Prof. Legucka: Rosjanie żądają tego, czego NATO nie może spełnić

Ostatnia aktualizacja: 27.12.2021 19:10
Michaił Gorbaczow, ostatni przywódca Związku Radzieckiego, namawia liderów Zachodu, a w szczególności prezydenta Stanów Zjednoczonych, do porozumienia się z Rosją Władimira Putina. - Rosjanie żądają tego, czego Sojusz Północnoatlantycki nie może spełnić - mówi w Programie 1 Polskiego Radia prof. Agnieszka Legucka z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
Władimir Putin mówi, że Rosja musi myśleć o zapewnieniu sobie bezpieczeństwa
Władimir Putin mówi, że Rosja musi myśleć o zapewnieniu sobie bezpieczeństwaFoto: ID1974/shutterstock
  • Michaił Gorbaczow namawia do porozumienia, by państwa europejskie "czuły się bezpiecznie"
  • - Musimy myśleć o zapewnieniu sobie bezpieczeństwa. Nie na dziś czy nawet na przyszły tydzień, ale na przyszłość. Jak Rosja ma żyć cały czas z myślą, co się wydarzy i kiedy to się stanie? - stwierdził jeszcze przed Wigilią Władimir Putin
  • Rosjanie chcą uniemożliwić Gruzji i Ukrainie wejście do NATO oraz mieć wpływ na wewnętrzne decyzje NATO

Retoryka Rosji wskazująca, że "to NATO, Zachód i Ukraina zagrażają Rosjanom, zaś Rosja miłuje pokój i musi się bronić", jest niezmienna od lat. - Rzeczywiście poczucie zagrożenia dotyczącego okrążania Rosji przez NATO, jest dość znaną, powtarzaną zasadniczo od lat 90. retoryką. Chociaż jak popatrzy się na mapę, okazuje się, że tylko w kilku punktach NATO styka się z Federacją Rosyjską - komentuje prof. Agnieszka Legucka.

- To jest dość ciekawe, że Ukrainę też postrzega się jako część NATO. Rosjanie twierdzą, że Ukraina co prawda jeszcze nie wstępuje do NATO, ale ma tę perspektywę, i uważają także, że infrastruktura NATO faktycznie wchodzi na Ukrainę (…). Rosji chodzi też o to, że na Ukrainę przechodzą idee demokratyczne, a to może później przechodzić również do Federacji Rosyjskiej - dodaje.

Prof. Agnieszka Legucka zwraca uwagę, w jaki sposób Władimir Putin mówi o Ukrainie i innych państwach znajdujących się między Rosją a NATO. - Jakby w ogóle nie zauważa tych państw. Mówi o Rosji i NATO, a o tych państwach w ogóle nie wspomina, jakby je wygumkował na mapie - twierdzi.

Posłuchaj
20:36 Jedynka/Więcej świata - 27.12.2021 Ultimatum Rosji wobec NATO, rosyjski gaz w Europie, zaostrzenie kontroli eksportu broni w Niemczech, koronawirus we Włoszech (Jedynka/Więcej świata)

Czego żądają Rosjanie?

Rosja domaga się uznania przez Zachód gwarancji bezpieczeństwa obmyślonych na Kremlu, które m.in. uniemożliwiłyby Ukrainie i Gruzji wejście w struktury NATO.

- 10 i 17 grudnia Rosja przedstawiła ultimatum, które jest zasadniczo do odrzucenia (…). Są tam punkty, które mówią nie tylko o tym, że NATO nie rozszerzy się o państwa byłego Związku Radzieckiego, takie jak Gruzja i Ukraina, ale mówi też o tym, że Rosja ma mieć realny wpływ na wewnętrzne decyzje NATO, chociażby o rozmieszczaniu wojsk czy dodatkowych broni i uzbrojenia na terytoriach tzw. wschodniej flanki NATO. Mówiąc najprościej, trzeba będzie konsultować się na przykład w sprawie, jakie ćwiczenia mają odbywać się na terytorium Polski - słyszymy.

Kto będzie wygrany?

Ekspert Jedynki zauważa, że "widać wyraźnie, że Rosjanie żądają tego, czego Sojusz Północnoatlantycki nie może spełnić".

