"Nadal poraża i ujmuje" - nowe wydanie kultowej książki Tadeusza Konwickiego

Ostatnia aktualizacja: 20.02.2020 13:50
Gdy w 1976 roku książka "Kalendarz i klepsydra" pojawiła się na rynku, ustawiały się po nią długie kolejki. Tom zawierał m.in refleksje Tadeusza Konwickiego na temat współczesnej literatury, czasów stalinizmu, anegdoty z życia towarzyskiego i literackiego, portrety prywatne ludzi kultury, sylwetkę kota Iwana (który pojawił się później w książce dla dzieci "Dlaczego kot jest kotem?"), relacje z podróży, recenzje filmów i książek.
Audio
  • Nowe wydanie kultowej książki Tadeusza Konwickiego (Moje książki/Jedynka)
Okładka książki Kalendarz i klepsydra Tadeusza Konwickiego
Okładka książki "Kalendarz i klepsydra" Tadeusza KonwickiegoFoto: Wydawnictwo Znak

Wspomnienia z Ameryki 

Nowe wydanie "Kalendarza i klepsydry" zostało uzupełnione o reportaże z cyklu "Ameryka, Ameryka" - przenikliwe, ironiczne, chwilami dalekie od dzisiejszej politycznej poprawności notatki z podróży autora za wielką wodę. Obserwujemy w nich dochodzenie do formy "łże-dziennika", dla której później Konwicki kilkakrotnie porzucał pisanie powieści i która stała się jego znakiem szczególnym.

Sam Tadeusz Konwicki zabawnie pisał, że nie chce jechać do Ameryki, bo zna ją z filmów i literatury. Czy jest to pewnego rodzaju kokieteria? - To był niesłychany ewenement, żeby wtedy pojechać do Ameryki i wszyscy byli pewni podziwu, jak ojciec to opisuje tak zabawnie. Przeglądałam te wspomnienia pisząc moją książkę, bo chciałam te wspomnienia "naszpikować", jak najwięcej dać cytatów, po to, żeby przypomnieć ojca. Taki był mój plan, żeby zaczęto wznawiać te książki - mówiła Maria Konwicka, córka pisarza. - Uważam, że młodzi ludzie powinni czytać te książki, chociażby dlatego, że jest to świadek epoki, który miał poczucie humoru i autoironię, czego teraz w ogóle nie ma. Wspomnienia z Ameryki są bardzo śmieszne - dodała. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ >>> "Kalendarz i klepsydra". Konwicki prekursorem plotkarskich gazet 

Wątki bardzo aktualne dzisiaj 

Pisarz Piotr Paziński zaznaczył, że dobrze brzmiące i rozumiane w książce są wątki dotyczące tzw. środowiska pisarzy, filmowców, dziennikarzy, którzy byli bardzo aktywni w życiu artystycznym. - On tam wszystkich zna, opisuje, jednych złośliwie, innych mniej. Wydaje mi się, że to brzmi o tyle aktualnie, że my dzisiaj nie mamy takiego kronikarza. (...) Żaden z współcześnie żyjących pisarzy nie jest kronikarzem własnego środowiska, złośliwym i konsekwentnym, jakim był Konwicki w latach 70. - zaznaczył. 

Wystawa Alfreda Lednicy 

W "Kalendarzu i klepsydrze" zamieszczonych jest wiele wątków dotyczących rodziny Konwickich, w tym wzruszający fragment, w którym autor udaje się na wystawę prac Alfreda Lenicy, swojego teścia, który za życia był znakomitym malarzem. - Ojciec jak zobaczył wystawę, która była wspaniała to padł na kolana. Na koniec życia był świadkiem tego, że dziadek ma następny renesans. Jego obrazy bardzo dobrze się sprzedawały i ojciec był szczęśliwy - dodała. 

Rozmówczyni Magdy Mikołajczuk zdradziła, że dziadek nie absorbował nikogo swoją osobą. - Był nieobecny myślami, ciągle chodził z jakąś książką - powiedziała. 

Jaki stosunek miał Tadeusz Konwicki do Ameryki? Dlaczego pisarz nie mówił po angielsku? O tym w audycji. 

***

Tytuł audycji: "Moje książki" w ramach pasma "Kulturalna Jedynka"

Prowadzi: Magda Mikołajczuk

Goście: Maria Konwicka (córka Tadeusza Konwickiego), Piotr Paziński (pisarz) 

Data emisji: 19.02.2020 r. 

Godzina emisji: 21.06


Jedynka/ans 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Kobiety wyjątkowe - pierwsze Polki na krańcach świata

Ostatnia aktualizacja: 13.02.2020 11:25
- Tak, jak Argonauci ruszali po złote runo, tak moje bohaterki ruszają po perły, ale nie dajcie się Państwo zwieść - perła nie jest zwykłym klejnotem, jest stanem umysłu, a może nawet stanem ducha - powiedziała w Programie 1 Polskiego Radia Ula Ryciak, autorka książki "Poławiaczki pereł. Pierwsze Polki na krańcach świata".
rozwiń zwiń