Reżyserka filmu "Wiera Gran": dokument ociera się o dwuznaczność

Ostatnia aktualizacja: 20.05.2014 13:41
- Ona zawsze istnieje, bo film dokumentalny przedstawia prawdziwych ludzi, historie i sytuacje. Zawsze jakieś granice się przekracza - powiedziała w radiowej Jedynce Maria Zmarz-Koczanowicz.
Audio
  • Maria Zmarz-Koczanowicz o swoich filmach (Jedynka/Spotkanie z mistrzem)
Reżyserka filmu Wiera Gran: dokument ociera się o dwuznaczność
Foto: Agnieszka Traczewska/Studio Filmowe Largo

Nagradzana w kraju i zagranicą reżyserka jest autorką filmów dokumentalnych, takich jak "Pokolenie 89", "Kocham Polskę”, "Dworzec Gdański”, "Dzieci rewolucji", "Nie wierzę politykom", "Urząd". Jednym z jej ostatnich filmów jest "Wiera Gran". Maria Zmarz-Koczanowicz zrealizowała go wspólnie z Agatą Tuszyńską, autorką książki o posądzonej o współpracę z Niemcami pieśniarce z getta warszawskiego.

II wojna światowa - serwis specjalny Polskiego Radia>>>

Dokumentalistka tłumaczyła w audycji "Spotkanie z mistrzem", że pracy nad filmem o Wierze Gran towarzyszyło wiele obiekcji. - Pytanie o etykę pojawiło się już przy okazji publikacji książki Agaty Tuszyńskiej, która została zaatakowana za to, że zamieściła w niej wszystkie wątpliwości. Wraca to też w filmie. Jednak żeby opisać niejednoznacznego bohatera, jakim jest Wiera Gran, trzeba było wszystko o nim powiedzieć - podkreśliła reżyserka.

W filmie pojawiają się nagrania z ostatnich lat życia Wiery Gran, które zrobiła Agata Tuszyńska. Wykorzystano je, choć bohaterka filmu prosiła, by jej nie nagrywać. Zdaniem Zmarz-Koczanowicz Wiera Gran wstydziła się swojego zagraconego i nieposprzątanego mieszkania, a o wykorzystaniu tych zdjęć zdecydowało wyczucie autorów filmu. - Uważałyśmy, że te zdjęcia pokazują jej ostatni, dramatyczny okres życia. Zamknęła się i miała lęki. Gdybyśmy tego nie pokazały, to widz nie zrozumiałby do końca, jak bardzo ta kobieta czuła się zaszczuta - tłumaczyła reżyserka w rozmowie z Joanną Sławińską.

"Spotkanie z mistrzem" słuchaj na moje.polskieradio.pl

Maria Zmarz-Koczanowicz była uczennicą Krzysztofa Kieślowskiego. Zrealizowała m.in. film dokumentalny o swoim mistrzu pt. "Still alive". Podkreśliła, że zapamiętała, iż Kieślowski bardzo krytycznie wyrażał się o swoich filmach. -  Podczas analiz ze studentami pokazywał je i przekonywał nas, że nic mu się nie udało - powiedziała.

Kultura w radiowej Jedynce >>>

Najnowszy film Marii Zmarz-Koczanowicz pt "Nowy wspaniały świat" opowiada o środowisku Krytyki Politycznej. Będzie miał swoją premierę na konkursie polskich filmów podczas Krakowskiego Festiwalu Filmowego. Reżyserka kończy też zdjęcia do dokumentu o Adamie Michniku.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

tj/ag

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Mike Leigh: mógłbym zrobić film o każdym

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2013 18:00
- Wszystko sprowadza się do tego, że każdy z nas ma swoją historię - powiedział w radiowej Jedynce reżyser i scenarzysta Mike Leigh.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Powstanie Warszawskie w kinach. Wyjątkowy pokaz

Ostatnia aktualizacja: 07.05.2014 07:30
Około 100 powstańców zostało zaproszonych do Teatru Wielkiego na uroczysty pokaz filmu "Powstanie Warszawskie". Obraz powstał z fragmentów powstańczych kronik.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bogusław Linda: "Psy" to kino moralnego niepokoju

Ostatnia aktualizacja: 15.05.2014 19:44
- Nie jest to jednak ten rodzaj kina, które robiliśmy ze śp. Krzysiem Kieślowskim i Agnieszką Holland. Film powstał już w tzw. nowej Polsce i mówił nie o polityce czy instytucjach, ale o ludziach, którzy zawsze są tacy sami - mówił w Jedynce Bogusław Linda.
rozwiń zwiń