Stanley Kubrick - pesymistyczny filozof i jego filmy-zagadki

Ostatnia aktualizacja: 13.05.2014 03:28
Stanley Kubrick wprowadził do kina elementy, które dziś są naśladowane przez młodych twórców. Sposób realizacji, forma, połączenie z muzyką w jego filmach są doceniane nie tylko przez widownię, ale i krytyków. Wszyscy zgodnie mówią, że jego filmy się nie starzeją.
Audio
  • Stanley Kubrick, pesymistyczny filozof i jego filmy (Rozdroża kultury/ Jedynka)
Reżyser Stanley Kubrick w 1971 r.
Reżyser Stanley Kubrick w 1971 r.Foto: PAP/Photoshot

"Odyseja Kosmiczna", "Lśnienie", "Mechaniczna Pomarańcza", "Oczy szeroko zamknięte" - między innymi te dzieła zapewniły Stanleyowi Kubrickowi pozycję czołowego amerykańskiego reżysera.

Filmoznawca prof. Krzysztof Kozłowski podkreśla, że trudno jednoznacznie stwierdzić, na czym polegał fenomen kina scenarzysty i reżysera, który odszedł 15 lat temu. - Można by powiedzieć, że kryje się on w szeroko rozumianej perfekcji, czyli pełnym panowaniu nad procesem tworzenia sztuki - mówi profesor z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jak dodaje, Kubrick jako reżyser filmowy dał nam pojęcie o tym, czym może być film jako sztuka XX wieku.

Profesor dodaje, że Kubrickowi zależało na dopracowaniu wszystkich wymiarów i aspektów dzieła filmowego. - Myślę, że to jest najbardziej zwięzła, choć wciąż bardzo ogólna, odpowiedź na pytanie o fenomen kina Kubricka - dodaje filmoznawca.

Kultura w radiowej Jedynce >>>

Producent amerykańskiego reżysera Jan Harlan mówił, że we wszystkich jego filmach, poza "Lśnieniem", widać wyraźnie, że fascynowały go ludzkie słabości. - Nasza próżność i fakt, że rządzi nami nie intelekt, ale emocje, a wszystko to razem często pakuje nas w nie lada kłopoty. Z tego powodu jest wielkim artystą, którego dzieła nie popadają w niepamięć, bo są wciąż aktualne - mówi w Jedynce.
Jan Harlan przyznaje, że jak u Vincenta Van Gogha czy Ingmara Bergmana, jeśli artysta tworzy swe dzieło w zgodzie z własnymi przekonaniami, to istnieje duża szansa, że będzie ono żyć wiecznie. Najważniejsze, by włożył w jego tworzenie miłość i pasję.

Stanley Kubrick w odniesieniu do ludzkości był pesymistą, podczas gdy na co dzień był bardzo pogodnie nastawionym do życia człowiekiem. - Uważał, że ludzkość igra na krawędzi zagłady. Ten pogodny człowiek czarno patrzył w przyszłość. Pytał: "czy zdołamy się uratować? Ja nie wiem. Ty mi powiedz" - wspomina producent Kubricka.

W tonacji kina >>> słuchaj na moje.polskieradio.pl

Piotr Kletowski, krytyk filmowy zgadza się ze zdaniem Martina Scorsese, który powiedział, że każdy film Kubricka jest jak dziesięć filmów innych reżyserów. - Zrobił w swej karierze 13 filmów i w zasadzie każdy z nich jest arcydziełem. Myślę, że o jego wielkości świadczy fakt, że z czasem jego obrazy jeszcze bardziej rosną, jeszcze bardziej widać w nich zalążki kina współczesnego - komentuje filmoznawca.

- Najistotniejszy w jego twórczości jest fakt, że jak niewielu reżyserów był filmowcem-filozofem. Wszystkimi swoimi filmami zbudował pewien dyskurs na temat przeszłości, teraźniejszości i przyszłości człowieka oraz jego kondycji - mówi Kletowski. Krytyk podkreśla, że Kubrick pokazywał nie tylko ciemne strony natury ludzkiej, ale też sposoby na przekroczenie destrukcji i zła.

Kultura w Polskim Radiu w serwisie You Tube >>>

W audycji można posłuchać również wypowiedzi żony reżysera, Christiane Kubrick . Posłuchaj całego programu.
"Rozdroża kultury" poprowadziła Joanna Sławińska.
sm/asz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Grażyna Barszczewska: na planie "Kariery Nikodema Dyzmy" figla spłatała mi... pościel

Ostatnia aktualizacja: 01.05.2014 15:11
- Kręciliśmy akurat wnętrza pałacowe w Zaborowie pod Warszawą. Mieszkałam na miejscu, w pięknym apartamencie. W geście sympatii dano mi pościel z koronkami. Pewnego dnia wstaję i pół twarzy mam w mocno odciśniętej koronce - mówiła w Jedynce aktorka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Niebieski pokój" - film, który najpierw przyśnił się reżyserowi, jedzie do Cannes

Ostatnia aktualizacja: 02.05.2014 10:23
Ten obraz zaczyna się od sceny, w której bohater budzi się w niebieskim pokoju, w którym nie wiadomo jak się znalazł i nie wie jak się z niego wydostać. Na pomysł "Niebieskiego pokoju" jego reżyser, Tomasz Siwiński wpadł w czasie... snu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Studencki Teatr Satyryków. "Im nie było wszystko jedno"

Ostatnia aktualizacja: 06.05.2014 17:47
- Emocje, które tam panowały i sprawy o których jego twórcy chcieli głośno mówić, były wielkie - zapewniał w radiowej Jedynce Paweł Szlachetko, współautor książki "STS - tu wszystko się zaczęło". 2 maja minęło 60 lat od pierwszej premiery Studenckiego Teatru Satyryków.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Reżyserka "Fragmentów" przed Cannes: chciałam pokazać emocje ze świata szkła i metalu

Ostatnia aktualizacja: 14.05.2014 09:00
- Przede wszystkim chodziło mi o to, by stworzyć film, który może być odebrany wszędzie, na każdej szerokości geograficznej i nie będzie traktowany jako polski. - powiedziała w Jedynce Aga Woszczyńska.
rozwiń zwiń