"Rozrzucone" Liliany Hermetz: Intelektualne puzzle

Ostatnia aktualizacja: 01.07.2021 08:59
"Rozrzucone" to druga książka Liliany Hermetz. Autorka porusza w niej temat trwałości więzi rodzinnych wobec wymuszonej emigracji, a także problemów z adaptacją w nowej, obcej kulturze. To zabawa z czytelnikiem i próba ćwiczenia jego uwagi.
Rozrzucone to druga książka Liliany Hermetz
"Rozrzucone" to druga książka Liliany HermetzFoto: Wydawnictwo Literackie/Materiały Promocyjne

Czytaj też:
Shuggie Bain Douglas Stuart 1200
Booker 2020. "Shuggie Bain" - niezwykła powieść o miłości i uzależnieniu

Tytuł powieści Liliany Hermetz da się interpretować na wiele sposobów. Z jednej strony, w odniesieniu do fabuły: bohaterki, członkinie jednego rodu, zostały rozrzucone przez życie i burzliwą historię po całym świecie; z drugiej zaś w odniesieniu do formy: autorka nie prowadzi bowiem historii linearnie, rozrzuca intelektualne puzzle w nadziei, że uważny czytelnik złoży je pieczołowicie, by uzyskać pełen obraz.


Posłuchaj
27:25 PR1_AAC 2021_06_30-23-26-53.mp3 Liliana Hermetz była gościem "Moich książek" ("Moje książki"/Jedynka)

 

Bądź czujny

Liliana Hermetz, mówiąc o swojej książce, podkreśla, że jest ona historią snutą z perspektywy czasu. Jej zdaniem zwrócenie się ku rodzinnym losom i zależnościom, często splątanym, podjęcie i próba wyłożenia tego komukolwiek wymaga pozostawienia tropów pozwalających odnaleźć się w fabularnym gąszczu. - Gdy opowiada się o kilku pokoleniach, o całej rodzinnej konstelacji, to często musimy się mocno skupić, musimy mieć szczegóły lub charakterystyczne punkty związane z danymi osobami. Jeśli mogłabym się zwrócić do czytelników, to napisałabym: "Droga czytelniczko, drogi czytelniku, bądź czujny, zaufaj autorce i idź do końca" - tłumaczy pisarka.

Czytaj też:
Rzeszot.png
"Rzeszot" Bartosza Sadulskiego: Gorączka czarnego złota w Galicji

Opowieść o bólu emigracji

Historia rodu rozpoczyna się od czterech sióstr mieszkających na Kresach u początków XX wieku. Nieślubna córka jednej z nich, podczas wojennej zawieruchy wywieziona zostaje na roboty do Niemiec. Tam poznaje Francuza, za którego ostatecznie wychodzi za mąż. Oboje otwierają restaurację, ale nowa droga życiowa nie gasi w Marysi/Irene płomienia rodzinnych uczuć. To rozpaczliwa pogoń za tym, co utracone.

- To również opowieść o bólu emigracji, emigracji w dodatku zupełnie nieplanowanej. Kiedy wojna się kończy, status Irene jest bardzo problematyczny. Nie ma żadnych dokumentów, nie bardzo ma gdzie wracać. Jest u niej ból wykorzenienia i trudność adaptacyjna. Długo też nie wie, czy ma jeszcze w Polsce jakąś rodzinę. Jest zawieszona między językami i kulturami, ma potrzebę znalezienia kawałka przeszłości - tłumaczy Hermetz.

Językowy tygiel

Językiem, który bohaterka zapamiętała ze swojego dzieciństwa, jest mieszanina polskiego i ukraińskiego. Gdy wojenne wichry rzucają ją do przygranicznego regionu, natyka się na społeczność mówiącą w dialekcie alzackim. Autorka zadbała, by czytelnik uzyskał możliwie najwierniejsze odbicie tej językowej mieszanki. - Język moich postaci jest bardzo ważny. Uwiarygadnia te postaci, ale również jest czymś, czego nie można było im zabrać. Bohaterki wskutek wojny tracą różne rzeczy, zarówno dobra materialne, jak i rodzinne więzi, natomiast ten język dzieciństwa pozostaje w nich - podkreśla Liliana Hemertz.

Zobacz także:

To również historia krewnych Irene, Polaków odwiedzających Francję, czujących swoje upokorzenie w związku z niemożnością pokonania językowej bariery. Autorka wprowadza jednak w te trudne i niewesołe zagadnienia promyk nadziei. - Kiedy czegoś nie rozumiemy, kiedy nie możemy sami rozmawiać, zawsze jesteśmy trochę podejrzliwi. Jedyną od pokoleń, wykształconą osobą jest w tej rodzinie Eulalia. Po transformacji jest w niej ostatecznie duma, że może pokazać zmiany w kraju, że mogą spotkać się na jednym poziomie cywilizacyjnym - podsumowuje w "Moich książkach" autorka.

***

Tytuł audycji: Moje książki

Prowadzi: Magda Mikołajczuk

Gość: Liliana Hermetz

Data emisji: 30.06.2021

Godzina emisji: 23.26

mg

Czytaj także

Kłamstwa i sekrety. "Zmora" - thriller kryminalny Roberta Małeckiego

Ostatnia aktualizacja: 29.04.2021 08:30
- Tworząc tę historię, zacząłem sobie myśleć o tym, jakie było moje dzieciństwo. Ono w jednym wymiarze było czymś wspaniałym, mam mnóstwo bardzo dobrych wspomnień. Z drugiej strony - te lata 80. były naznaczone bardzo silną przemocą rówieśniczą - powiedział w Programie 1 Polskiego Radia Robert Małecki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kontynuacja "Wiosny zaginionych" - "Lato utraconych" Anny Kańtoch

Ostatnia aktualizacja: 10.06.2021 10:00
Gościem audycji "Moje książki" była tegoroczna laureatka Nagrody Wielkiego Kalibru, przyznawanej w ramach Międzynarodowego Festiwalu Kryminału we Wrocławiu, Anna Kańtoch.
rozwiń zwiń