"Bardzo trudna współpraca". Prof. Madajczyk o Trójkącie Weimarskim

Ostatnia aktualizacja: 10.09.2021 19:07
W Weimarze doszło do spotkania szefów dyplomacji Polski, Niemiec i Francji. - Prób ożywienia zamierającego dość często Trójkąta Weimarskiego było już wiele - mówi w Programie 1 Polskiego Radia prof. Piotr Madajczyk z Instytutu Studiów Politycznych PAN. Jakie deklaracje padły podczas rozmów ministrów spraw zagranicznych?
Zbigniew Rau, Heiko Maas i Jean-Yves Le Drian podczas spotkania w Weimarze
Zbigniew Rau, Heiko Maas i Jean-Yves Le Drian podczas spotkania w WeimarzeFoto: PAP/EPA/CLEMENS BILAN / POOL


rau 1200 pap.jpg
30-lecie istnienia Trójkąta Weimarskiego. Szef MSZ: to czas dużych perspektyw na dalszą współpracę
Posłuchaj
19:27 Jedynka/Więcej świata - 10.09.2021 Trójkąt Weimarski, konflikt o kanał La Manche, 20 lat od zamachów terrorystycznych w USA, Afganistan (Jedynka/Więcej świata)

- Bez współpracy z Francją i Niemcami, nasza droga do członkostwa w Unii Europejskiej i NATO byłaby dłuższa i trudniejsza. Dziękuję za to partnerom z Paryża i Berlina - powiedział prof. Zbigniew Rau, szef polskiej dyplomacji tuż po spotkaniu z ministrami spraw zagranicznych Niemiec i Francji.

Z kolei Heiko Maas, szef niemieckiej dyplomacji wypowiedział się w kwestii dotyczącej Białorusi oraz migrantów próbujących przekraczać m.in. polską granicę. - Sytuacja na Białorusi pozostaje hańbą w środku Europy. Nie pozwolimy naszym politycznym przyjaciołom pozostawać sam na sam z zagrożeniami i wyzwaniami wynikającymi z całkowicie niedopuszczalnej instrumentalizacji przez Mińsk niewinnych uchodźców wzdłuż zewnętrznych granic UE - stwierdził Heiko Maas.

Czy Heiko Maas ma odpowiednie narzędzia?

- Ten komentarz (Heiko Maasa - red.) może być częściowo pozytywny, a częściowo negatywny. Pozytywny, ponieważ w kontekście Trójkąta Weimarskiego jest to podkreślenie, że w kierunku wschodnim potrzebna jest lepsza współpraca i koordynowanie działań Niemiec, Polski i Francji. Od razu nasuwa się jednak pytanie o narzędzia, jakie do dyspozycji ma polityk wygłaszający stwierdzenie, że "nie pozostawimy samemu". Mówi to przecież przedstawiciel państwa, które w przypadku udzielania wiz humanitarnych wobec uciekających z Białorusi, jest wprost żałośnie powściągliwe - uważa prof. Piotr Madajczyk.

Ekspert Jedynki wyjaśnia też, że Białoruś cieszy się poparciem Rosji. Co to oznacza? - Jakie możliwości nacisku na Rosję mają Niemcy i inne państwa europejskie, to już okazało się w ostatnich latach, także w przypadku Nawalnego. Dlatego przyznaję, że nie bardzo potrafię konstruktywnie powiązać działania, które miałyby zostać podjęte, żeby nie zostawić sam na sam. Poza tym tylko, że można otworzyć się bardziej i dać trochę więcej wiz starającym się o schronienie prześladowanym Białorusinom - tłumaczy.

Kolejna próba ożywienia Trójkąta Weimarskiego

Zdaniem prof. Zbigniewa Raua Trójkąt Weimarski pozostaje nadal ważną platformą dyskusji o najważniejszych sprawach europejskich i międzynarodowych. Czy Paryż i Berlin myślą jednak podobnie?

- Mówimy o przypadku bardzo trudnej współpracy. Pan minister Rau wspomniał o tym pierwszym okresie, gdy Trójkąt Weimarski odegrał bardzo pozytywną rolę, prowadząc do Unii Europejskiej i integracji w strukturach zachodnich - wskazuje prof. Piotr Madajczyk.

Jak okazuje się, do nieporozumień pomiędzy państwami Trójkąta Weimarskiego dochodziło już pod koniec lat 90. - Tradycyjnie myślimy, że może Polska miała trudności, żeby dogadać się… Nie. Także Niemcy z Francją miały trudności, aby porozumieć się, jakie mają wspólne interesy i gdzie nie ma sprzeczności interesów (…). Dość sceptycznie patrzę na tą zapowiedź, bo takich prób ożywienia zamierającego dość często Trójkąta Weimarskiego było już wiele - słyszymy.

Czytaj także:

Ponadto w audycji:

- Anglia zarzuca Francji, że ta robi zbyt mało, żeby powstrzymać nielegalne przeprawy przez kanał La Manche. Z kolei Paryż Londynowi, że ten łamie międzynarodowe prawo morskie. Materiał Magdaleny Skajewskiej.

- W tę sobotę minie 20 lat od zamachów terrorystycznych na Nowy Jork i Waszyngton, w których zginęło prawie trzy tysiące osób. Tragiczne wydarzenia sprzed dwóch dekad przypomina Marek Wałkuski.

- Afgańscy talibowie mają w sobotę ogłosić powstanie Islamskiego Emiratu Afganistanu, czyli państwa, którego podstawą jest radykalne islamskie prawo szariatu. Datę wybrali nieprzypadkowo, bo to właśnie jutro przypada 20. rocznica zamachów na World Trade Center w Nowym Jorku. Tuż po atakach Al-Kaidy Stany Zjednoczone zaatakowały Afganistan i obaliły talibów. Teraz jednak talibowie triumfują, bo po 20 latach wrócili do władzy. Rozmowa Wojciecha Cegielskiego z Johnem Siftonem, który pracował w Afganistanie w latach 2000-2001 dla Międzynarodowego Komitetu Ratunkowego.

***

Tytuł audycjiWięcej świata 

Prowadził: Paweł Lekki 

Goście: prof. Piotr Madajczyk (Instytut Studiów Politycznych PAN), John Sifton (w latach 2000-2001 pracował w Afganistanie dla Międzynarodowego Komitetu Ratunkowego)

Data emisji: 10.09.2021

Godzina emisji: 17.32

DS

Czytaj także

Afganolog: zdobycie Pandższiru jest ważne dla talibów, to ostatnia prowincja, która stawiała opór

Ostatnia aktualizacja: 06.09.2021 19:28
Talibowie ogłosili, że region Pandższiru znajduje się pod ich całkowitą kontrolą. To ostatnia prowincja, w której stawiano opór talibom. - Jeśli to prawda, to mają pod kontrolą cały kraj, co nie udało się żadnej władzy od ponad 40 lat - mówi Jakub Gajda, afganolog.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Dla rozwoju sytuacji postawa Pakistanu może się okazać kluczowa". Kugiel o napływie emigrantów z Afganistanu

Ostatnia aktualizacja: 09.09.2021 19:22
Kraje Unii Europejskiej chcą wesprzeć finansowo sąsiadów Afganistanu, aby opanować kryzys uchodźczy na ich granicach. Głównie chodzi o Pakistan. - Znaczenie Pakistanu bierze się stąd, że ma on dziś w Kabulu największe wpływy - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Patryk Kugiel z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
rozwiń zwiń