Festiwal "Dwa Teatry" 2021. Orzechowski: teatr odbywa się w wyobraźni widza

Ostatnia aktualizacja: 19.09.2021 19:40
W Zamościu trwa XX Festiwal Teatru Polskiego Radia i Teatru Telewizji Polskiej "Dwa Teatry" 2021. Podczas tego wydarzenia można obejrzeć m.in. spektakl w reżyserii Kingi Dębskiej "Oscar dla Emily", w którym tytułową rolę gra Ewa Wiśniewska. - Ja byłem tylko takim brzydkim dodatkiem do jej wizerunku na ekranie - mówi w Programie 1 Polskiego Radia Sławomir Orzechowski, który zagrał rolę Henry’ego. A kim był w Teatrze Polskiego Radia?
Sławomir Orzechowski
Sławomir OrzechowskiFoto: Robert Palka / Forum

Henryk Talar Festiwal Dwa Teatry 2021 Synagoga 1.jpg
Festiwal "Dwa Teatry" 2021. Henryk Talar: jestem aktorem, ale tylko aktorem
Posłuchaj
39:55 2021_09_19 17_12_06_PR1_Kulturalna_Jedynka.mp3 Sławomir Orzechowski, Grażyna Barszczewska i Piotr Skotnicki w "Kulturalnej Jedynce" (Jedynka)

- Aktor gra aktora, natomiast aktorka aktorkę - opisuje spektakl "Oscar dla Emily" Sławomir Orzechowski. - Okazuje się, że przychodzący do nich wnuk również studiuje aktorstwo, chociaż miał tylko rozwozić pizzę. Jest tam szereg różnego rodzaju nieprzewidywalnych zdarzeń i w tym tkwi urok tego przedstawienia - dodaje.

Sławomir Orzechowski zauważa, że Emily i Henry są w tzw. jesieni aktorskiego życia i "wypracowali sobie pewien sposób bycia, taką rutynę, że mówią ze sobą tekstami ze sztuk, niby obrażają się na siebie, ale w sumie są dla siebie ciepli i mili". - Pewnie, by to trwało, gdyby nie wizyta człowieka, który przynosi im pizzę i nagle okazuje się, że tak naprawdę jest ich wnukiem. Jego ojciec, a ich syn, zostawił ich, ponieważ okazało się, że był narkomanem i popełnił samobójstwo - opowiada gość Jedynki.

Zdaniem aktora Kinga Dębska jako reżyser nadała spektaklowi "smak, sznyt, charakter i swoiste ciepełko". - Zaczyna się dosyć komediowo. Toczy się, wszystko się dzieje, aż nagle następuje słynne bum! - słyszymy.

Sławomir Orzechowski gra również w Teatrze Polskiego Radia. - Jest on absolutnie czymś wyjątkowym. To jest całkowicie inny język, zupełnie inna faktura i inne podejście. Aktor ma do dyspozycji tylko i wyłącznie głos, a cały teatr odbywa się w wyobraźni widza, ponieważ tego teatru nie widać. Przystępując do realizacji tych dramatów, staramy się wejść w przewidywalne odbiory widza - mówi.

Role u Czechowa są wyraźnie napisane

Jedną z jurorek konkursu na najlepsze słuchowisko jest Grażyna Barszczewska, popularna aktorka i reżyserka. Czy pamięta, kiedy pierwszy raz weszła na scenę?

- Byłam wtedy na studiach w Krakowie. Było to bodajże na drugim roku w Teatrze Starym, w spektaklu w reżyserii Jerzego Jarockiego grałam koleżankę bohaterki. W zasadzie był to epizodzik, ale zostałam do niego wybrana. To było dla mnie wielkie wyróżnienie - wspomina Grażyna Barszczewska.

Pierwszą prawdziwą rolę zagrała u Czechowa w sztuce "Mewa". - To było wielkie szczęście. Zostałam uhonorowana, będąc jeszcze na studiach. Teraz też jestem związana z Czechowem, więc ten Czechow jakoś krąży w moim życiorysie artystycznym, z czego oczywiście bardzo się cieszę - opowiada artystka.

- Wszystkie role u Czechowa są bardzo wyraźnie napisane. Teraz czeka mnie Raniewska, zresztą już po raz drugi w moim życiorysie, w "Wiśniowym sadzie". To są wspaniałe i bardzo trudne role, a jednocześnie takie, które bardzo budują każdego z aktorów stykających się z tymi rolami. Miałam szczęście, a ono jest ważne w tym zawodzie, który podlega wielu przypadkom - dodaje Grażyna Barszczewska.

Jaką rolę ogrywa muzyka?

Na Festiwalu "Dwa Teatry" 2021 możemy zapoznać się ze słuchowiskami, które wyreżyserował czy do których stworzył muzykę Piotr Skotnicki. - Jeżeli wyłącznie komponuję, to chcę być od początku procesu twórczego, ponieważ muszę poczuć energię miejsca, reżysera oraz realizatora, jak również zaprzyjaźnić się z postaciami. Wymiana tej energii, napięcia i emocji między aktorami zawsze mnie nakręca. Wtedy już słyszę pewne motywy i mogę je od razu przedyskutować z reżyserem, po czym od razu wychodzę z czymś gotowym - zdradza tajniki swojej pracy Piotr Skotnicki.

Na co gość Jedynki zwraca uwagę, kiedy tworzy muzykę do słuchowisk dla dzieci? - Wszystko zależy od materii. W przypadku słuchowiska o prymasie Wyszyńskim ważną rolę odgrywa metro. Najpierw przenosimy się w przeszłość, gdzie bardzo charakterystyczny głos metra przypomina nam o zakładaniu maseczek i nagle wchodzi w interakcję, jakby staje się jedną z postaci. Te dźwięki harmonizują się z tym, co tam się dzieje. Metro tak naprawdę było katalizatorem i wywoływaczem muzyki - odpowiada Piotr Skotnicki.

- Jeżeli sam robię słuchowiska, to przychodzę na nagranie gotowy, tzn. przynajmniej z przygotowanymi już efektami i muzyką. Wtedy dopiero dopieszczamy to, co może trwać też 16 godzin. Nad słuchowiskiem pracuję co najmniej tydzień, a muzyka powstaje albo bardzo szybko, albo bardzo długo - dodaje.

Czytaj także:

***

Tytuł audycji: Kulturalna Jedynka

Prowadziły: Martyna PodolskaAnna Stempniak

Goście: Sławomir Orzechowski, Grażyna Barszczewska, Piotr Skotnicki

Data emisji: 19.09.2021 

Godzina emisji: 17.12

DS

Czytaj także

Wiesław Gołas nie żyje. Aktor miał 90 lat

Ostatnia aktualizacja: 09.09.2021 10:15
Zmarł aktor uznawany za jednego z najlepszych i najbardziej lubianych polskich artystów sceny teatralnej, filmowej i kabaretowej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Stanisław Lem – najpoczytniejszy na świecie polski pisarz

Ostatnia aktualizacja: 12.09.2021 23:10
Stanisław Lem ciągle jest najczęściej tłumaczonym na świecie polskim pisarzem. Jego dzieła przetłumaczono na 52 języki i wydano łącznie w ponad 41 milionach egzemplarzy. Pisał nie tylko utwory fantastyczne, choć to z nich właśnie jest najbardziej znany szerokiej publiczności, parał się także filozofią i futurologią. Był też znakomitym felietonistą, aktywnym do ostatnich dni swojego życia.
rozwiń zwiń