Nie tylko "Życie seksualne dzikich". Bronisław Malinowski prywatnie

Ostatnia aktualizacja: 09.09.2021 09:35
Słynny polski podróżnik, etnograf, socjolog, twórca antropologii funkcjonalnej, jeden z pionierów wykorzystania obserwacji uczestniczącej w badaniach społecznych, autor książki "Życie seksualne dzikich w północno-zachodniej Melanezji" - Bronisław Malinowski - był bohaterem audycji "Moje książki". Opowiedział o nim Grzegorz Łyś, autor książki "Dzikie żądze. Bronisław Malinowski nie tylko w terenie". 
Okładka książki Dzikie żądze. Bronisław Malinowski nie tylko w terenie
Okładka książki "Dzikie żądze. Bronisław Malinowski nie tylko w terenie"Foto: mat. promocyjne

Posłuchaj
40:57 [ PR1]PR1 (mp3) 2021_09_08 PR1_23_08_53_Moje_książki.mp3 Nie tylko "Życie seksualne dzikich". Bronisław Malinowski prywatnie (Moje książki/Jedynka)

 

Grzegorz Łyś podkreślił, że Bronisław Malinowski (1884-1942) to postać tajemnicza, a przez to budząca zainteresowanie. - Jak wielu, zainteresowałem się nim z powodu słynnej książki "Życie seksualne dzikich w północno-zachodniej Melanezji". Przeczytałem ją. Oczywiście, zawiodła ona moje oczekiwania, ale mimo wszystko była to jednak rzecz ciekawa - przyznał.

Moje książki (1).jpg
"Moje książki" w Programie 1

- Jednocześnie znalazłem starą książkę, wydaną w latach 50., w najgorszym okresie stalinowskim, tłumaczoną z rosyjskiego, gdzie akademicy radzieccy wymieniali Malinowskiego obok m.in. Freuda wśród największych wrogów, uznawanych za sługusów imperializmu. To był drugi punkt dla Malinowskiego. Trzeci punkt to była lektura "622 upadków Bunga" [Malinowski przyjaźnił się z Witkacym, został w tej pozycji "sportretowany"] - powiedział Grzegorz Łyś.

To wszystko rozbudziło ciekawość gościa radiowej Jedynki. Ciekawość, która - ze względu na brak publikacji, informacji - nie mogła zostać zaspokojona. - Malinowski był na Zachodzie wielkim uczonym, bardzo znaną postacią. U nas jakieś wiadomości zaczęły przenikać dopiero w okolicy jego setnych urodzin, to był rok 1984. Nie było książki w miarę popularnej, przystępnej - stwierdził.


Czytaj także:


Tworzył swój wizerunek

W audycji "Moje książki" rozmawialiśmy z Łysiem o tym, jakim człowiekiem był Malinowski. Antropolog urodził się w krakowskim domu profesorskim. Dzieciństwo i młodość spędził w Krakowie, który ze smętnej, dusznej prowincji przekształcił się w centrum modernizmu z nowymi myślami, buntem i rozmaitymi bezeceństwami. Malinowski często też bywał w Zakopanem, gdzie jeździł, aby podreperować zdrowie. Środowisko górali podhalańskich w dużym stopniu go ukształtowało. Zetknął się z naturalną swobodą obyczajową w sferze erotycznej. Później, na Trobriandach, nic więc go nie zaskoczyło.

bunga.jpg
"622 upadki Bunga" Stanisława Ignacego Witkiewicza w "Lekturach Jedynki"

- Od wczesnych lat dziecinnych był wychowywany w różnych kulturach, to wpłynęło na jego otwartość i ciekawość świata. Krótko mówiąc, miał wszelkie predyspozycje, żeby zostać tym, kim był - wyjaśnił gość radiowej Jedynki. 

Bardzo ważną rolę w życiu Malinowskiego odegrała jego matka, która zabierała go na wycieczki, pokazywała mu świat, mimo że rodziny nie było na to stać. - To wynikało z jakichś jej przemyślanych dążeń, chciała z niego uczynić Europejczyka. Jego ojciec był profesorem, lingwistą, który prowadził prace terenowe. Dzięki temu dla Malinowskiego było oczywiste, że jeśli się "bada" ludzi, to należy do nich iść. Wielu naukowców tak nie myślało - zaznaczył Łyś i dodał, że Malinowski propagował też rodzący się w jego czasach pogląd, że nie należy wartościować kultur, porównywać ich.

A jak mu się udawało zdobyć zaufanie "dzikich"? - Po doświadczeniach z góralami Malinowski wiedział, jak podejść do prostych ludzi, jak do nich zagadać. Stosował też różne manipulacje, teatralne zagrywki - nauczył się tego od Witkacego, z którym się wychowywał. Być może też "dzicy" czuli, że jest to człowiek, który nie ma złych intencji, jest do nich życzliwie usposobiony, nie zrobi im krzywdy. Traktowali go trochę jak nieszkodliwego szaleńca - wytłumaczył. 

"Oni obaj się podziwiali". Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, w której rozmawialiśmy z gościem o trudnej przyjaźni Malinowskiego i Witkacego. W "Moich książkach" także rekomendacje literackie Tadeusza Lewandowskiego.

***

Tytuł audycji: Moje książki

Prowadzi: Magda Mikołajczuk

Gość: Grzegorz Łyś

Data emisji: 8.09.2021 

Godzina emisji: 23.10

kk

Czytaj także

"Pottsville" Jima Thompsona - absurdalna komedia z drugim dnem

Ostatnia aktualizacja: 26.08.2021 09:55
Nick Corey jest szeryfem liczącego zaledwie 1280 mieszkańców miasteczka Pottsville na południu Ameryki. Nie garnie się jednak do pracy - przymyka oko na lokalne niesnaski, stroni od konfrontacji, a czas najbardziej lubi spędzać na spaniu, jedzeniu i romansowaniu. W związku ze zbliżającymi się wyborami na nowego szeryfa Nick musi szybko i skutecznie zapobiec utracie posady.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Garderoba" Jagny Ambroziak. Wnikliwy portret młodej Żydówki

Ostatnia aktualizacja: 26.08.2021 10:20
Debiutancka powieść psycholożki Jagny Ambroziak "Garderoba" jest wnikliwym portretem młodej Żydówki z Tel Awiwu, która studiuje historię sztuki w Paryżu. Ma za sobą trudną rodzinną przeszłość, a przed sobą - poszukiwanie miłości w ramionach kolejnych mężczyzn. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Szkło i brylanty". Życie i czasy Gabrieli Zapolskiej

Ostatnia aktualizacja: 02.09.2021 07:30
Na kilka dni przed Narodowym Czytaniem "Moralności pani Dulskiej" w audycji "Moje książki" sięgnęliśmy do książki "Szkło i brylanty. Gabriela Zapolska w swojej epoce", której autor ukrywa się pod pseudonimem Arael Zurli.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Miłość silniejsza niż wojna? "Narzeczona nazisty" Barbary Wysoczańskiej

Ostatnia aktualizacja: 02.09.2021 08:48
Rocznica wybuchu II wojny światowej sprzyja refleksjom i zadumie. Barbara Wysoczańska, w swoim literackim debiucie - książce "Narzeczona nazisty" podejmuje trudny temat miłości w przededniu i podczas krwawych wydarzeń wieku XX. Czy uczucie istotnie może wznieść się ponad ideologiczne podziały?
rozwiń zwiń