Galeria bliskich nam wariatów w "Schyłku szatrangu"

Ostatnia aktualizacja: 21.01.2016 02:09
- Można powiedzieć, że "Schyłek szatrangu" to studium głupoty, opowieść ludzi półobłąkanych. Jako powieściopisarz pokazuję osoby dotknięte głupotą w działaniu – mówi Marek Szalsza.
Audio
Obiektem ironicznego opisu jest u Marka Szalszy  ludzka głupota, zmanipulowana przez media świadomość dzisiejszego człowieka i powierzchowność międzyludzkich relacji, na zdjęciu autor Schyłku szatrangu
Obiektem ironicznego opisu jest u Marka Szalszy ludzka głupota, zmanipulowana przez media świadomość dzisiejszego człowieka i powierzchowność międzyludzkich relacji, na zdjęciu autor "Schyłku szatrangu"Foto: mat.pryw./Camille Kimberly/unsplash/CC

Wydawnictwo w Podwórku Wydawnictwo w Podwórku

"Schyłek szatrangu" Marka Szalszy to powieść satyryczno-obyczajowa, z elementami powieści kryminalnej, z dużą dozą absurdalnego poczucia humoru. Główny bohater, Izydor, samotnik i megaloman, jest kimś w rodzaju współczesnego Don Kichota, który ma misję zwalczania zła. - "Don Kichot" to powieść, która stoi jak latarnia morska na początku historii powieści. Moją ambicją było stworzenie nowej wersji tego dzieła w odrealnionej rzeczywistości Polski XXI wieku - mówi autor.

"Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął", "Uprawa rośli południowych metodą Miczurina" - jakie tytuły książek są najbardziej oryginalne i zachęcające do czytania? Jakie fragmenty powieści Marka Szalszy zostały zaczerpnięte z rzeczywistości, a które są fikcją? Jak Gunter Grass wpłynął na powieść "Schyłek szatrangu"? 

***

Tytuł audycji: Moje książki

Prowadzi: Magda Mikołajczuk

Goście: Marek Szalsza (autor powieści "Schyłek szatrangu", nagrodzonej w konkursie Urzędu Miasta Gdańska i wydanej w końcu roku 2015), Tadeusz Lewandowski (krytyk literacki)

Data emisji: 20.01.2016

Godzina emisji: 20.19

sm/gs/kul

Czytaj także

Michał Piedziewicz: czytanie "Dżokera" można połączyć ze zwiedzaniem Gdyni

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2016 16:09
- Pierwszoplanowym bohaterem jest miasto. Ja sam fascynującą historię Gdynię doceniłem na nowo widząc zadowolenie w oczach przyjaciół, których tu oprowadzałem - opowiada Michał Piedziewicz, autor powieści "Dżoker" osadzonej w przedwojennej Gdyni.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sposób na pisanie. "Nie można czekać na wenę"

Ostatnia aktualizacja: 13.01.2016 21:09
- Pisarz nie może czekać na wenę. Takie słowa jak natchnienie należy usunąć ze słownika i po prostu systematycznie pracować codziennie - mówi autor kryminałów Remigiusz Mróz.
rozwiń zwiń