"Niedorzeczne i niedopuszczalne przede wszystkim dla Europy". Sabak o żądaniach Rosji

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2021 19:07
Prezydenci Stanów Zjednoczonych i Rosji będą dziś wieczorem rozmawiać telefonicznie o kwestiach bezpieczeństwa i sytuacji na Ukrainie. - Rosja chce, żeby pozwolić jej na tworzenie tam własnej strefy wpływów - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Juliusz Sabak z portalu Defence24.pl.
Władimir Putin po raz drugi w tym miesiącu porozmawia z Joe Bidenem
Władimir Putin po raz drugi w tym miesiącu porozmawia z Joe BidenemFoto: Frederic Legrand - COMEO
  • Joe Biden i Władimir Putin około godz. 21.30 polskiego czasu mają omówić kwestie bezpieczeństwa i sytuacji na Ukrainie
  • To będzie już druga rozmowa w tym miesiącu przywódców USA i Rosji
  • Rosjanie naciskają Stany Zjednoczone na ustępstwa

W opinii komentatora amerykańskiego New York Times, wygląda na to, jakby Rosja o chciała rozmawiać o globalnym bezpieczeństwie, podobnie jak w czasach zimnej wojny, tylko z Waszyngtonem. Amerykanie podkreślają jednak w publikowanych komunikatach, że konsultują się ze swoimi europejskimi sojusznikami przed i po rozmowach z Władimirem Putinem.

Sztuczne tworzenie dualizmu przez Rosjan

Czy Rosjanom rzeczywiście może zależeć na tym, żeby przywrócić format znany z czasów zimnej wojny? - Zdecydowanie, ponieważ to znacznie ułatwia Rosji stworzenie narracji, że z jednej strony jest Rosja i państwa jej podległe, a z drugiej strony Stany Zjednoczone i - jak to prezentuje Rosja - państwa, które podążają za USA. Mówimy tutaj o sztucznym tworzeniu dualizmu i udawaniu, że nie ma Indii, Pakistanu, Korei Północnej - komentuje Juliusz Sabak.

Ekspert Jedynki odnosi się też do kwestii Chin. - Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że jest to oczywiście naturalny przeciwnik Stanów Zjednoczonych. Można powiedzieć, że USA są już w zwarciu, przynajmniej gospodarczo i politycznie, z Chinami. Natomiast Chiny i Rosja są w układzie, o którym mówi się: plecami do siebie, czyli nie przeszkadzamy sobie, ale też nie pomagamy, mając świadomość, że oba państwa mają konkurencyjne interesy, np. w Afryce, na Bliskim Wschodzie i przede wszystkim w rejonach, w których ze sobą graniczą - dodaje.

Na czym zależy Rosji?

Stany Zjednoczone stały się dużo bardziej znaczącym graczem na arenie międzynarodowej niż Rosja, a na znaczeniu zyskały również Chiny. Wygląda więc na to, że Władimir Putin próbuje odzyskać dawną pozycję Rosji. - Umówmy się, że co do tego wydźwięku, żądania Rosji, aby tak naprawdę przywrócić stan z początku lat 90., są zupełnie niedorzeczne i niedopuszczalne przede wszystkim dla Europy - twierdzi Juliusz Sabak.

Zdaniem gościa Jedynki Polska czy kraje bałtyckie, które należą do NATO, musiałyby udawać, że nie należą do Sojuszu, a ten na naszych terenach nie angażuje się militarnie. - W ten sposób zostawiając tą przestrzeń jako bufor wokół Rosji i pozwalając jej na prowadzenie działań i interesów na kierunkach, na których Sojuszu jeszcze nie ma, czyli na Ukrainie i w Gruzji - wyjaśnia.

