Dr Wojciech Wilk: talibowie cały czas są uznawani za organizację terrorystyczną

Ostatnia aktualizacja: 07.10.2021 19:26
22 tysiące Afgańczyków zostało ewakuowanych przez państwa unijne od momentu przejęcia władzy przez talibów, zaś lista chętnych do ucieczki z Afganistanu nadal jest bardzo długa. Rządy talibów pogłębiają również kryzys humanitarny. - Wykluczone jest, żeby jakiekolwiek kraje zachodnie przekazywały fundusze do rządu prowadzonego przez talibów - mówi w Programie 1 Polskiego Radia dr Wojciech Wilk, prezes Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej i ekspert ONZ ds. rozwiązywania kryzysów humanitarnych.
zdj. ilustracyjne
zdj. ilustracyjneFoto: PAP/EPA/STRINGER

talibowie pap 1200.jpg
Fryzjerzy na celowniku talibów. "Kary za strzyżenie i golenie"
Posłuchaj
19:20 Jedynka/Więcej świata - 7.10.2021 Afganistan, 45 państw domaga się wyjaśnień od Rosji, wybory we Francji, wizyta Andrzeja Dudy na Cyprze (Jedynka/Więcej świata)

Podczas czwartkowego Forum Wysokiego Szczebla, zorganizowanego przez Komisję Europejską, dyskutowano na temat zagrożeń dla Afgańczyków, którzy pozostali w kraju i w jaki sposób świat może im pomóc.

- Już teraz połowa Afgańczyków potrzebuje wsparcia humanitarnego. Istnieje ogromne ryzyko głodem, kryzysem humanitarnym i totalną zapaścią gospodarki. Służba zdrowia działa w minimalnym zakresie, brakuje pieniędzy, ceny żywności znacząco wzrosły. Konieczne jest więc, by zapewnić pomoc Afgańczykom w Afganistanie - informowała Ylva Johansson, unijna komisarz.

Co czeka Afganistan?

Dr Wojciech Wilk przyznaje, że zmroziły go słowa Ylvy Johannson, która jeszcze niedawno była szefem jednej z misji ONZ. - Bardzo dobrze wie, co znaczy głód. Jeżeli ona mówi, że widzi w Afganistanie groźbę głodu, a pomocy humanitarnej potrzebuje nie 11 mln osób, jak kilka miesięcy temu, ale 18 mln, czyli połowa ludności, to jest to potężny wzrost. Najgorsze jest to, że nadchodzi zima, a podczas niej będą jeszcze większe potrzeby - komentuje ekspert.

- Niestety na chwilę obecną polityka talibów wskazuje na to, że nie mamy do czynienia z jakimkolwiek rządem, który byłby pragmatyczny i w jakiś sposób dał nowe otwarcie i nową jakość w Afganistanie. Zamiast tego mówimy o rządach, które są represyjne, łamią prawa człowieka i które nie włączyły w systemy zarządzania państwem jakichkolwiek mniejszości etnicznych. Dlatego ten kraj czeka albo jeszcze większa zapaść gospodarcza i w tym momencie masowa emigracja ludzi, ponieważ nie będą mieli, co jeść i jak żywić swoich rodzin, albo też Afganistan stanie się takim międzynarodowym wyrzutkiem, bo żaden inny kraj nie będzie chciał mieć z nim do czynienia. To jeszcze bardziej przyspieszy upadek gospodarki Afganistanu - dodaje.

Obietnice jedno, rzeczywistość drugie

Talibowie deklarowali jednak, że organizacje międzynarodowe będą mogły działać swobodnie i bezpiecznie. - Obietnice to jedna rzecz, a rzeczywistość druga. Na pewno wykluczone jest, aby jakiekolwiek kraje zachodnie przekazywały fundusze do rządu prowadzonego przez talibów. Żaden decydent z Zachodu na to się nie zdecyduje, bo talibowie cały czas są uznawani za organizację terrorystyczną - twierdzi dr Wojciech Wilk.

