Łukaszenka kpi z białoruskich emigrantów. Kłosiński: to arogancka kpina

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2022 20:00
Aleksandr Łukaszenka wygłosił orędzie do narodu i parlamentu. Oprócz słownych ataków na państwa zachodnie, kpin i prowokacji, usłyszeliśmy również wezwania skierowane do osób, które przed represjami uciekły z Białorusi. Tymczasem według Centrum Praw Człowieka "Wiasna" władze tego kraju uznały za więźniów politycznych już ponad tysiąc osób.
Aleksandr Łukaszenka
Aleksandr ŁukaszenkaFoto: shutterstock/Drop of Light

„Moja rada dla was: do domu. Pokajajcie się, klękajcie, pełzajcie z powrotem. Zapłacicie kary za spowodowane straty” - z takim apelem do białoruskich emigrantów wystąpił podczas piątkowego orędzia Aleksandr Łukaszenka. Jednocześnie nazwał ich "zbiegami". Z ustaleń Centrum Praw Człowieka "Wiasna" wynika tymczasem, że dotąd za więźniów politycznych uznano na Białousi 1007 osób. - Była to arogancka i zarazem złośliwa kpina. Pokaz wyższości - mówi Kamil Kłosiński z Ośrodka Studiów Wschodnich.

Łukaszenka. Kpina podszyta terrorem

Łukaszenka zwracając się do emigrantów podkreślił jednocześnie, że po powrocie zostaną oni postawieni przed specjalną komisją na której czele stanie m.in. prokurator generalny. Tymczasem na Białorusi już ponad tysiąc uznano za więźniów politycznych. Nieustannie zapadają wysokie wyroki, nieustannie kolejni niepokorni trafiają za kratki. - Represje trwają. Ich natężenie jest mniejsze, bo aktywność protestacyjna obywateli jest praktycznie żadna. Łukaszenka tak podwyższył "cenę" protestu, że nikt zdrowo myślący nie podejmie się oponowania władzy publicznie - przekonuje gość audycji "Więcej świata".

Większość społeczeństwa wciąż sprzeciwia się poczynaniom Łukaszenki i jego ludzi, ale jest to sprzeciw cichy i ukryty w domach, w gronie najbliższych, najbardziej zaufanych osób. Ci, którzy nie są w stanie dłużej wytrzymać takiej atmosfery, po prostu wyjeżdżają. Straż Graniczna poinformowała, że od sierpnia 2020, w Polsce udzielono pomocy około 20 tysiącom obywateli Białorusi. - Część z nich pozostaje aktywna politycznie, społecznie, naukowo i kulturalnie w związku z Białorusią, ale już poza swoją ojczyzną - mówi Kamil Kłosiński i dodaje, że Białorusini uciekają również na Litwę, Łotwę czy do Gruzji.

Łukaszenka. Pozbyć się "wichrzycieli"?

Paradoksalnie masowa emigracja to coś, na co Aleksandr Łukaszenka może spoglądać z satysfakcją. W ten sposób pozbywa się z kraju najbardziej wywrotowych i niebezpiecznych dla swojego reżimu jednostek. Z drugiej strony przykład osób takich jak Swiatłana Cichanouska pokazuje, że odpowiednie kontakty i duża aktywność międzynarodowa to coś, dzięki czemu nadużycia władz Białorusi mogą być stale omawiane na szerokim forum. - Widać, że Łukaszenka przeżywa sankcje zachodnie. Z jednej strony mówi, że Białoruś znalazła inne rynki zbytu, a potem nerwowo zwraca się do litewskich liderów z apelem o rozmowę - zwraca uwagę gość audycji.


Posłuchaj
19:03 PR1_AAC 2022_01_28-17-32-39.mp3 Na Białorusi jest już 1007 osób uznanych za więźniów politycznych – poinformowało Centrum Praw Człowieka "Wiasna" (Więcej świata/Jedynka)

W audycji również:

- o rozmowie telefonicznej prezydenta Francji Emmanuela Macrona z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w sprawie napięć wokół Ukrainy,

- Unia Europejska zaskarżyła Chiny do Światowej Organizacji Handlu za restrykcje wobec Litwy. Chiny zablokowały import towarów z Litwy. Wspólnota podkreśla, że sprzeciwia się dyskryminującym i nielegalnym działaniom Chińczyków, którzy wciąż toczą spór o Tajwan,

- początek procesu w sprawie włamania do drezdeńskiego skarbca znanego jako Zielone Sklepienie. W listopadzie 2019 r. uzbrojeni podejrzani ukradli z muzeum w Zamku Rezydencyjnym biżuterię i dzieła sztuki o wartości ponad 113 milionów euro. To część jednej z najcenniejszych w Europie kolekcji klejnotów, wystawianych od czasów polskiego króla Augusta Mocnego. W sumie skradziono trzy komplety królewskiej biżuterii wysadzanej brylantami, rubinami i szmaragdami. Do dziś nie ma po nich śladu. Wszyscy oskarżeni są obywatelami Niemiec i pochodzą z berlińskiego klanu o arabskich korzeniach.

Zobacz też:

***

Tytuł audycji: "Więcej świata"

Prowadziła: Michał Strzałkowski

Goście: Kamil Kłosiński (Ośrodek Studiów Wschodnich)

Data emisji: 28.01.2022

Godzina emisji: 17.32

mg

Czytaj także

"Nikt nie wiąże z nią żadnych nadziei". Zarembiuk i Tesławski o projekcie nowej białoruskiej konstytucji

Ostatnia aktualizacja: 04.01.2022 21:12
- Gdzieś na linii Mińsk-Moskwa musiała zapaść decyzja, że prędzej czy później Aleksander Łukaszenka będzie się musiał pożegnać z urzędem - ocenił na antenie Polskiego Radia 24 Bartosz Tesławski (naWschodzie.eu). Gościem audycji był także Aleś Zarembiuk (Dom Białoruski), który ocenił, że nikt na Białorusi nie wierzy w poprawę sytuacji, jaka miałaby nastąpić po zmianie konstytucji.
rozwiń zwiń