Juliusz Sabak tłumaczy, że jednym z głównych argumentów Rosjan jest to, żeby NATO wycofało się z zapewnień względem Gruzji i Ukrainy, które miałyby dołączyć do Sojuszu po ustabilizowaniu sytuacji politycznej i wewnętrznej. - Rosja chce, żeby cofnąć ten stan rzeczy i pozwolić jej na tworzenie tam własnej strefy wpływów - mówi.

Czas i ustępstwa

Rosjanie próbowali zmusić Stany Zjednoczone, aby szybko ustosunkowały się do propozycji złożonej 17 grudnia. Można odnieść wrażenie, że Rosja chce wymusić na Waszyngtonie jak najszybszą odpowiedź, a nie dopiero po 10 stycznia, kiedy mają się spotkać amerykańskie i rosyjskie zespoły negocjacyjne.

- Widać nacisk, bo szybka reakcja Stanów Zjednoczonych czy odpowiedź nawet w minimalnym stopniu sugerująca ustępstwa, to byłby sygnał dla Rosji, używając języka powszechnego, że może "cisnąć" dalej i ma szanse uzyskać ustępstwa. A z drugiej strony byłby to sygnał jakiejś słabości i niewiarygodności Stanów Zjednoczonych jako sojusznika, gdyby zgodziły się na jakąkolwiek z tych propozycji - słyszymy.

Czytaj także:

Poza tym w audycji:

- Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC) zażądał w środę od władz Rosji wstrzymania likwidacji Centrum Obrony Praw Człowieka Memoriału w związku z wniesieniem przez tę organizację do Trybunału wniosku o wszczęcie postępowania w jego sprawie. Materiał Macieja Jastrzębskiego.

- Omikron zalewa Europę. We Francji, Portugali i Danii odnotowano największe liczby przypadków zakażeń od początku pandemii, w Niemczech uznano że nowych zakażeń jest dwa, a nawet trzy razy więcej niż pokazują to oficjalne statystyki. Rozmowa z dr. Pawłem Kowalskim z Uniwersytetu SWPS.

- COVID-19 w Chinach. Materiał Tomasza Sajewicza.

Posłuchaj
20:34 Jedynka/Więcej świata - 30.12.2021 Rozmowa telefoniczna Bidena i Putina, Omikron w Europie, Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC) zażądał w środę od władz Rosji wstrzymania likwidacji Centrum Obrony Praw Człowieka Memoriału, koronawirus w Chinach (Jedynka/Więcej świata)

***

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadził: Michał Strzałkowski

Goście: Juliusz Sabak (portal Defence24.pl), dr Paweł Kowalski (Uniwersytet SWPS)

Data emisji: 30.12.2021

Godzina emisji: 17.32

DS

Czytaj także

Prof. Grabowska: w wielu państwach UE sądem ostatniego słowa był Trybunał Konstytucyjny

Ostatnia aktualizacja: 22.12.2021 19:17
Prawo Unii Europejskiej sprzeciwia się wdrażaniu orzecznictwa sądów konstytucyjnych, jeśli w połączeniu z przepisami krajowymi stwarzają one systemowe ryzyko bezkarności - orzekł we wtorek Trybunał Sprawiedliwości UE. Oprócz tego TSUE uznał, że praworządność Unii wymaga, aby sądy krajowe miały prawo dopuszczać niewykonanie orzeczenia sądu konstytucyjnego sprzecznego z tym prawem, bez obawy ryzyka poniesienia odpowiedzialności dyscyplinarnej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Pełny immunitet prawny do końca życia". Tesławski o Łukaszence

Ostatnia aktualizacja: 28.12.2021 19:04
Na Białorusi opublikowano projekt nowej konstytucji, który miałby być przegłosowany w referendum zapowiedzianym na luty przyszłego roku. - Nowym miejscem, gdzie za jakiś czas będziemy widzieli Alaksandra Łukaszenkę, będzie stanowisko na czele prezydium Wszechbiałoruskiego Zgromadzenia Narodowego - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Bartosz Tesławski z portalu NaWschodzie.eu.
rozwiń zwiń