"Drugi dziennik" Jerzego Pilcha, czyli sekrety niby-nieboszczyka

Ostatnia aktualizacja: 19.12.2013 09:30
- Postanowiłem rozluźnić wewnętrzną cenzurę. Miałem poczucie, że mogę zdradzić jakieś tajemnice, ujawnić romans, pójść w rodzaj pewnego bezwstydu - mówił w Jedynce Jerzy Pilch, autor "Drugiego dziennika", w którym, jak to ujął, debiutuje jako autor-parkinsonik.
Audio
  • Jerzy Pilch o "Drugim Dzienniku" i życiu prywatnym (Moje książki/Jedynka)
Jerzy Pilch mówił w Jedynce o swojej nowej książce pt. Drugi dziennik
Jerzy Pilch mówił w Jedynce o swojej nowej książce pt. "Drugi dziennik"Foto: PAP/Radek Pietruszka

"Drugi dziennik" miał być najbardziej intymną książką Jerzego Pilcha. - Miało to oznaczać rozluźnienie bardzo ścisłych rygorów cenzury wewnętrznej, w których pracuję - powiedział gość audycji "Moje książki". - Przy całej opinii pisarza niestroniącego od autodemaskacji, samoobnażeń, ze skłonnościami ekshibicjonistycznymi, a na pewno autobiograficznymi, mam poczucie, że jestem bardzo wielkim rygorystą w sensie powściągliwości, niemówienia o pewnych rzeczach - tłumaczył Jerzy Pilch.

Kultura w radiowej Jedynce >>>

- Na czym szczegółowiej miałoby polegać owo rozluźnienie cenzury wewnętrznej? Tego nie wiem, ale mogłem sobie wyobrażać, że zdradzę jakiś sekret, że ujawnię jakiś romans, że pójdę w rodzaj pewnego bezwstydu, że przytoczę drastyczniejsze rozmowy z moimi bliskimi - opowiadał pisarz. - Ponieważ lubię pisać o literaturze, mogłem też pokusić się o ujawnienie jakichś wstydliwszych myśli o literaturze, o ile je w ogóle mam - dodał.

W "Drugim dzienniku" jednym z głównych tematów jest postępująca choroba Parkinsona, na którą cierpi pisarz i którą ujawnił w 2012 r. Jerzy Pilch wyznał, jakiego rodzaju stosunku do siebie jako chorego oczekuje od innych. - Wolałbym, żeby ludzie zachowywali się po staremu, żeby w ogóle nie zwracali uwagi, nie odnotowali choroby, żeby nie stanowiła ona ani jakiegoś tematu, ani zmiany tonacji - powiedział.

Odwiedź kanał kulturalny Polskiego Radia na YouTube >>>

Tymczasem, jak zdradził Jerzy Pilch, podejście wielu osób jest takie, jakby rozmawiali z "quasi-nieboszczykiem". - Choć jest to maskowane, wychodzi wtedy pewna nabożność. Z drugiej strony mam odwrotny problem z moim przyjacielem, pianistą Januszem Olejniczakiem. To dżentelmen w każdym calu, zachowuje się przy mnie w sposób tak doskonały, że wydaje się, jakby nie wiedział o mojej chorobie - dodał.

Z pisarzem rozmawiała Magda Mikołajczuk.

(mc)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jerzy Pilch: mój patriotyzm to język polski

Ostatnia aktualizacja: 11.11.2012 17:06
Dowodem patriotyzmu – według pisarza – nie jest piątka z języka polskiego czy historii. Ale może być język. – Ja jestem zachwycony polszczyzną i kocham ten język – mówił Jerzy Pilch w radiowej Jedynce.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jerzy Pilch napisał kryminał bez zakończenia

Ostatnia aktualizacja: 24.04.2013 21:07
Listonosz-jasnowidz, dwie ekscentryczne córki pastora i luterańska społeczność pełna barwnych postaci. Plus intryga prawie kryminalna. O swojej nowej powieści "Wiele demonów" opowie Jerzy Pilch.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wojciech Smarzowski: w "Pod Mocnym Aniołem” gram z widzem

Ostatnia aktualizacja: 25.08.2013 22:30
- Jest to uniwersalny temat, bo pije się w Polsce i za granicą. Piją bogaci i biedni, wykształceni i niewykształceni. Finał tej choroby jest zawsze taki sam. Naszczane w gacie, zasrane spodnie, narzygane do łóżka - mówił w Jedynce o swoim nowym filmie Wojciech Smarzowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nowy film Wojciecha Smarzowskiego "Pod Mocnym Aniołem" od 17 stycznia w kinach

Ostatnia aktualizacja: 22.11.2013 17:32
Film "Pod Mocnym Aniołem" został nakręcony na podstawie uhonorowanej Nagrodą Literacką Nike powieści Jerzego Pilcha.
rozwiń zwiń