Zagłodzić chorego

Ostatnia aktualizacja: 30.06.2011 20:00
W najnowsze badania Europejskiego Towarzystwa Żywienia Klinicznego aż trudno uwierzyć. Okazuje się, że w Polsce co dziesiąty pacjent leczony w szpitalu chudnie tam aż o 10 procent.
Audio

Tak duży ubytek wagi jest wskazaniem do natychmiastowej interwencji lekarskiej. 

- Powiem więcej. Od 2006 roku badania niezmiennie wykazują, że co trzeci pacjent na oddziale szpitalnym, i to właściwie każdym, czy to chirurgicznym czy leczącym zachowawczo, jest niedożywiony. To zasadniczo waży na wynikach procesu leczenia - mówi dr Stanisław Kłęk, prezes Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Żywienia Pozajelitwego i Dojelitowego.

Tłumaczy, że lekarze  o dobrym odżywianiu pacjenta po prostu nie myślą: pamiętają, by podać leki na serce czy inne specyfiki, ale nie by zadbać o dobrze zbilansowaną dietę.

- Mści się to, że nie potrafimy na pacjenta spojrzeć kompleksowo - dodaje dr Kłęk.

Mama Kamila, dziecka po kuracji szpitalnej potwierdza, że tak to właśnie wygląda. - Mój syn ma ciężką chorobę genetyczną. W szpitalu dziecko było zamorzone przez to miało częste zapalenia oskrzeli, wszędzie robiły mu się siniaki - opowiada. Przyznaje jednak, że w domu było niewiele lepiej. Dopiero, gdy żywieniem chłopca zajął się dietetyk - zalecając tzw. dietę przemysłową - jego stan się poprawił.

Niedożywienie to zły czynnik prognostyczny - przestrzega dr Danuta Gajewska, prezes Polskiego Towarzystwa Dietetyki. Jej zdaniem to efekt tego, że po prostu nie ma dietetyków szpitalach. - A powinni być i to przy łóżku chorego wraz z lekarzem prowadzącym planując najlepszą dla niego dietę - mówi dr Gajewska. 

W audycji także o tym, jak powinien w szpitalu być odżywiany pacjent w trakcie przygotowania do planowanego zabiegu operacyjnego.

Rozmawiał Artur Wolski.

(lu)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wcześniactwo to nie choroba

Ostatnia aktualizacja: 10.03.2011 21:44
Prawie co dziesiąty przychodzący na świat Polak jest wcześniakiem, tzn. rodzi się przed 37 tygodniem życia, waży mniej niż 2,5 kg.
rozwiń zwiń