Wybory prezydenckie we Włoszech. Ekspert: Berlusconi może nie uzyskać większości bezwzględnej

Ostatnia aktualizacja: 17.01.2022 19:35
Coraz większa polemika towarzyszy we Włoszech niemal pewnej już kandydaturze Silvio Berlusconiego na prezydenta. Poparcie dla niego deklarują ugrupowania centroprawicy. Podkreśla się zarazem, że postać 85-letniego polityka z kontrowersyjną przeszłością bardziej dzieli niż łączy. Na najwyższy urząd w państwie może kandydować także obecny premier Mario Draghi. Kto wygra wyścig o fotel prezydencki? 
Silvio Berlusconi
Silvio BerlusconiFoto: PAP/ALESSANDRO DI MEO/POOL
  • Wybór prezydenta rozpocznie się 24 stycznia, a dokonają go dwie izby parlamentu wraz z delegatami wszystkich regionów, łącznie ponad 1000 osób.
  • Centroprawica na czele z Ligą Matteo Salviniego czeka na oficjalną decyzję byłego trzykrotnego premiera, założyciela partii Forza Italia, a obecnie eurodeputowanego.
  • W grudniu 2021 r. premier Mario Draghi zasygnalizował chęć ubiegania się o urząd prezydenta Republiki.

Wybory prezydenckie we Włoszech 

Wybór prezydenta rozpocznie się 24 stycznia, a dokonają go dwie izby parlamentu wraz z delegatami wszystkich regionów, łącznie ponad 1000 osób. W trzech pierwszych głosowaniach potrzebne jest poparcie trzech czwartych uczestników, a od czwartego - zwykła większość. Z parlamentarnej arytmetyki wynika, że Berlusconi może liczyć na około 450 głosów, czyli potrzebuje ich jeszcze około 50.

- Berlusconi również w centroprawicy jest politykiem niezwykle kontrowersyjnym i wydaje mi się, że politycy, nawet w centroprawicy, asekurują się, mówiąc, że jeszcze będą rozmawiali pod koniec tygodnia na temat różnych możliwości - mówi na antenie Programu 1 Polskiego Radia dr Małgorzata Lorencka z Uniwersytetu Śląskiego. - Silvio Berlusconi nie ukrywa, że bardzo chce kandydować. Nie ukrywajmy, że ma swój wiek, gdyż we wrześniu skończył 85 lat - dodaje ekspert. 

Posłuchaj
19:49 Jedynka/Więcej świata - 17.01.2022.mp3 Przed wyborami prezydenckimi we Włoszech (Więcej świata/Jedynka)

Czy Berlusconi zdobędzie większość głosów? 

Centroprawica na czele z Ligą Matteo Salviniego czeka na oficjalną decyzję byłego trzykrotnego premiera, założyciela partii Forza Italia, a obecnie eurodeputowanego. Choć polityk i magnat finansowy nie ogłosił jeszcze oficjalnie zamiaru kandydowania, od dłuższego czasu prowadzi wraz ze współpracownikami rozmowy polityczne, by wysondować swoje szanse, i przede wszystkim zabiega o poparcie. 

- Kadencja prezydenta Włoch trwa siedem lat z możliwością reelekcji. Tu nie ma żadnej przeszkody z punktu widzenia włoskiej konstytucji - przypomina dr Lorencka. - Po tym kątem, ze względu na stan zdrowia i wiek, Berlusconi jest dla prawicy niewygodny - ocenia. 

Jak podkreśla gość Jedynki, Berlusconiemu trudno będzie uzyskać bezwzględną większość. - Musi uzyskać w pierwszych trzech głosowaniach dwie trzecie głosów, a w kolejnych bezwzględną większość. To jest niezwykle trudne, bo liderzy lewicowych partii opowiedzieli się przeciwko jego kandydaturze, więc będzie miał problemy z uzyskaniem większości bezwzględnej - uważa. 

Silvio Berlusconi, założyciel wielkiego koncernu finansowego i medialnego, były trzykrotny premier, był prawie 10 lat temu sądzony w związku ze sprawą zarzutu korzystania z usług nieletniej prostytutki i nadużycia władzy. Ostatecznie oczyszczono go z tych zarzutów. Przed sądem w Mediolanie wciąż toczy się proces dotyczący jednego z wątków tamtej sprawy, w której oskarżony jest o przekupienie świadków.

Mario Draghi prezydentem? 

Szef włoskiego rządu i były prezes Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi powiedział, że nawet bez niego jako premiera stabilność Włoch nie będzie zagrożona w przyszłości. Wypowiedź została odebrana jako wyrażenie chęci ubiegania się przez Draghiego o urząd prezydenta w styczniu 2022 r. - Ta kandydatura jest bardziej prawdopodobna, tym bardziej że frakcje centroprawicowe nie mówią stanowczo nie. Na pewno Draghi ma największe poparcie w partii demokratycznej - zaznacza gość Jedynki.

Czytaj także:

Poza tym w audycji:

- Wielki atak hakerski na państwową i samorządową administrację na Ukrainie. Tropy prowadzą na Białoruś i do Rosji. Więcej w felietonie Katarzyny Semaan. 

- Wizyta nowej szefowej niemieckiej dyplomacji Annalene Baerbock w Kijowie jako wstęp do jej środowej wizyty w Moskwie. Gościem audycji był dr Bartosz Machalica z Centrum im. Daszyńskiego. 

- Szwecja przerzuciła dodatkowe wojsko na Gotlandię. To reakcja na wzmożoną obecność wojskową Rosji na wschodnim Bałtyku. W Szwecji trwa też debata o możliwym dołączeniu do NATO. Relacja reporterska Michała Strzałkowskiego. 

***

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadziła: Magdalena Skajewska 

Goście: dr Małgorzata Lorencka (Uniwersytet Śląski) dr Bartosz Machalica (Centrum im. Daszyńskiego) 

Data emisji: 17.01.2022

Godzina emisji: 17.32

IAR/ans 

Czytaj także

Po rozmowach Bidena z Zełenskim. Ekspert: Ukraina oczekuje wsparcia w postaci doradztwa i sprzętu

Ostatnia aktualizacja: 03.01.2022 19:25
Prezydent USA Joe Biden zapewnił prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o wsparciu w obliczu zagrożenia ze strony Rosji. W rozmowie telefonicznej zapowiedział, że USA i ich sojusznicy odpowiedzą zdecydowanie, jeżeli Rosja dokona dalszej inwazji na Ukrainę.   
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Nie stawiają tego postulatu, żeby uzyskać pozytywną odpowiedź". Menkiszak o żądaniach Rosji ws. NATO i Ukrainy

Ostatnia aktualizacja: 11.01.2022 19:29
Rosyjsko-amerykańskie rozmowy w Genewie bez przełomu, a lista rozbieżności pozostaje nadal długa. - Dla Rosji najważniejsza jest gwarancja prawna nierozszerzania NATO, zwłaszcza nieprzyjmowania do niego Ukrainy - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Marek Menkiszak z Ośrodka Studiów Wschodnich. Czy ten postulat jest tylko pretekstem do podjęcia kolejnych działań?
rozwiń zwiń