Endometrioza - przekleństwo z macicy

Ostatnia aktualizacja: 31.03.2011 21:00
Choć choroba ta dotyka ok. miliona kobiet w Polsce, to wciąż niewiele o niej wiedzą i pacjentki, i lekarze.
Audio

Choć endometrioza dotyka ok. miliona kobiet w Polsce, jest nadal mało znaną chorobą w naszym społeczeństwie. Niska świadomość na jej temat powoduje, że właściwe rozpoznanie może trwać nawet 7 lat.

- Tkanki macicy przemieszczają się i lokują np. w jamie brzusznej. Objawy są nietypowe: endometrioza symuluje szereg innych chorób - mówi prof. Włodzimierz Baranowski z WIM Kliniki Ginekologii i Ginekologii Onkologicznej.

Przez ten czas kobiety cierpią, np. podczas miesiączki najczęściej uznając ten ból za normalny, bagatelizują inne dolegliwości takie jak bolesne wypróżnienia czy dyskomfort podczas współżycia.

Na endometriozę cierpią nastolatki, kobiety w okresie rozrodczym. - W czasie menopauzy bóle zmniejszają się, ale nadal są. To wynik zniszczeń, jakie przez lata pojawiły się w organizmie - mówi prof. Baranowski w "Magazynie Medycznym".

Etiologia odporności jest nie do końca wyjaśniona. Jak twierdzi gość "Jedynki" prwdopodobnie winne jest tzw. wsteczne miesiączkowanie (do jamy brzusznej) i pewne deficyty odporności.

- Podstawą rozpoznania jest szczegółowy wywiad. Czasami endometrioza jest diagnozowana na podstawie USG - tłumaczy profesor.

Endometrioza utrudnia zajście w ciążę, czasami konieczne jest użycie technik wspomagania rozrodu, czasami jest to zupełnie niemożliwe.

- Ta dolegliwość potrafi skutecznie zrujnować życie - przestrzega profesor Baranowski. - Prowadzi do depresji, pernamentnej niechęci do życia.

Według ostrożnych szacunków w Polsce choruje na nią ok. miliona kobiet.

Rozmawiała Małgorzata Kownacka

(lu)

Aby wysłuchać całej rozmowy, wystarczy wybrać "Endometrioza" w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wcześnie wykryj raka

Ostatnia aktualizacja: 12.10.2010 11:41
Z rakiem szyjki macicy można żyć kilka lat, bo późno daje objawy choroby. Żeby go uniknąć, wystarczy regularna cytologia.
rozwiń zwiń