Prof. Boćkowski: Rosjanie byli zadowoleni z obecności Amerykanów w Afganistanie

Ostatnia aktualizacja: 03.08.2021 18:53
Prezydent Afganistanu obwinił Stany Zjednoczone o pogarszającą się sytuację w jego kraju. Talibowie, wraz z wycofywaniem się Amerykanów i ich sojuszników, przejmują kontrolę nad kolejnymi terenami. - Do śmiechu nie jest Rosjanom, ponieważ byli bardzo zadowoleni z obecności USA i NATO w Afganistanie - mówi w Programie 1 Polskiego Radia prof. Daniel Boćkowski z Uniwersytetu w Białymstoku.
Amerykańscy żołnierze. Zdj. ilustracyjne
Amerykańscy żołnierze. Zdj. ilustracyjneFoto: Shutterstock

talibowie shutterstock 1200.jpg
Talibowie popełniają zbrodnie wojenne? Tak twierdzą ambasady USA i Wielkiej Brytanii
Posłuchaj
20:14 Jedynka/Więcej świata - 3.08.2021 Afganistan, odnaleziono zwłoki szefa Fundacji Białoruski Dom na Ukrainie, raport Partii Republikańskiej na temat wybuchu pandemii koronawirusa, COVID-19 we Francji (Jedynka/Więcej świata)

W Afganistanie dochodzi już do ciężkich walk w głównych miastach. Sąsiednie kraje, takie jak Tadżykistan, Uzbekistan i Turkmenistan, obawiają się afgańskiego chaosu i wprowadzają stany wyjątkowe w granicznych regionach oraz mobilizują wojsko. Do Tadżykistanu i Uzbekistanu przybywa także coraz więcej rosyjskich żołnierzy.

- Mam ważne pytanie do Amerykanów. Jeśli, mając tam w pewnym momencie ponad 100 tysięcy żołnierzy NATO, nie udało im się w ciągu 20 lat spędzonych w Afganistanie osiągnąć żadnego rezultatu, to jaki chcą osiągnąć rezultat przy znacznie mniejszej obecności, już z zewnątrz Afganistanu? - wypowiada się w kpiącym tonie Siergiej Ławrow, szef rosyjskiej dyplomacji.

Rosjanom nie jest jednak do śmiechu

Sowieci w Afganistanie byli przez blisko dekadę i mając prawie 120 tysięcy żołnierzy, osiągnęli jeszcze mniej niż Amerykanie. - Rosjanie przegrali Afganistan, ponieważ m.in. tam była toczona tzw. toxic war pomiędzy Związkiem Radzieckim a Stanami Zjednoczonymi i NATO. Wspierano tych, którzy dzisiaj są talibami, czyli pierwsze grupy bojowe. To tam rodziła się Al-Kaida i tam pojawił się Osama bin Laden czy inni bojownicy. Rosjanie doskonale wiedzą, jakie to są koszty i że doprowadziły one m.in. do przyspieszonego upadku imperium, więc nie bez kozery Ławrow kpi sobie z Amerykanów, ich obecności i teraz wyciągania się na siłę stamtąd - wyjaśnia prof. Daniel Boćkowski.

Ekspert Jedynki zaznacza jednak, że "Rosjanom nie jest do śmiechu, ponieważ byli bardzo zadowoleni z obecność Amerykanów i NATO w Afganistanie". - Z tego powodu, że wtedy Kremlowi o wiele łatwiej było kontrolować granice, było spokojniej i przy okazji Rosja czerpała zyski z transportu sprzętu oraz ludzi. Teraz po wycofaniu Amerykanów widać wyraźnie, że talibowie błyskawicznie opanowują także tereny kluczowe dla Moskwy, czyli pogranicze Tadżykistanu i Uzbekistanu - dodaje.

Więcej rosyjskich żołnierzy

Konieczność zwiększenia liczby żołnierzy w tym rejonie oznacza dla Rosji koszty. Czy wiążą się z tym dla niej również jakieś zyski?

