Muzyka istotą miłości. Paweł Huelle o najnowszej książce "Śpiewaj ogrody"

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2014 04:39
Pisarz, uznany za współtwórcę nowej mitologii Gdańska, w swojej piątej książce wraca do wspomnień z dzieciństwa. Niekwestionowany mistrz opowieści Paweł Huelle zaprasza nas w podróż do nieistniejącego świata, w którym przenikały się różne tradycje i narodowości.
Audio
  • "Miłość bez muzyki nie istnieje". Paweł Huelle o "Śpiewaj ogrody" (Moje książki/ Jedynka)
Paweł Huelle
Paweł HuelleFoto: PAP/Barbara Ostrowska

W najnowszej książce "Śpiewaj ogrody" Paweł Huelle pisze o wielokulturowym Gdańsku sprzed drugiej wojny światowej, o tajemniczej operze Wagnera, która zmieniła życie niemieckiego kompozytora i jego żony, o marszu szczurów ulicami Gdańska i o przyjaźni polskiego chłopca ze starszą Niemką.
Konstrukcja nowej powieści Huelle obraca się wokół fikcyjnej historii opery Wagnera. Jak podkreśla autor, niemiecki kompozytor był pierwszym PR-owcem wśród współczesnych artystów. - Zawsze dbał o to, by prasa każdego dnia pisała, co mistrz robi i czym się zajmuje. Godzinami męczył swoich przyjaciół, znajomych i wielbicieli przegrywaniem nowych pomysłów na partytury, czytaniem librett, więc nic nie mogło umknąć z jego spuścizny - mówi w audycji "Moje książki" Paweł Huelle.

Portret malowany słowem >>> słuchaj na moje.polskieradio.pl

Zagadką powieści jest to, dlaczego Wagner nie ukończył opery i schował ją wobec powyższych okoliczności do szuflady. "Śpiewaj ogrody" nie jest pierwszą książką Huelle, w której muzyka odgrywa ważną rolę. Prowadząca Magda Mikołajczuk podkreśla, że opisanie rekonstrukcji opery Wagnera nie jest łatwym zadaniem, a Paweł Huelle czyni to z ogromnym wyczuciem. - Nie szkoliłem się w tym kierunku, ale poprosiłem kilku wybitnych muzyków, by przeczytali tę powieść i poprawili głupstwa, które mogą się w niej znajdować - tłumaczy autor.
Muzyka jest więc ważnym wątkiem powieści, z którym splata się miłość. - Miłość bez muzyki nie istnieje. Powiedziałbym, że muzyka jest istotą miłości. Eros bez muzyki jest erosem bezpłodnym - podkreśla Paweł Huelle.

Kultura w radiowej Jedynce >>>
Skąd wziął się pomysł na napisanie książki? Jak tłumaczy autor, ideę zaczerpnął z własnego dzieciństwa, które przypada na lata 60. XX wieku. Wychowywał się on w Górnym Wrzeszczu, gdzie m.in. uczęszczał na religię. W tym samym czasie po mszy spotykały się starsze Gdańszczanki, które między sobą rozmawiały po niemiecku. - My, okrutni chłopcy, bo chłopcy w tym wieku są bardzo okrutni, krzyczeliśmy do nich "Heil Hitler". One najczęściej milkły i przechodziły na polski lub rozchodziły się do swoich domów - opowiada autor. W ten sposób Huelle poznał kobietę, która stała się prototypem Niemki opisanej w "Śpiewaj ogrody".

Jak odbierano Niemców i kulturę poniemiecką w powojennym Gdańsku? Co zrozumiał autor, dzięki spotkaniu z powieściową Gretą? Posłuchał całej audycji!

Kultura w Polskim Radiu w serwisie You Tube >>>

Audycję prowadziła Magda Mikołajczuk.

sm

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Gdańsk, czyli historia znikania

Ostatnia aktualizacja: 28.10.2013 15:00
- Istotą historii Gdańska jest to, że co pewien czas duże formacje kulturowe nagle po prostu znikają z tego miasta - mówił w Dwójce Paweł Huelle, autor głośnego "Weisera Dawidka", a także oczekiwanej powieści "Śpiewaj ogrody".
rozwiń zwiń