- Tą ofertą Rosjanie wygrywają, ponieważ mówią, że są gotowi do rozmów i rzucają na stół ofertę dialogu. Z drugiej strony, jeżeli ta oferta zostanie odrzucona, to na rynku wewnętrznym w propagandzie powiedzą: "Staraliśmy się, ale jak zwykle Zachód nie chce podjąć rozmów". Są więc wygrani podwójnie - wyjaśnia prof. Agnieszka Legucka.

Zdaniem prof. Agnieszki Leguckiej NATO dobrze robi, że chce rozmawiać. - Są tam też punkty, które są istotne z punktu widzenia NATO, bo mówią na przykład o tym, że byłoby warto unikać incydentów wojskowych (…). W małych punktach można byłoby dojść do porozumienia - tłumaczy.

Poza tym w audycji:

- Już siódmy dzień trwa wstrzymanie tranzytu gazu z Rosji przez Polskę do Niemiec gazociągiem jamalskim. Moskwa zapewnia o wywiązywaniu się z kontraktów oraz o braku nowych zamówień w Europie. Eksperci wskazują, że to kolejna odsłona manipulacyjnych działań Rosji, które mają rozchwiać europejski rynek gazowy i przyspieszyć certyfikację gazociągu Nord Stream 2. Materiał Michała Strzałkowskiego.

- Szefowa niemieckiego MSZ Annalena Baerbock opowiedziała się za zaostrzeniem kontroli eksportu broni. W wywiadzie dla Niemieckiej Agencji Prasowej liderka Zielonych potępiła transakcje zbrojeniowe rządu Angeli Merkel w ostatnich chwilach jego istnienia. Komentatorzy przypominają, że jej zastępcą był wtedy obecny kanclerz Olaf Scholz. Rozmowa z prof. Piotrem Madajczykiem z Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk.

- W trzech ostatnich dniach we Włoszech zanotowano najwyższą dobową liczbę zakażeń od początku pandemii. W czwartek było to ponad 44 tysiące, w piątek 50 tysięcy, a w sobotę 54 tysiące nowych przypadków. W kraju, gdzie zaszczepionych jest ponad 85 proc. mieszkańców, umiera pięć razy mniej osób niż przed rokiem. Czy to tylko zasługa szczepień, czy także restrykcyjnej polityki antycovidowej? Felieton Piotra Kowalczuka.

Czytaj także:

***

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadził: Paweł Lekki 

Goście: prof. Agnieszka Legucka (Polski Instytut Spraw Międzynarodowych), prof. Piotr Madajczyk (Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk)

Data emisji: 27.12.2021

Godzina emisji: 17.32

DS

Czytaj także

ZEA zrywają z islamską tradycją. Niedziela dniem wolnym od pracy

Ostatnia aktualizacja: 22.12.2021 12:16
- Od stycznia przyszłego roku w Zjednoczonych Emiratach Arabskich niedziela stanie się całkiem wolna, a dniem pracy zostanie piątek - mówi Michał Strzałkowski, dziennikarz Programu 1 Polskiego Radia. ZEA zrywają z islamską tradycją tygodnia pracy od niedzieli do czwartku i przechodzą na zachodni system od poniedziałku do piątku. W ten sposób chcą zsynchronizować swój czas pracy z zachodnimi gospodarkami.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Prof. Grabowska: w wielu państwach UE sądem ostatniego słowa był Trybunał Konstytucyjny

Ostatnia aktualizacja: 22.12.2021 19:17
Prawo Unii Europejskiej sprzeciwia się wdrażaniu orzecznictwa sądów konstytucyjnych, jeśli w połączeniu z przepisami krajowymi stwarzają one systemowe ryzyko bezkarności - orzekł we wtorek Trybunał Sprawiedliwości UE. Oprócz tego TSUE uznał, że praworządność Unii wymaga, aby sądy krajowe miały prawo dopuszczać niewykonanie orzeczenia sądu konstytucyjnego sprzecznego z tym prawem, bez obawy ryzyka poniesienia odpowiedzialności dyscyplinarnej.
rozwiń zwiń