X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Urzędnicy i inne lobby: z czym zmaga się polski teatr?

Ostatnia aktualizacja: 11.04.2013 12:23
Można pokazać nagość, grać pod wpływem środków odurzających, eksperymentować z metodami psychoterapeutycznymi - wszystko w imię twórczej wolności. W imię poprawności politycznej można już tylko milczeć?
Audio
  • Wszystkie choroby polskiego teatru - w "Rozdrożach kultury" z Joanną Sławińską rozmawiają Joanna Szczepkowska i Łukasz Drewniak (Jedynka)
Joanna Szczepkowska
Joanna SzczepkowskaFoto: Jacek Konecki/ PR

"Jeśli mamy szczerze rozmawiać o prawach gejów do normalnego życia, to zachowujmy się jak w normalnym kraju i dajmy prawo do oceniania gejów też. Dyktat środowisk homoseksualnych musi się spotykać z odporem tak jak pary gejowskie muszą się doczekać praw małżeńskich" - napisała Joanna Szczepkowska na łamach internetowego serwisu teatralnego.

Kultura w radiowej Jedynce >>>

Aktorka nie miała zamiaru sama podnosić tego tematu, jej wypowiedź jest reakcją na słowa dyrektora Instytutu Teatralnego Macieja Nowaka, który zarzucił aktorowi Grzegorzowi Małeckiemu odniesienie do gejów przy ocenie kondycji polskiego teatru. - Jeśli ktoś mi mówi "to, jak ty to grasz, jest takie babskie strasznie", to się może zdarzyć, nic się nie dzieje. I ja bym chciała móc powiedziedzieć reżyserowi "słuchaj, ale to jest jakieś takie gejowskie" i żeby to było równoważne. Chodzi mi o to, bym mogła normalnie, po prostu to powiedzieć - podkreśliła w rozmowie z Joanną Sławińską. Tymczasem w środowisku teatralnym panuje obawa przed mówieniem czegokolwiek "co dotyczy zachowań, czy klimatu wywoływanego przez temperament ludzi homoseksualnych w teatrze ze względu na to, że zaraz zetkniemy się z posądzeniem o nietolerancję".
Krytyk teatralny Łukasz Drewniak zwraca z kolei uwagę na istnienie "lobby urzędniczego", które próbuje wpływać na model teatru w danej społeczności. - Niknie to, w co kiedyś wierzyłem, że twórca, jeśli ma stempel artysty, ma pełną wolność w tworzeniu teatru. Jego rozliczy publiczność, a nie urzędnik -

Gość Jedynki zastanawia się czy idea politycznej poprawności tylko krępuje czy także osłania kogoś, kto jest słabszy. - Istnieje coś w języku czy w zachowaniach społecznych, co zakłada wentyle bezpieczeństwa, by chronić ludzi o innej wrażliwości, mniejszości. Być może ulegamy temu przesadnie? Z jednej strony więc dobrze, że istnieje ta poprawność, a z drugiej dobrze, że są osoby takie jak pani Joanna, które wiercą nam dziurę w brzuchu - stwierdził.

Szczepkowska dodaje, że w polskim teatrze "przekraczane są nie tylko psychiczne prawa". Co nazywa mobbingiem, przymuszaniem, deprawacją? Jaką cenę jest w stanie zapłacić artysta za udział w procesie twórczym? Co może w sobie zabić, by doszło do stworzenia dzieła? Czy społeczeństwo jest gotowe na "wolty artystów"? Zapraszamy do wysłuchania całej, niezwykle interesującej dyskusji!

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Joanna Szczepkowska: Moje życie było przeciętne do bólu

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2012 10:56
Popularna aktorka wspominała w Dwójce swój dom rodzinny, opowiadała o teatrze telewizji, swoich aktorskich mistrzach oraz o nieobecności w mediach, która może być czasem znacząca.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Lubiewo" - po tym spektaklu wielu robi "coming out"

Ostatnia aktualizacja: 13.02.2013 10:00
– Chłopcy zapraszają swoje matki, by po przedstawieniu powiedzieć im: "mamo, jestem gejem" - opowiada w Czwórce reżyser, Piotr Sieklucki. - Dziś wiem, że choćby dlatego warto było robić "Lubiewo".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Szczepkowska i jej "Czarnobylska modlitwa"

Ostatnia aktualizacja: 03.03.2013 15:00
Poniedziałkowy "Poranek Dwójki" odwiedziła Joanna Szczepkowska, a tematem rozmowy była zbliżająca się premiera w Teatrze Studio "Czarnobylskiej modlitwy" Swietłany Aleksjijewicz, w reżyserii naszego gościa.
rozwiń zwiń