"Opłakiwanie Chrystusa". Na czym polega manipulacja Mantegni?

Ostatnia aktualizacja: 25.03.2016 17:13
Powstały w XV wieku obraz "Opłakiwanie Chrystusa" ("Martwy Chrystus") Andrei Mantegni jest jednym z najbardziej fascynujących dzieł religijnych.
Audio
  • "Opłakiwanie Chrystusa" - pierwszy w historii taki obraz (Kulturalna Jedynka)
Obraz Mantegni jest realistyczny w każdym szczególe, a niespotykane wcześniej ujęcie podkreśla wizję cierpienia, śmierci i rozpaczy
Obraz Mantegni jest realistyczny w każdym szczególe, a niespotykane wcześniej ujęcie podkreśla wizję cierpienia, śmierci i rozpaczyFoto: Wikimedia Commons/Domena Publiczna/CC-PD-Mark

Obraz ukazuje ciało Jezusa Chrystusa spoczywające na marmurowej ławie. To pierwsze w historii malarstwa przestawienie człowieka widzianego od stóp w stronę głowy.

- Mantegnia musiał dokonać perspektywicznej manipulacji. Gdyby prawidłowo przedstawił temat, to stopy byłyby większe, zasłaniałyby część korpusu, a korpus - cześć głowy. Nie mielibyśmy do czynienia z tak ekspresyjnym obrazem pokazującym umęczone ciało Chrystusa - tłumaczyła w Jedynce dr Grażyna Bastek.

Historyk sztuki zwróciła uwagę, że obok Chrystusa znajdują się postacie, które go opłakują, ale nie otaczają i nie dotykają jego ciała. Są obok, wciśnięte w kąt obrazu. - Moglibyśmy ich nie zauważyć, tak bardzo są zepchnięte. Wszystko po to, by każdy, kto stoi przed tym obrazem, czuł się jak ktoś, kto uczestniczy w misterium opłakiwania Chrystusa i klęczy u jego stóp - dodała dr Bastek.

Dzieło znajduje w zbiorach Pinakoteki Brera w Mediolanie. Jaką techniką zostało wykonane i dlaczego jest bardzo zniszczone? O tym w nagraniu audycji.

***

Przygotował: Michał Montowski

Gość: dr Grażyna Bastek (historyk sztuki)

Data emisji: 25.03.2016

Godzina emisji: 15.14

Materiał wyemitowano w audycji Kulturalna Jedynka

tj/mm


Czytaj także

Caravaggio, św. Paweł i koń, który ukradł show

Ostatnia aktualizacja: 13.03.2016 14:23
W audycji "Jest taki obraz" mówiliśmy o wzbudzającym kontrowersje w XVII wieku płótnie pt. "Nawrócenie świętego Pawła".
rozwiń zwiń