2 miliony rubli na rozwój nauki polskiej

Ostatnia aktualizacja: 12.12.2011 15:38
Kaspijska ropa finansuje badania naukowców znad Wisły.
Audio

130 lat temu powstała kasa pomocy im. dr Józefa Mianowskiego dla naukowców. Odrodziła się w 1991 roku, po 40 latach przerwy spowodowanej zmianami ustrojowymi. Dziś pomaga naukowcom z zagranicy prowadzić badania w Polsce. Działa na podobnych zasadach jak Fundacja Humboldta oraz Fundacja Fulbrighta. Od obu jest jednak starsza. O historii Kasy Mianowskiego, obecnych działaniach i planach na przyszłość opowiadają goście Wieczoru Odkrywców.

W 1881 roku wychowankowie Szkoły Głównej (następczyni Uniwersytetu Warszawskiego) utrorzyli, carskim ukazem, "Kasę pomocy dla osób pracujących na polu naukowym im. dr med. Józefa Mianowskiego". Instytucja od samego początku wspomagała badania i wydawnictwa naukowe. Kasa Mianowskiego była finansowana ze środków prywatnych. Większość pieniędzy pochodziła od Witolda Zglenickiego, który czerpał zyski z dzierżawy pól roponośnych w Baku. Do 1919 r. wydała 2 mln rubli na rozwój nauki w Królestwie Polskim, co w tamtych czasach stanowiło sumę astronomiczną.

Po drugiej wojnie światowej Kasa Mianowskiego została zlikwidowana. W 1991 roku z inicjatywy kilku osób z Instytutu Historii PAN organizacja została reaktywowana. Przez 20 lat działalności zostało ufundowanych 1600 stypendiów naukowych. Większość grantów otrzymują naukowcy ze wschodu. - Prawie 90 procent środków przeznaczamy na stypendia dla badaczy z Ukrainy, Białorusi, Litwy i Rosji. Większość naszych stypendiów obejmuje obszar, który od niedawna znajduje się w polu widzenia Partnerstwa Wschodniego. Byliśmy prekursorami tego programu - mówi prof. Władysław Findeisen.

Kasa Mianowskiego jest finansowana z dotacji, dlatego  boryka się z problemami finansowymi. W przypadku stypendiów dla naukowców z Białorusi fundacja może liczyć na wsparcie MSZ, ale to wciąż nie wystarcza. - Szukamy cały czas pieniędzy. Wspiera nas polsko-amerykańska Fundacja Wolności. Jesteśmy organizacją pożytku publicznego, dlatego możemy otrzymywać dotacje w postaci 1 procent od podatku - mówi Paweł Charkiewicz.

Gośćmi Krzysztofa Michalskiego byli: prof. Władysław Findeisen, prezes Kasy Mianowskiego w latach 1991 – 2009, prof. Leszek Zasztowt, obecny prezes Kasy Mianowskiego oraz Paweł Harkiewicz, zastępca dyrektora programowego.

(mg)

Czytaj także

Ostre cięcia stypendiów naukowych dla studentów

Ostatnia aktualizacja: 31.05.2011 07:37
W nowym roku akademickim aż 50 tysięcy studentów może stracić pomoc finansową.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wybitni studenci stracą najbardziej

Ostatnia aktualizacja: 31.05.2011 15:25
Mniej pieniędzy na stypendia naukowe, więcej na socjalne. Suma pieniędzy przekazana na pomoc studentom, będzie jednak w przyszłym roku taka sama jak w obecnym.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Orzeł na dyplomie nie przeszkadza

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2011 08:34
Barbara Kudrycka (minister nauki i szkolnictwa wyższego): Na dyplomie uczelni powinno być jej własne godło, bo to ona bierze odpowiedzialność za jakość kształcenia.
rozwiń zwiń