Jerzy Skolimowski: odmówiłem w Hollywood filmu z Garym Oldmanem

Ostatnia aktualizacja: 27.04.2022 11:49
- To miał być film na podstawie dość parszywej książki, kategorii C albo jeszcze gorzej. Dotyczyło to morderstw na tle seksualnym i rzecz działa się w Wiedniu na przełomie XVIII i XIX wieku. Miałem sobie sam napisać scenariusz. Zachęcony siedmiocyfrową kwotą, zabrałem się za pisanie. Coś zaczęło mi się nawet wykluwać, ale zawsze u podstaw tego wszystkiego leżała ta straszna książka. W końcu powiedziałem mojemu agentowi, że nie chcę tego robić - mówił reżyser Jerzy Skolimowski.
Jerzy Skolimowski laureatem Orła 2022 za osiągnięcia życia
Jerzy Skolimowski laureatem Orła 2022 za osiągnięcia życiaFoto: Shutterstock / Andrea Raffin

Orły i konkurs główny w Cannes

Rok 2022 jest bardzo udany dla Jerzego Skolimowskiego. 6 czerwca reżyser odbierze w Warszawie Polską Nagrodę Filmową Orły za osiągnięcia życia. A już 17 maja rozpocznie się 75. Festiwal Filmowy w Cannes, gdzie o Złotą Palmę walczył będzie m.in. najnowszy film polskiego reżysera pt. "IO".

To opowieść o życiu nietypowego bohatera filmowego – osiołka. Śledzimy koleje losów zwierzęcia, towarzysząc najpierw jego występom przed publicznością, a potem drodze do rzeźni. "IO" jest również swojego rodzaju hołdem dla dzieła Roberta Bressona "Na los szczęścia, Baltazarze". 

Niechciany w kraju

Jerzy Skolimowski urodził się w 1938 roku. Jako niezwykle utalentowany 22-latek napisał świetne dialogi do filmu "Niewinni czarodzieje" Andrzeja Wajdy. Był też współautorem scenariusza do "Noża w wodzie" Romana Polańskiego. Gdy dostał się do łódzkiej Filmówki, od razu było widać, że się wyróżnia; tworzył kino inne niż twórcy trochę starsi od niego: Wajda, Jerzy Kawalerowicz czy Wojciech Jerzy Has. Już w jego studenckich etiudach widać było specyficzny język filmowy, uciekanie od dosłowności, od realizmu.

Jego dyplomem był film "Rysopis". W tym i innych wczesnych obrazach, nakręconych przez niego jeszcze w kraju ("Bariera", "Walkower", "Ręce do góry") charakterystycznym elementem był główny bohater, który był alter ego samego Jerzego Skolimowskiego. Nakręcony w 1967 roku film "Ręce do góry" aż na 14 lat został odłożony na półki. Zaważyła na tym bardzo krytyczna opinia radzieckiego ambasadora. Jerzy Skolimowski został nakłoniony do wyjazdu z kraju.

Niechęć do artystycznych kompromisów

- Nakręciłem ten film jeszcze przed trzydziestką. Byłem młodym, entuzjastystycznym człowiekiem, który chciał coś zrobić dla tego kraju, który omalże deklarował swego rodzaju manifest pokolenia i ten film został kompletnie zniszczony. Nie dano mu szansy, żeby był widziany w kraju ani nie mógł też pojechać na żaden z festiwali. Mnie natomiast wręczono paszport, zachęcając, żebym się stąd wyniósł. I oto nagle znalazłem się na Zachodzie, znając bardzo kiepsko język i nie mając żadnych perspektyw na pracę. Musiałem zacząć wszystko od nowa, brnąć w jakieś komercyjne projekty, które były mi kompletne obce - wspominał w archiwalnej rozmowie z Jedynką.

Relacja z premiery rekonstrukcji cyfrowej filmu "Ręce do góry" J. Skolimowskiego:

[YouTube SFPorgPL]

Na emigracji Jerzy Skolimowski nakręcił takie filmy jak "Na samym dnie", "Wrzask", "Fucha", czy "Ferdydurke" wg Gombrowicza. Reżyser nie był jednak w stanie przystosować się do zachodniego, komercyjnego kina. Po latach wrócił do kraju i odżył jako twórca.


Posłuchaj
10:49 2022_04_26 23_39_50_PR1_Kulturalna_Jedynka.mp3 Sylwetka Jerzego Skolimowskiego (Kulturalna Jedynka) 

***

Tytuł audycji: Kulturalna Jedynka

Prowadziła: Joanna Sławińska

Data emisji: 26.04.2022

Godzina emisji: 23.40

pg

Czytaj także

Nieruchome obrazy Jerzego Skolimowskiego

Ostatnia aktualizacja: 11.03.2015 23:00
Jeden z najbardziej znanych polskich reżyserów od zawsze interesował się twórczością plastyczną. Jego obrazy można zobaczyć w Łodzi.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jerzy Skolimowski: trudno zaliczyć mnie do optymistów

Ostatnia aktualizacja: 24.09.2015 18:41
- Nie wyobrażam sobie znalezienia pomyślnego wyjścia z sytuacji w jakiej się znaleźliśmy - mówił w Jedynce reżyser, którego film "11 minut" został polskim kandydatem do Oscara.
rozwiń zwiń