Konflikt we Francji. Prof. Michalski: wielu wojskowych sympatyzuje z Marine Le Pen

Ostatnia aktualizacja: 13.05.2021 19:17
Szef francuskiego Sztabu Generalnego Francois Lecointre wezwał do opuszczenia armii żołnierzy, który napisali list otwarty do władz i przestrzegli przed wojną domową. - Wielu ludzi w armii, byłych i obecnych wojskowych, sympatyzuje z Marine Le Pen i chce ją po prostu wesprzeć przeciwko obecnemu prezydentowi - mówi w Programie 1 Polskiego Radia prof. Tomasz Michalski z HEC Paris.
Marine Le Pen
Marine Le PenFoto: Vincent Isore / Zuma Press / Forum

terroryzm francja free 1200.jpg
Islamizm we Francji. Margueritte: generałowie widzą ogromne zagrożenie
Posłuchaj
18:39 Jedynka/Więcej świata - 13.05.2021 List otwarty wojskowych we Francji, konflikt palestyńsko-izraelski, raport ws. pandemii COVID-19, ożywienie gospodarcze we Wspólnocie (Jedynka/Więcej świata)

Wojskowi na łamach jednego z tygodników zaapelowali o podjęcie działań na rzecz "przetrwania Francji". Ich zdaniem obecna sytuacja na przedmieściach, przemoc w miastach i wioskach doprowadzi w końcu do powstania. List został skrytykowany przez przedstawicieli rządu, którzy zarzucają autorom retorykę skrajnej prawicy.

Wcześniej apel do prezydenta Emmanuela Macrona i rządu wystosowali generałowie i wojskowi w stanie spoczynku. Ich list spotkał się również z potępieniem ze strony władz i z groźbą wobec autorów tego listu. Apele wojskowych cieszą się jednak poparciem Francuzów.

Przyszłoroczne wybory prezydenckie

- Wydaje się, że teraz jest duża konkurencja pomiędzy prezydentem Macronem i Marine Le Pen o prawicowy elektorat, który zazwyczaj jest bardziej wrażliwy na tematy związane z bezpieczeństwem oraz imigracją. Tajemnicą poliszynela jest, że wielu ludzi w armii, byłych i obecnych wojskowych, sympatyzuje z Marine Le Pen i chce ją po prostu wesprzeć przeciwko obecnemu prezydentowi - komentuje prof. Tomasz Michalski.

Zgodnie z sondażem pracowni Ipsos 44 proc. żołnierzy jest gotowych poprzeć Marine Le Pen w pierwszej turze przyszłorocznych wyborów prezydenckich, a aż 60 proc. chce na nią głosować w drugiej turze.

- Także tajemnicą poliszynela jest, że wojsko popiera bardzo mocne potraktowanie różnego rodzaju występków, które wydarzają się we Francji. Żądają bardzo rygorystycznego aplikowania prawa i wydalania imigrantów - dodaje ekspert Jedynki.

Jakie działania podejmują władze?

Prof. Tomasz Michalski zaznacza jednak, że "prezydent Macron nie pozostaje na pozycjach lewicowych, ponieważ mówi o islamogosizmie, a rząd zamyka meczety, wydala nieprawomyślnych imamów i powstrzymał finansowanie z zagranicy różnych dziwnych stowarzyszeń".

- Od 2015 roku są czynione różne kroki. Według wojskowych i też według znacznej części społeczeństwa być może za wolno to się toczy, natomiast w państwie demokratycznym, jakim Francja pozostaje i prawdopodobnie pozostanie, te procesy zabierają dużo czasu. Jest jednak diametralna różnica w porównaniu z tym, co było na przykład w 2013 roku, kiedy zaczynały się ataki terrorystyczne. Obecni zamachowcy to są praktycznie "samotne wilki", będące imigrantami, z kolei wcześniej było wiele ataków prowadzonych przez domorosłych terrorystów, którzy wychowali się jako Francuzi - twierdzi prof. Tomasz Michalski.

Czytaj także:

Ponadto w audycji:

- Kolejne serie rakiet poleciały wczesnym popołudniem ze Strefy Gazy w kierunku Izraela. To najnowsza odsłona konfliktu rosnącego od poniedziałku. Rośnie liczba ofiar, a strona izraelska miała oświadczyć negocjatorom, że co najmniej do soboty nie ma mowy o zawieszeniu broni. Materiał Michała Strzałkowskiego.

- Opóźnienia w ogłoszeniu stanu wyjątkowego, brak ograniczeń w podróżowaniu i stracony miesiąc, kiedy kraje zbagatelizowały ostrzeżenia. To zaniedbania, jakie wytykają autorzy raportu zleconego przez WHO, dotyczącego pandemii COVID-19. Według niezależnych ekspertów tej pandemii można było uniknąć. Materiał Katarzyny Semaan.

- Komisja Europejska szacuje, że unijna gospodarka będzie się rozwijała w tym roku w tempie 4,2 proc., natomiast wzrost PKB Wspólnoty w przyszłym roku wyniesie 4,4 proc. Bruksela spodziewa się, że w tym roku PKB Polski wzrośnie o 4 proc. a w przyszłym o 5,4 proc. Rozmowa o ożywieniu gospodarczym we Wspólnocie prof. Katarzyną Żukrowską ze Szkoły Głównej Handlowej.

***

Tytuł audycjiWięcej świata 

Prowadziła: Magdalena Skajewska

Goście: prof. Tomasz Michalski (HEC Paris), prof. Katarzyna Żukrowska (Szkoła Główna Handlowa)

Data emisji: 13.05.2021

Godzina emisji: 17.32

DS

Czytaj także

Kamil Kłysiński: władze białoruskie usiłują zapewnić, że sankcje im nie szkodzą

Ostatnia aktualizacja: 11.05.2021 19:30
Unia Europejska rozpoczęła nakładanie sankcji za sfałszowanie sierpniowych wyborów prezydenckich na Białorusi oraz brutalne represjonowanie pokojowych demonstrantów, którzy protestowali przeciwko fałszerstwom, a także opozycji i dziennikarzy. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Najniższy przyrost ludności w Chinach. Dr Bogusz: polityka jednego dziecka zawiodła

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2021 20:17
Choć w Chinach wciąż mieszka 1 410 000 000 osób, to w ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba mieszkańców wzrosła jedynie o 5,4 proc. - Zawiodła polityka jednego dziecka i selekcyjne aborcje dokonywane od początku lat 80. - mówi w Programie 1 Polskiego Radia dr Michał Bogusz, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich.
rozwiń zwiń