"Największy błąd w polityce międzynarodowej obecnej administracji". Baranowski o wycofywaniu się USA z Afganistanu

Ostatnia aktualizacja: 13.08.2021 21:26
Talibowie mają pod kontrolą już ponad połowę Afganistanu. Tysiące Afgańczyków ucieka z domów, a Zachód w pośpiechu ewakuuje swoich dyplomatów. Dlaczego Stany Zjednoczone wycofują się z Afganistanu? - Jest to próba znalezienia skupienia na wymiarze chińskim, a nie zajmowania się mniejszymi problemami - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Michał Baranowski z German Marshall Fund of the United States.
zdj. ilustracyjne
zdj. ilustracyjneFoto: PAP/EPA/STRINGER
Afganistan wojna PAP 1200.jpg
"Lokalne milicje negocjują poddanie się talibom". Krzyżanowski o sytuacji w Afganistanie
Posłuchaj
19:41 Jedynka/Więcej świata - 13.08.2021 Afganistan, pożary w Grecji, akcesja Ukrainy do NATO (Jedynka/Więcej świata)

Chaos, panika i humanitarna katastrofa - tak właśnie wygląda Afganistan w czasie, kiedy wyjechały z niego niemal wszystkie wojska NATO, a talibowie przejmują kontrolę nad krajem. Islamscy rebelianci odbili z rąk rządu już ponad 2/3 kraju, a ich ofensywa postępuje z godziny na godzinę. Tysiące ludzi w popłochu ucieka z domów.

Stany Zjednoczone poinformowały, że w trybie pilnym wysyłają z powrotem do Afganistanu kilka tysięcy żołnierzy, żeby ewakuować większość pracowników amerykańskiej ambasady.

- To nie jest porzucenie, to nie jest ewakuacja, to nie jest pełne wycofanie. To jest tylko ograniczenie naszej cywilnej obecności na miejscu. Amerykańscy cywile, którzy wyjeżdżają z Afganistanu będą mogli kontynuować swoją pracę w innym miejscu w Stanach Zjednoczonych albo w innym kraju regionu, więc konsekwencje tego, co się dzieje, nie powinny być wyolbrzymiane. Myślę, że wszystkie strony: afgański rząd, talibowie, nasi międzynarodowi partnerzy muszą zrozumieć, że chcemy kontynuować swoją dyplomatyczną obecność na miejscu - poinformował Ned Price, rzecznik Departamentu Stanu USA.

Amerykanie nie spodziewali się tak szybkiej ofensywy

Większość personelu amerykańskiej ambasady będzie jednak ewakuowana, a talibowie mogą w ciągu kilku tygodni przejąć Kabul, co może wiązać się z tym, że nawet tej ograniczonej misji dyplomatycznej nie można będzie kontynuować z powodu bezpieczeństwa. - Rzeczywiście ta obecność stoi pod wielkim znakiem zapytania. Jak najbardziej to wygląda na ewakuację i wycofanie wbrew słowom Departamentu Stanu. Myślę, że na ten moment jest plan bardzo dużego ograniczenia obecności amerykańskiej w Kabulu - komentuje Michał Baranowski.

Zdaniem eksperta Jedynki Waszyngton jest zdziwiony, że talibowie zaczęli zajmować Afganistan w tak szybkim tempie. Spodziewano się, że ofensywa może trwać dłużej. - Teraz zapadła decyzja o wysłaniu trzech tysięcy żołnierzy, aby pomóc w ewakuacji. Na porażkę jest chyba jeszcze za wcześnie, ale widać, że jest to pewnie największy błąd w polityce międzynarodowej obecnej administracji - wyjaśnia.

Możliwe, że do błędu doszło również w oszacowaniu siły afgańskiej armii. Jeszcze kilka miesięcy temu przedstawiciele NATO i USA chwalili wyszkolenie tamtejszego wojska, a dziś widać, że Afgańczycy nie chcą walczyć i często poddają się.

Dlaczego Stany Zjednoczone opuszczają Afganistan? Z powodu Chin?