W jaki sposób świat powinien udzielać pomocy, aby trafiała ona do najbardziej potrzebujących Afgańczyków, a nie do kas talibskiego rządu?  - Istnieje możliwość finansowania pomocy humanitarnej dla Afganistanu na przykład przez fundusz ONZ, ale pojawiają się ważne pytania. Czy talibowie pozwolą nieść pomoc tam, gdzie ona jest potrzebna? Bez blokowania dostępu i bez wymuszania, żeby ta pomoc szła do innych ludzi? Pod tym względem jestem dużym sceptykiem i obawiam się, że jeśli nawet będą duże obietnice na poziomie Kabulu, to w prowincjach może wyglądać to zupełnie inaczej - uważa gość Jedynki.

- Druga kwestia jest taka, czy kraje Zachodu, które przed upadkiem poprzedniego rządu w Kabulu finansowały 75 proc. pomocy humanitarnej dla Afganistanu, w ogóle będą chciały ją finansować? Mówimy o setkach milionów dolarów, których obecnie po prostu nie ma - słyszymy.

Czytaj również:

Poza tym w audycji:

- 45 państw, w tym Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Kanada i Niemcy, domaga się od Rosji natychmiastowego wyjaśnienia okoliczności, w jakich w ubiegłym roku próbowano śmiertelnie otruć lidera rosyjskiej opozycji Aleksieja Nawalnego. O szczegółach Michał Strzałkowski.

- Chociaż do wyborów prezydenckich we Francji pozostało sześć miesięcy, kampania już teraz budzi nad Sekwaną ogromne emocje. M.in. za sprawą prawicowego publicysty Erica Zemmoura, który nie zdecydował jeszcze oficjalnie, czy będzie kandydował, ale już teraz sieje postrach w kręgach skrajnej prawicy. Według jednego z sondaży mógłby wejść do II tury wyborów, pokonując Marine Le Pen. Rozmowa z dr. Łukaszem Maślanką z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

- Wizyta prezydenta Andrzeja Dudy na Cyprze. Korespondencja Przemysława Lisa.

***

Tytuł audycjiWięcej świata 

Prowadziła: Magdalena Skajewska

Goście: dr Wojciech Wilk (prezes Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej i ekspert ONZ ds. rozwiązywania kryzysów humanitarnych), dr Łukasz Maślanka (Polski Instytut Spraw Międzynarodowych)

Data emisji: 7.10.2021

Godzina emisji: 17.32

DS

Czytaj także

"Babisz będzie kreował się na ofiarę". Ekspert OSW o aferze Pandora Papers

Ostatnia aktualizacja: 05.10.2021 19:14
Czy afera Pandora Papers odbije się na wynikach wyborów w Czechach? Premier Andrej Babisz miał kupić w tajemnicy 12 lat temu, jeszcze jako biznesmen, warty 22 mln dolarów zamek wraz z wielką posiadłością na południu Francji. - Ta sprawa stała się przede wszystkim kolejnym argumentem do krytyki premiera ze strony opozycji i politycznych rywali - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Martyna Wasiuta z Ośrodka Studiów Wschodnich.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Pandora Papers". Światowi przywódcy unikali płacenia podatków?

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2021 14:22
Trzydziestu pięciu obecnych i byłych światowych przywódców znalazło się na liście prawdopodobnych klientów kancelarii, które w rajach podatkowych pomagały ukrywać majątki przed urzędami. Chodzi m.in. o króla Jordanii, prezydenta Ekwadoru, ale również premiera Czech.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Walka z korupcją nie istnieje". Ekspert PISM o powodach przeciągających się negocjacji na linii Bałkany Zachodnie-UE

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2021 19:05
Unia Europejska zapewnia Bałkany Zachodnie o europejskiej perspektywie, ale mimo to nie składa żadnych konkretnych zobowiązań dotyczących członkostwa państw z tej części Starego Kontynentu. - To, że ścieżka została utrzymana, jest chyba jedyną dobrą wiadomością z tego szczytu - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Tomasz Żornaczuk z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
rozwiń zwiń