Grudzień ’70 w nagraniach z Archiwum Polskiego Radia

Ostatnia aktualizacja: 15.12.2020 21:15
50 lat temu, w drugim dniu protestu robotników na Wybrzeżu, strajkujący podpalili budynek KW PZPR. W kierunku strajkujących padły pierwsze strzały. 45 zabitych, ponad 1000 rannych i około 3000 bestialsko pobitych, a następnie aresztowanych - to bilans najbardziej krwawych wydarzeń w historii PRL.
Hasło na bramie Stoczni im. Adolfa Warskiego z żądaniem ukarania winnych masakry robotników na Wybrzeżu
Hasło na bramie Stoczni im. Adolfa Warskiego z żądaniem ukarania winnych masakry robotników na WybrzeżuFoto: PAP/Andrzej Witusz

grudzień 1970 FREE 1200.jpg
Grudzień 1970. Władze PRL nie chciały rozmawiać z robotnikami
Posłuchaj
20:22 2020_12_15 19_06_58_PR1_Eureka.mp3 Grudzień 1970. Wspomnienia z tamtych dni (Jedynka/Eureka)

Wydarzenia grudniowe, rewolta grudniowa, wypadki grudniowe, masakra na Wybrzeżu - tak w ostatnim półwieczu nazywano protesty robotników między 14, a 22 grudnia 1970 roku, które miały miejsce głównie w Gdyni, Gdańsku, Szczecinie i Elblągu. Bezpośrednią przyczyną strajków, wieców i demonstracji była wprowadzona 12 grudnia podwyżka cen mięsa, przetworów mięsnych oraz innych artykułów spożywczych na mocy decyzji Biura Politycznego KC PZPR z 30 listopada 1970 roku.

Najkrwawszy czarny czwartek

Wystąpienia robotników zostały brutalnie stłumione przez milicję i wojsko, także z użyciem broni palnej. Najkrwawszym dniem był 17 grudnia 1970 roku, tzw. czarny czwartek, kiedy rano, na przystanku Szybkiej Kolei Miejskiej Gdynia - Stocznia, oddziały Milicji Obywatelskiej i wojska ostrzelały tłum pracowników Stoczni im. Komuny Paryskiej, udających się do pracy.

ipn grudzień 1970 gdańsk 663.jpg
Serwis specjalny Polskiego Radia - Grudzień '70

Dzień wcześniej wicepremier Stanisław Kociołek wezwał do powrotu do pracy do strajkującej stoczni. - Jest to jedyna droga wyizolowania mentów i chuliganów. Odpowiedź na pytanie, co uczynić, jest tylko jedna. Powrócić do normalnej pracy. Od jutra, od zaraz - przemawiał Stanisław Kociołek.

- Dojeżdżałem trolejbusem do przystanku Gdynia - Stocznia i kiedy dojechałem, zauważyłem, że jest już sporo osób. Był poranek, przemawiał przewodniczący związków zawodowych Stoczni Gdynia i nawoływał, żeby wracać do domów, bo pracy dzisiaj nie ma. Później były strzały. To był dosłownie moment, to był krach pocisków. Wtedy nie zdawałem sobie sprawy, że będą strzelać z ostrej amunicji bezpośrednio do ludzi - wspominał jeden z uczestników protestu.

Specjalny serwis Polskiego Radia

Wydarzenia tamtych dni przypomnieliśmy, korzystając z fragmentów nagrań znajdujących się w Archiwum Polskiego Radia. Materiały te w całości udostępnione są na Portalu Polskiego Radia - Grudzień '70.

Czytaj także:

***

Tytuł audycji: Eureka

Prowadziła: Dorota Truszczak

Data emisji: 15.12.2020 

Godzina emisji: 19.06

DS


Czytaj także

50. rocznica protestu robotników Wybrzeża. Grudzień '70 - dowiedz się więcej

Ostatnia aktualizacja: 14.12.2020 06:00
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rocznica strajków na Wybrzeżu. Prof. Eisler: w 1970 r. istniał ważny czynnik osłabiający Gomułkę

Ostatnia aktualizacja: 14.12.2020 07:01
- PRL była w propagandzie określana jako państwo robotników i chłopów. "Klasa robotnicza" to wyrażenie pojawiające się wówczas niemal przy każdej okazji. Prawda była dokładnie odwrotna. Rządzący nazywali robotników "robolami". Ta pogarda przyczyniła się do buntu, który rozpoczął się 14 grudnia w Gdańsku – mówi Polskiej Agencji Prasowej prof. Jerzy Eisler, historyk, dyrektor warszawskiego oddziału IPN.
rozwiń zwiń