- Zyskiem jest tylko to, że wysłany zostaje wyraźny sygnał… Tu pojawia się jednak pytanie: dla kogo? A dokładnie dla jakich władz i dla jakich grup talibów? Tak naprawdę nie wiemy, kto ostatecznie przejmie władzę, jeśli upadnie obecny rząd, i jakie będą działania oraz układy polityczne i plemienne. Na razie Rosjanie są przerażeni, ponieważ znika amerykańska siła, która blokowała to wszystko i w zasadzie odkrywa im się granica - uważa prof. Daniel Boćkowski.

Czytaj także:

Ponadto w audycji:

- W Kijowie odnaleziono zwłoki szefa Fundacji Białoruski Dom na Ukrainie Witala Szyszowa. Jak informuje tamtejsza policja, mężczyzna został powieszony w jednym z kijowskich parków, niedaleko swojego miejsca zamieszkania. O szczegółach tej sprawy Lena Wieliczko.

- Prawie dwa lata po wybuchu pandemii Chiny nadal utrudniają dociekanie prawdy na temat pochodzenia koronawirusa, który zabił już ponad cztery miliony ludzi. Najnowszy raport amerykańskiej Partii Republikańskiej wskazuje na to, że wirus wydostał się z laboratorium w Wuhanie i to dużo wcześniej niż informował o tym Pekin. Materiał Magdaleny Skajewskiej.

- Z badań wynika, że mimo protestów większość francuskiego społeczeństwa popiera nowe przepisy ustawy sanitarnej rozszerzającej obowiązek okazywania przepustki zdrowotnej przy korzystaniu z rozlicznych usług. Dodatkowo szef federacji francuskich szpitali Frederic Valletoux powiedział, że należy wprowadzić powszechny obowiązek szczepień przeciw COVID-19. Rozmowa z dr. Łukaszem Maślanką z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

***

Tytuł audycjiWięcej świata 

Prowadziła: Michał Strzałkowski 

Goście: prof. Daniel Boćkowski (Uniwersytet w Białymstoku), dr Łukasz Maślanka (Polski Instytutu Spraw Międzynarodowych)

Data emisji: 3.08.2021

Godzina emisji: 17.32

DS

Czytaj także

Andrzej Talaga: Joe Biden musiał zareagować na postępowanie Rosji

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2021 20:24
Podczas przemówienia do przedstawicieli amerykańskich służb wywiadowczych prezydent Joe Biden ocenił, że jeśli dojdzie do prawdziwej wojny z mocarstwem, będzie to z powodu poważnego cyberataku. Otwarcie oskarżył Rosję o cyberataki. - Joe Biden jest w pułapce wobec opinii publicznej - ocenia to wystąpienie analityk Andrzej Talaga.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Chiny powiększają swój arsenał nuklearny. Marcin Przychodniak: Chińczycy chcą przenieść armię z XX w XXI wiek

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2021 20:10
Jeszcze miesiąc temu była mowa o 119. Teraz o kolejnych 110. Na pustynnym zachodzie Chin dostrzeżono budowę dwóch ogromnych kompleksów silosów dla rakiet międzykontynentalnych. - Nie ma możliwości włączenia Chin w amerykańsko-rosyjskie rozmowy rozbrojeniowe - mówi Marcin Przychodniak z PISM.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"WHO krytykuje to, co robią USA i Europa". Dr Kowalski o szczepionkach

Ostatnia aktualizacja: 02.08.2021 19:17
Szef unijnej dyplomacji przestrzega, że Europa niewystarczająco wspiera Afrykę i Amerykę Łacińską w zakresie szczepionek przeciwko COVID-19 i będzie to miał geopolityczne konsekwencje. - WHO twierdzi, że te szczepionki powinny być najpierw skierowane właśnie na rynki, gdzie nie ma ich w ogóle - mówi w Programie 1 Polskiego Radia dr Paweł Kowalski z Uniwersytetu SWPS.
rozwiń zwiń