- Decyzja o wycofaniu się nie jest związana tylko z Afganistanem. Są dwa główne powody decyzji prezydenta Joe Bidena. Po pierwsze Amerykanie są w Afganistanie już przez 20 lat i rzeczywiście są bardzo zmęczeni tą wojną, a sytuacja się nie poprawia i zdarza się, że dwa pokolenia w rodzinie walczą w tej samej wojnie. Drugim powodem są Chiny i konkurencja strategiczna. Sam prezydent Biden od bardzo dawna był przeciwny zwiększaniu obecności podczas prezydentury Obamy i chce skupić się na głównym wyzwaniu USA, którym są Chiny, a nie to, co dzieje się w Afganistanie - uważa Michał Baranowski.

Czy w Waszyngtonie nie ma jednak obaw, że jeżeli talibowie przejmą Kabul i Afganistan, to z czasem odrodzi się tam kolejna Al-Kaida, która będzie stanowić zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych?

- Jak najbardziej są takie obawy i to dużo większe ze względu na tak szybki progres, który zrobili talibowie w Afganistanie. Na ten moment Amerykanie oceniali, że są w stanie może nawet dojść do pewnego porozumienia z talibami, aby ci również ograniczali ruchy terrorystyczne w Afganistanie. Jednak terroryzm nie jest głównym zagrożeniem dla USA w ocenie obecnej i poprzedniej administracji. Tym zagrożeniem jest długoterminowa strategiczna konkurencja z Chinami - twierdzi Ekspert Jedynki.

Stany Zjednoczone oceniły zatem, że kwestia Afganistanu jest mniejszym problemem. Jeśli jednak szkody wywołane tym konfliktem cały czas będą tak duże, możliwe, że Amerykanie zmienią swoje spojrzenie.

Czytaj także:

Ponadto w audycji:

- Po kilkunastu dniach walki strażakom udało się opanować sytuację pożarową w Grecji. Od końca lipca spłonęło w tym kraju ponad 100 tysięcy hektarów terenu. Walka z żywiołem trwa teraz m.in. w Hiszpanii i we Włoszech. Materiał Katarzyny Semaan.

- Rozmowa z dr. Małgorzatą Lorencką z Uniwersytetu Śląskiego o politycznych konsekwencja pożarów w Grecji.

- Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zatwierdził specjalną strategię komunikacji dotyczącej euroatlantyckiej integracji kraju na najbliższe cztery lata. Dokument ma przekonać Ukraińców, że natowska akcesja Ukrainie się opłaca. Felieton Michała Strzałkowskiego.

***

Tytuł audycjiWięcej świata 

Prowadziła: Magdalena Skajewska 

Goście: Michał Baranowski (German Marshall Fund of the United States), dr Małgorzata Lorencka (Uniwersytet Śląski)

Data emisji: 13.08.2021 

Godzina emisji: 17.32

DS

Czytaj także

"Gramy w coraz niebezpieczniejszą ruletkę". Prof. Chojnicki o zmianach klimatycznych

Ostatnia aktualizacja: 10.08.2021 19:32
Międzynarodowi eksperci ostrzegają przed dramatycznymi skutkami zmian klimatycznych. - Cała gospodarka ludzka będzie wystawiona na zupełnie inne warunki - mówi w Programie 1 Polskiego Radia prof. Bogdan Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Czy jeszcze możemy powstrzymać zmiany związane z ocieplaniem się klimatu?
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Pomysł na finansowe korzyści dla reżimu". Dr Eberhardt o migracyjnej prowokacji Białorusi

Ostatnia aktualizacja: 11.08.2021 19:24
Łotwa w związku z kryzysem migracyjnym wprowadza stan wyjątkowy w regionach, które graniczą z Białorusią, zaś Litwa zamierza wybudować specjalne ogrodzenie. Migranci z Bliskiego Wschodu docierają również na Podlasie. - Łukaszenka wykorzystuje kwestię migracji, żeby wywierać presję i trochę mścić się na sąsiadach - mówi w Programie 1 Polskiego Radia dr Adam Eberhardt, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich. Chodzi też o korzyści finansowe.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Konflikt na linii Litwa-Chiny. Dudzińska: trzecim dnem jest rola Stanów Zjednoczonych

Ostatnia aktualizacja: 12.08.2021 19:09
Chiny odwołały swojego ambasadora na Litwie i zażądały od władz litewskich, by wycofały swojego przedstawiciela w Pekinie. To reakcja na zezwolenie na otwarcie na Litwie przedstawicielstwa Tajwanu. - Litwie szczególnie zależy na współpracy transatlantyckiej i tutaj dopatrywałabym się działań litewskich - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Kinga Dudzińska z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
rozwiń zwiń