Cyryl i Metody - apostołowie słowiańszczyzny

Ostatnia aktualizacja: 06.01.2014 15:58
Do historii bracia przeszli jako misjonarze, którzy znacząco przyczynili się do wprowadzenia w krąg kultury chrześcijańskiej ziem słowiańskich. W IX wieku przybyli na tereny obecnych Moraw, gdzie zaczęli prowadzić nawracania miejscowych na wiarę chrześcijańską
Audio

Obaj misjonarze mieli olbrzymie zdolności językowe. Urodzili się w społeczeństwie dwujęzycznym, gdzie od urodzenia mieli do czynienia z greckim oraz słowiańskim. Cyryl otrzymał staranne wykształcenie w najlepszych uczelniach imperium niemieckiego.

Po zakończeniu edukacji Metody rozpoczął karierę świeckiego urzędnika, został nawet zarządcą prowincji, jednak około 840 roku usunął się do klasztoru. Jego młodszy brat ukończył studia w Bizancjum i otrzymał święcenia kapłańskie, później pełnił zaszczytne obowiązki bibliotekarza w kościele św. Zofii w Konstantynopolu, był sekretarzem patriarchy, wykładał w akademii cesarskiej, gdzie zasłynął erudycją i mądrością, tak że współcześni nadali mu zaszczytny przydomek Filozofa. W późniejszym czasie, wykonując już misje dyplomatyczne dla cesarza niemieckiego, mieli okazję poznać arabski, hebrajski. Te talenty lingwistyczne otworzyły im drogę do chrystianizacji "dzikich terenów Europy".
W IX w. książę morawski Rościsław wystosował do cesarza bizantyjskiego Michała prośbę, by przysłał mu zamiast niemieckich duchownych misjonarzy, którzy potrafiliby szerzyć chrześcijaństwo w języku zrozumiałym dla mieszkańców tych ziem. Bracia, słynący już wówczas jako kaznodzieje, znali język Słowian macedońskich. Cesarz Niemiecki zlecił im wykonanie tej misji. Cyryl i Metody przybywają na Morawy w 863 roku i zaczynają prowadzić działalność misjonarską. Jednak tu pojawia się pierwsza trudność. Cyryl, choć znał język słowiański, zdawał sobie sprawę, że trzeba było stworzyć pismo, w którym można byłoby zapisać język Słowian.
- Chrześcijaństwo jest religią księgi, w niej wszystko musi być zapisane oraz odczytane dla wiernych, tam nie można swobodnie powtarzać tekstów liturgicznych. Tą potrzebę Cyryl zrozumiał i opracował alfabet tzw. głagolicę, w którym starał się oddać te dziwne dla ucha greckiego dźwięki słowiańskie i zaczyna przekładać w tym języku pierwsze teksty chrześcijańskie. Potem tłumaczenie dziejów apostolskich, litanii oraz obrządków chrześcijańskich kontynuował jego starszy brat Metody - wyjaśnia prof. Przemysław Urbańczyk z Instytutu Etnologii i Archeologii PAN.
Po trzech latach Cyryl i Metody pojechali do Rzymu na zaproszenie papieża. W Wenecji wzięli udział w dyspucie, odpierając zarzuty, że liturgię można sprawować tylko w trzech językach - po hebrajsku, grecku i  łacinie. Cesarz Hadrian II zatwierdził słowiańskie księgi liturgiczne i polecił udzielić święceń towarzyszącym Cyrylowi i Metodemu uczniom. W Rzymie zmarł Cyryl. Przed śmiercią złożył śluby zakonne.
Po śmierci brata Metody został konsekrowany na biskupa starożytnej diecezji Panonii, ale jego działalność została przerwana z powodu konfliktu z klerem niemieckim, który chciał umocnić swe wpływy na terenach słowiańskich. Wskutek ich knowań Metodego wtrącono do więzienia, skąd został uwolniony po dwóch latach, dopiero po osobistej interwencji papieża Jana VIII. Moraw Świętopełk, nowy przywódca Moraw, sprzeciwił się stosowaniu liturgii słowiańskiej oraz zakwestionował prawowierność biskupa. Metody ponownie pojechał do Rzymu. Papież potwierdził wszystkie przywileje dla liturgii w języku słowiańskim bullą Industriae tuae. Po tym wszystkich Metody wrócił na tereny misyjne, gdzie do końca życia pracował nad przekładami Pisma Świętego. Po jego śmierci dzieło Braci Sołuńskich, bo tak również nazywano Cyryla i Metodego, które zostało wyparte z Księstwa Wielkomorawskiego, przejęli Bułgarzy, Serbowie i Chorwaci.
Dzieło Cyryla i Metodego odegrało niezwykle ważną rolę w kulturze Słowian, zapoczątkowało rozwój języka i piśmiennictwa. Działalność misjonarzy była kontynuowana przez ich uczniów.

Audycję prowadziła Katarzyna Kobylecka.

(pk/ag)

Czytaj także

"Mistrz Eckhart interpretuje Biblię prawie jak Derrida"

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2013 11:00
- Stawiał na wieloznaczność, umieszczał słowa Pisma Świętego w innym kontekście, przekształcał sensy. Język mistrza Eckharta jest dla współczesnego czytelnika zaskakująco intrygujący - mówił w Dwójce ks. profesor Jan Sochoń.
rozwiń zwiń