Jak nie pomylić głosu Kaczora Donalda z Królem Julianem?

Ostatnia aktualizacja: 06.08.2016 05:44
- W zawodzie aktora zwykle bywa tak, że proporcje są bardzo różne, jeśli chodzi o pola eksploatacji. Mnie sobie upodobał dubbing i się przed tym nie bronię, bo bardzo lubię moją pracę - mówi aktor, Jarosław Boberek.
Audio
  • Jarosław Boberek opowiada o pracy aktora i tym, co robi, by nie pomyliły mu się głosy odgrywanych przez siebie postaci (Kulturalna Jedynka)
aktor Jarosław Boberek
aktor Jarosław BoberekFoto: PAP/Stach Leszczyński

Jarosław Boberek ma rzadki talent mówienia wieloma głosami, co wychodzi mu w sposób mistrzowski. Jest również znakomitym aktorem teatralnym, filmowym i telewizyjnym. Na tym nie koniec, jeśli chodzi o dary, którymi został obdarzony przez naturę. - Nie przesadzajmy, że jestem człowiekiem-orkiestrą, choć potrafię kilka rzeczy. Jeśli czytam coś z podziałem na role, to robię to świadomie, by przybliżyć młodemu odbiorcy świat, który ilustruje powieść, bajka czy książka, bo wydaje mi się to ciekawsze - opowiada król dubbingu.

Aktor opowiedział o momencie, w którym po raz pierwszy pomyślał o pracy aktora i zdradził czy pracy dubbingowej można się nauczyć. Wyjaśnił również, dlaczego decydującą rolę w tej profesji odgrywa doświadczenie. Aktor wyjawił jak to robi, że nie mylą mu się głosy odgrywanych przez siebie postaci, m.in. Kaczora Donalda i Króla Juliana.

***

Tytuł audycji: Kulturalna Jedynka

Prowadzi: Martyna Podolska

Gość: Jarosław Boberek (aktor, twarz kampanii Agencji Rynku Rolnego "Owoce i warzywa w szkole")

Data emisji: 4.08.2016

Godzina emisji: 22.09

sm/ab

Czytaj także

Co jest najważniejsze dla Andrzeja Chyry?

Ostatnia aktualizacja: 16.11.2015 19:40
Jeden z najbardziej uznanych polskich aktorów nie ma nic przeciwko pracy z debiutantami. – Wydaje mi się ciekawe spotkanie z kimś, kto zaczyna ze mną rozmawiać zupełnie innym głosem – mówi Andrzej Chyra.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Młodzi i pracowici. Zdobywcy Paszportów Polityki pod lupą

Ostatnia aktualizacja: 13.01.2016 02:47
- W Paszportach Polityki od zawsze chodziło o przekraczanie granic sztuki i przyznawano je artystom oryginalnym. Nasi twórcy to pokolenie, które przejęło odpowiedzialność za polską kulturę - mówi Zdzisław Pietrasik z tygodnika "Polityka".
rozwiń zwiń