Star, został zastrzelony przez nieznanych sprawców pod własnym domem w Alimos, na południowych przedmieściach Aten. Wiadomość ta wywołała olbrzymie poruszenie w środowisku dziennikarskim. O szczegółach Magdalena Skajewska.

- Ciąg dalszy afery Sofagate. Chodzi o sytuację z podróży przywódców UE do Ankary, gdy przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel zajął jedyne przewidziane dla nich miejsce naprzeciwko prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdoğana, zaś szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zmuszona była usiąść na sofie naprzeciw szefa tureckiej dyplomacji Mevlüta Çavuşoğlu. Rozmowa z dr. Karolem Wasilewskim z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

    ***

    Tytuł audycjiWięcej świata 

    Prowadził: Michał Strzałkowski

    Goście: dr Bartosz Bojarczyk (Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie), dr Karol Wasilewski (Polski Instytut Spraw Międzynarodowych)

    Data emisji: 12.04.2021

    Godzina emisji: 17.32

    DS

    Czytaj także

    Napięcie wokół Donbasu. Ekspert: mamy do czynienia z koncentracją rosyjskich sił

    Ostatnia aktualizacja: 07.04.2021 19:20
    Minionej doby w Donbasie poległo 2 ukraińskich żołnierzy. Ukraińskie władze alarmują, że Rosja i wspierani przez nią bojówkarze eskalują sytuację na wschodzie kraju. Czy istnieje realne zagrożenie otwartej wojny? 
    rozwiń zwiń

    Czytaj także

    Ludobójstwo w Rwandzie. Foltzer: francuscy politycy wiedzieli o tym od wielu lat

    Ostatnia aktualizacja: 08.04.2021 18:40
    W 27. rocznicę ludobójstwa w Rwandzie, francuskie władze potwierdziły decyzję o odtajnieniu archiwów dotyczących masakry ludności Tutsi z 1994 roku i roli Francji w tamtych wydarzeniach. - Na razie nie ma oficjalnej reakcji Pałacu Elizejskiego w tej sprawie. Prezydent Emmanuel Macron przyjął raport i zobaczymy, co zrobi z tymi faktami i czy przeprosi w imieniu francuskich władz - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Stefan Foltzer, korespondent Polskiego Radia.
    rozwiń zwiń