"Odra" – pismo z renomą

Ostatnia aktualizacja: 08.04.2011 07:00
Pierwszy numer miesięcznika ukazał się w marcu w roku 1961 w nakładzie 3 tys. egzemplarzy.
Audio

Miesięcznik "Odra” w marcu skończył 50 lat. Oficjalne obchody w maju, kiedy to wręczona zostanie doroczna nagroda miesięcznika, przyznana tym razem Jerzemu Pomianowskiemu.

Na początku w lat 60-tych w Opolu pismo sprzedawało się poniżej 100 egzemplarzy pisma, w całym województwie zielonogórskim – sprzedano 40 sztuk, a jedyny czytelnik z Turoszowa poszukiwany jest do dzisiaj.  – Pisząc o historii "Odry" zaglądałem do rozmaitych dokumentów i  znalazłem, jakiś taki dokument, który pokazywał badania czytelnictwa w tamtym okresie i okazało się, że jest jeden egzemplarz sprzedawany w Turoszowie – opowiada Mariusz Urbanek, redaktor miesięcznika, histograf "Odry".

Prze pierwsze dziesięć lat istnienia miesięcznik był traktowana jako pismo szeroko pojętych ziem zachodnich. Potem nastąpiła zmiana redaktora naczelnego. – Pojawił się Klemens Krzyżagórski, człowiek z wyjątkowym słuchem i z wyjątkowa ręką do reportażu.  – To za jego kadencji "Odra" stała się pismem reporterskim, zaczęła zapraszać ludzi o największych  nazwiskach i poprzez tematykę i przez te nazwiska zaczęła  szerzej funkcjonować – stwierdził Urbanek, który do pracy w  miesięczniku trafił dzięki reportażowi o "pomarańczowej alternatywie", który ukazał się na jego łamach. - Oczywiście z ingerencjami cenzorskimi  - dodaje.

Mariusz Urbanek początkowo został zatrudniony w "Odrze" na  jedną czwartą etatu. Po pół roku dostał pół etatu. - Później zostałem szefem działu publicystyki i historii i to robię do dzisiaj – opowiada.

Swoje początki w miesięczniku na antenie Jedynki wspominał także obecny redaktor naczelny „Odry” Mieczysław Orski, który dla miesięcznika pisuje od początku lat 70-tych. - Kiedy Zbigniew Kubikowski przyjmował mnie do pracy powiedział, żebym przygotował się na trudne życie w "Odrze”, zapowiedział, że będą nas rozpirzać co dwa lata. I rzeczywiście nas rozpirzali. Potem pismo przez jakiś czas było zawieszone. Jednak postanowiliśmy kontynuować działalność i mimo różnych okresów nam się udawało – opowiadał podczas "Wieczoru Kulturalnego" w Jedynce Orski, który kieruje miesięcznikiem od 1992 roku.

Dodaje, że to nie było łatwe 50 lat dla pisma. Ciekawostką jest, że największymi hitami do dzisiaj nie pobitymi jeśli chodzi o zainteresowanie czytelników były dwie książki publikowane na łamach "Odr": Rozmowy z katem" Kazimierza Moczarskiego i "Zdążyć przed Panem Bogiem" Hanny Krall.

50 lat obecności miesięcznika "Odra" na antenie Jedynki wspominali Mieczysław Orski, Mariusz Urbanek i Maria Dębicz.  W audycji usłyszeć można także też fragmenty utworów świetnych autorów, którzy z miesięcznikiem współpracowali, a należą do nich: Urszula Kozioł, Wisława Szymborska, Tadeusz Różewicz.

Audycję przygotowali Anna Lisiecka i Grzegorz Chojnowski

(mb)

Aby wysłuchać audycji, wystarczy kliknąć "Wieczór Kulturalny" w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak