Andrzej Krauze: zawsze rysuję dla przyjemności

Ostatnia aktualizacja: 29.02.2020 07:33
W Zachęcie - Narodowej Galerii Sztuki została otwarta wystawa "Lekcja fruwania", prezentująca twórczość Andrzeja Krauzego - grafika, rysownika i plakacisty, który od ponad 40. lat mieszka i pracuje w Londynie.
Audio
  • wystawa Andrzeja Krauzego w Zachęcie (Kulturalna Jedynka)
Andrzej Krauze dla The Guardian
Andrzej Krauze dla "The Guardian"Foto: Andrzej Krauze

Jak wskazuje tytuł wystawy - pokazywany jest na niej m.in. dyplomowy film animowany Andrzeja Krauzego z 1974 roku. Ta praca została przywołana jako metaforyczne podsumowanie jego biografii i twórczości. Znającym go z rysunków satyrycznych, Andrzej Krauze ukazuje swoją artystyczną naturę.

Na wystawie pokazywane są prace nieznane w Polsce. Jest autobiograficzny cykl rysunków Pan Pióro" i wspaniałe "wycinanki" w czarnym papierze - sprawiające wrażenie "trójwymiarowych linorytów". Prezentowane są rysunki, które Andrzej Krauze wykonywał dla dziennika "The Guardian" - często alegoryczne.

"To najprzyjemniejszy moment"

- Całe życie rysowałem, nawet jako małe dziecko. Przy okazji wystawy znaleziono zeszyty całe zarysowane przeze mnie kiedy miałem 4-5 lat - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Andrzej Krauze. - Rysowałem dla własnej przyjemności i tak samo do tej pory rysuję wszystko dla własnej przyjemności, nawet rysunek do "Guardiana", czy kiedy w czasach PRL rysowałem dla "Kultury", dla "Szpilek". Nigdy nie chodziło mi o publikację, pieniądze czy sławę - dodaje.

Andrzej Krauze zdradza w radiowej Jedynce, że jest odludkiem, bo jak zaznacza "rysuje się w samotności". - Najważniejsze jest dla mnie, kiedy jestem sam, położyć białą kartkę papieru i zacząć rysować. Dotknąć stalówką białego papieru... Nie wiem wtedy jeszcze, co powstanie. To najprzyjemniejszy moment. Jak się skończy rysunek, to to już nie jest takie fajne - mówi artysta. 

"Ważny jest dobry smak"

Rozmówca Michała Montowskiego podkreśla, że w jego opinii, w sztuce ważny jest dobry smak. - Żyjemy w świecie pewnych ograniczeń: moralnych, dobrego smaku, których staram się nigdy nie złamać i nie przekroczyć, ale wolność, którą daje mi moja kreacja, czy moje rysowanie ustawia mnie tak, że jestem w stanie zawsze powiedzieć, że "tego nie narysuję" albo "muszę to narysować" - zaznacza. 

- Kilkakrotnie tak się złożyło, że i w "Guardianie" nie mogłem wydrukować czegoś, co chciałem, ale starałem się wtedy pomyśleć inaczej na ten temat. To nie była cenzura tylko na przykład ktoś mi mówił, że to zbyt brutalne albo kogoś urażę. Jak mnie ktoś przekonał, to myślałem, jak to zrobić inaczej, żeby nie zmieniać mojego pomysłu, koncepcji i tak to narysować, żeby nie urazić albo urazić tak, żeby mieściło się w ramach tego, do czego mogę się posunąć - zdradza Andrzej Krauze.

Wystawę "Lekcja fruwania" można oglądać do 17 maja. Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy. 

***

Tytuł audycji: Kulturalna Jedynka

Prowadzi: Michał Montowski

Goście: Andrzej Krauze (grafik, rysownik, plakacista)

Data emisji: 28.02.2020

Godzina emisji: 21.11

kh

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Hafciarka" Kerstinga, czyli romantyzm udomowiony

Ostatnia aktualizacja: 25.11.2019 16:00
W audycji "Jest taki obraz" dr Grażyna Bastek opowiadała o obrazie niemieckiego artysty, który uchodzi za mistrza stylu biedermeier, dominującego w sztuce XIX wieku.
rozwiń zwiń