Satelita Lem wykonał zdjęcie nieba!

Ostatnia aktualizacja: 15.12.2013 12:28
- To zdjęcie nie będzie oczywiście przypominało Scarlett Johansson w najlepszym makijażu, bo będzie poruszone w związku z tym, że satelita dalej koziołkuje. Dla nas i tak jest jednak bardzo ważne - mówił w Jedynce prof. Aleksander Schwarzenberg-Czerny z Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika PAN .
Audio
  • Prof. Aleksander Schwarzenberg-Czerny i Tomasz Zawistowski o misji pierwszego polskiego satelity naukowego Lem (Naukowy zawrót głowy/Jedynka)
Prototyp satelity Lem
Prototyp satelity Lem Foto: mat. promocyjne/dzięki uprzejmości BRITE-PL

Start pierwszego polskiego satelity naukowego miał miejsce 21 listopada 2013 roku z poligonu wojskowego Jasny na południowym Uralu. - Lem przeszedł największą traumę w swoim życiu, czyli wystrzelenie na rakiecie, gdzie są bardzo duże przyspieszenia i wstrząsy. W tej chwili jest w połowie badań w klinice na temat swojego zdrowia. Dotychczasowe wyniki są bardzo pozytywne. Ponadto Lem wciąż jeszcze koziołkuje w taki sposób, w jaki porzuciła go rakieta. Jesteśmy jednak przygotowani technicznie do jego uspokojenia - tłumaczył w "Naukowym zawrocie głowy" prof. Aleksander Schwarzenberg-Czerny, szef naukowy projektu BRITTE Polska.

Jedynka w Kosmosie! Relacje z wyniesienia satelity Lem >>>

Naukowcy zdążyli się już przekonać, że kosmiczne otoczenie nie jest przyjazne Lemowi. - Jesteśmy obserwowani przez Centrum NORAD, które obserwuje obiekty poruszające się na orbitach wokół ziemi. W sobotę 7 grudnia otrzymaliśmy informację, że mamy do czynienia z możliwością przelecenia obok innego obiektu, i to w niewielkiej, wynoszącej niespełna 600 m odległości. Wszystko skończyło się jednak dobrze - zdradził Tomasz Zawistowski z Centrum Badań Kosmicznych PAN, manager projektu BRITTE Polska.

Radiowa Jedynka patronuje projektowi, a na wewnętrznej ściance Lema jest wygrawerowane logo radiowej Jedynki.

/

Już wkrótce polscy naukowcy będą dysponować zdjęciem nieba, które wykonał Lem. - Zdjęcie zostało zrobione w poniedziałek 9 grudnia i jest drugie w kolejce do ściągnięcia. Potrzebujemy półtora dnia na ściągnięcie pełnego zdjęcia, bo satelita w normalnym trybie pracy nie będzie ściągał całych zdjęć na ziemię, tylko te fragmenty, które są dla nas interesujące - poinformował prof. Aleksander Schwarzenberg-Czerny.

Celem projektu BRITTE jest obserwacja blisko 500 bardzo jasnych i gorących gwiazd w naszej galaktyce. Naukowcy chcą potwierdzić swoje teorie na temat oscylacji tych obiektów i procesów powstawania pierwiastków we Wszechświecie. Swój wycinek pracy do wykonania ma również satelita Lem. - Dzięki niemu będziemy obserwowali dokładnie kilkadziesiąt gwiazd, a o stu kilkudziesięciu następnych będziemy mieli jeszcze powierzchowne wiadomości. Nie będziemy mieli ich zdjęć, tylko pewne dane na temat ich jasności - podkreślał szef naukowy projektu BRITTE Polska.

Rozmawiała Dorota Truszczak.

pg

Czytaj także

Halo Lem? Tu Ziemia, mamy kontakt!

Ostatnia aktualizacja: 21.11.2013 12:27
- Kilka lat wytężonej pracy nie poszło na marne. Satelita żyje na orbicie, odezwał się do nas - powiedział w radiowej Jedynce dr inż. Piotr Orleański, szef techniczny projektu badań kosmicznych Polskiej Akademii Nauk.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Do 2017 Polska powinna znaleźć dla siebie kosmiczne nisze

Ostatnia aktualizacja: 22.11.2013 17:38
Polska, jako członek Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), do 2017 roku powinna wykształcić nisze, w których będzie się specjalizowała. Tylko tak osiągnie sukces w ESA - mówili w piątek w Warszawie uczestnicy konferencji poświęconej kondycji sektora kosmicznego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Polska podbija kosmos. Jeszcze w tym miesiącu wystrzelimy kolejnego satelitę

Ostatnia aktualizacja: 03.12.2013 14:27
Do końca roku wyślemy na orbitę drugiego polskiego satelitę naukowego. "Heweliusz" zostanie wystrzelony 30 grudnia z kosmodromu w Chinach.
rozwiń zwiń