Pełnokrwista proza. "Dom Holendrów" Ann Patchett

Ostatnia aktualizacja: 27.05.2021 10:00
"Dom Holendrów" to książka nominowana do Nagrody Pulitzera. Na polskim rynku ukazała się 19 maja. Choć zarys fabuły może sprawiać wrażenie sztampowej baśni dla dorosłych, to już pierwsze strony wyprowadzają czytelnika z błędu.
Dom Holendrów to książka nominowana do Nagrody Pulitzera
"Dom Holendrów" to książka nominowana do Nagrody PulitzeraFoto: www.znak.com.pl

Czytaj też:
cicho-cichutko-b-iext70575475.jpg
Historia przyjaźni i umierania. "Cicho, cichutko" Ignacego Karpowicza

Na przedmieściach Filadelfii wznosi się neoklasycystyczny dom. Wymarzony przez ojca rodziny, znienawidzony przez matkę, która ostatecznie opuszcza rodzinę i wyjeżdża do Indii. Porzucony mąż mieszka samotnie, a jego jedyną pociechą są dzieci: Maeve i Danny.

W ich życiu pojawia się jednak Andrea - młodsza partnerka ojca, która wprowadza nie tylko dwie córki, ale przede wszystkim zamęt. Po śmierci ojca Maeve i Danny zostają wygnani z domu przez macochę. Czy to więc kolejna stereotypowa baśń, tym razem dla dorosłych? Bynajmniej.


Posłuchaj
12:23 PR1_AAC 2021_05_26-23-27-23.mp3 19 maja na rynku ukazała się książka "Dom Holendrów" autorstwa Ann Patchett (Moje książki/Jedynka)

 

Dom pełen znaczeń

Dom - będący zarzewiem konfliktu między rodzicami narratora - jest jednym z wielu na przedmieściach, a zarazem każdy jego element zdaje się unikalny, wyjątkowy i przede wszystkim zdaje się mieć głębsze znaczenie. - Fabuła zaczyna się w czasie, kiedy w Stanach Zjednoczonych klasa średnia dopiero powstawała. W tamtych czasach można było być albo osobą, która klepie biedę, albo bogaczem - mówi tłumaczka, Anna Gralak.

"Dom Holendrów" zostaje wybudowany pośród pustkowia, w roku 1922 za sprawą rodziny przybyłej z Holandii właśnie, a dwadzieścia lat później trafia na licytację. - Nabywcą stał się ojciec narratora. Nie zdradzajmy, w jaki sposób się dorobił, w każdym razie z biednego, ubogiego człowieka, który imał się wielu różnych prac bardzo często fizycznych, stał się nagle bajecznie bogaty - opowiada gość Programu 1 Polskiego Radia.

Fb/Znak Literanova

Czytaj też:
shutterstock_stare książki 1200.jpg
Czy każdy z nas ma swoją książkę-pocieszycielkę?

Konflikt wyobrażeń z rzeczywistością

Jednym z ważniejszych wątków powieści jest silna więź między rodzeństwem. Starsza o kilka lat Maeve nie tylko opiekuje się bratem, ale zdaje się być dobrym duchem unoszącym się ponad wszystkim, co dzieje się w powieści. To nie ona jednak prowadzi nas przez fabułę. - Ann Patchett wyjaśniała w wywiadach, że bardzo świadomie podjęła decyzję, by narratorem był Danny - wyjaśnia Anna Gralak i dodaje, że centralnym punktem powieści nie jest wbrew pozorom bajka o złej macosze i jej niecnych postępkach.

- Całe napięcie buduje konflikt mitu dzieciństwa z tym dzieciństwem, które podlega już w dorosłości pewnej analizie. Ta dychotomia napędza całą fabułę - podkreśla tłumaczka. Jednocześnie przyznaje, że długo szukała jednego słowa, którym mogłaby zachęcić do sięgnięcia po "Dom Holendrów". - Ktoś napisał, że jej proza jest powściągliwa. Wydaje mi się, że to jest świetne określenie. Relacje są tu opisane w taki sposób, że po prostu dowiadujemy się od podszewki o wszystkim, co łączy rodzeństwo ze sobą, a jednocześnie nie ma przesytu - uważa gość audycji.

Nie oceniaj książki po okładce?

W przypadku "Domu Holendrów" to powiedzenie wydaje się nieaktualne. Okładka to reprodukcja obrazu przedstawiającego czarnowłosą dziewczynę. I znów nie może być mowy o przypadku. - To jest jeden z argumentów za tym, że Ann Patchett zawsze dopracowuje swoje książki w każdym szczególe. Ona zawsze sama dokonuje wyboru okładki, a w tym wypadku posunęła się jeszcze dalej. Poprosiła swojego przyjaciela, żeby namalował portret starszej siostry narratora - mówi Anna Gralak. Obraz więc istnieje i podobno wisi nawet w salonie autorki.

Zobacz też:

W audycji ponadto:

"I co dalej?" to zbiór pięciu opowiadań traktujących o bardzo zwyczajnych sprawach. Książka została wyróżniona tegoroczną Nagrodą Literacką im. Marka Nowakowskiego. Jury doceniło konsekwencję i oryginalność, z jaką autor - Wojciech Kudyba - portretuje współczesnych, zwykle przeciętnych bohaterów. Laureat był gościem magazynu "Moje książki".

Tytuł audycji: Moje książki

Prowadzi: Magda Mikołajczuk

Gość: Anna Gralak (tłumaczka)

Data emisji: 26.05.2021 

Godzina emisji: 23.10

mg

Czytaj także

Literackie podsumowanie roku 2020

Ostatnia aktualizacja: 03.01.2021 14:30
- W 2020 roku wydarzył się cud. Czytelnictwo wzrosło! - podsumowała Magdalena Mikołajczuk w audycji "Czytelnia" na antenie "Dwójki". Wśród 96. literackich perełek, które omawiane były w ubiegłym roku, goście wybrali te najlepsze i... nie najlepsze.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kłamstwa i sekrety. "Zmora" - thriller kryminalny Roberta Małeckiego

Ostatnia aktualizacja: 29.04.2021 08:30
- Tworząc tę historię, zacząłem sobie myśleć o tym, jakie było moje dzieciństwo. Ono w jednym wymiarze było czymś wspaniałym, mam mnóstwo bardzo dobrych wspomnień. Z drugiej strony - te lata 80. były naznaczone bardzo silną przemocą rówieśniczą - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia Robert Małecki.
rozwiń zwiń