Wołyń 1943: ponad 300 metod mordowania ludzi

Ostatnia aktualizacja: 08.07.2013 08:00
- Cały czas zastanawiamy się jak doszło do ludobójstwa barbarzyńskiego, które w dziejach rzadko się zdarza. To na Wołyniu było wyjątkowo przerażające - tło historyczne i przebieg Rzezi Wołyńskiej przedstawia historyk dr Janusz Gmitruk.
Audio
  • Wydarzenia na Wołyniu. Historia i przyczyny rzezi w 1943 roku - z historykiem dr. Januszem Gmitrukiem rozmawia Katarzyna Jankowska (Naukowy zawrót głowy/Jedynka)
  • Reportaż Marty Rebzdy - "Trupie Pole"
Wytyczanie zbiorowej mogiły na tzw. trupim polu w rejonie wsi Ostrówki na Ukrainie. W 2011 roku specjaliści z Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa poszukiwali tam szczątków około 300 Polaków, którzy w 1943 roku zginęli z rąk UPA.
Wytyczanie zbiorowej mogiły na tzw. trupim polu w rejonie wsi Ostrówki na Ukrainie. W 2011 roku specjaliści z Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa poszukiwali tam szczątków około 300 Polaków, którzy w 1943 roku zginęli z rąk UPA. Foto: PAP/Archiwum/Darek Delmanowicz

Zaczęło się od straszenia. W lutym 1943 roku rozlała się krew. Dniem apokalipsy wołyńskiej jest 11 lipca, a do 31 sierpnia kompletnie zniszczono 305 polskich miejscowości. - Mordowano w sposób okrutny, zarzynano, wrzucano ciała do mieszkań, a następnie palono, rabowano cały majątek. Kolejny atak nastąpił, gdy ludność polska zasiadała do stołu wigilijnego - o zbrodni wołyńskiej mówi historyk dr Janusz Gmitruk.

Wołyń 1943 - serwis specjalny portalu PolskieRadio.pl >>>

Tło historyczne

- Wydawałoby się, że wielkie województwo wołyńskie II RP było krajem mlekiem i miodem płynącym. Zamieszkiwało je około 20 milionów mieszkańców, z czego 70 proc. stanowili Ukraińcy, Polaków było znacznie mniej, około 16 proc. i 10 proc. Żydów. Polacy żyli w ukraińskim morzu, a trzeba pamiętać, że Ukraińcy jeszcze na początku 1918 roku walczyli o samodzielne państwo i tych dążeń nigdy się nie wyzbyli - opowiada historyk dr Janusz Gmitruk. 

Dyrektor Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego dodał w rozmowie z Katarzyna Jankowską, że właśnie w takich okolicznościach, w warunkach demokratycznego polskiego państwa "znakomicie zaczął rozwijać się ruch nacjonalistyczny". - Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów, powstała w 1929 roku i właściwie ona będzie zarzewiem tego niepokoju, który powstanie - wyjaśnił w "Naukowym zawrocie głowy".

CBOS: co trzeci Polak nie słyszał o rzezi wołyńskiej >>>

Zdaniem historyka punktem przełomowym w polsko-ukraińskich relacjach na Wołyniu było zamordowanie 15 czerwca 1934 roku przez działaczy OUN ministra spraw wewnętrznych Bolesława Pierackiego. - Wtedy przystąpiono do pacyfikacji, które niekiedy były zbyt brutalne i dotykały ludności, która nic wspólnego nie miała z nacjonalistami. Dzięki tym działaniom Wołyń został praktycznie oczyszczony z nacjonalistów - podkreślił. Ale po agresji III Rzeszy na Związek Radziecki bojówki ukraińskie zaczęły się na nowo organizować.

Co na to Niemcy?

- W 1941 roku stworzyli dwie formacje kolaboranckie, bataliony "Nachtigall" i "Roland", które dokonały pierwszych okrutnych zbrodni na inteligencji polskiej, ale przede wszystkim brały udział w mordowaniu ludności żydowskiej. Z tych batalionów później powstanie Batalion Policyjny nr 201, formacja tak zbrodnicza, że po roku Niemcy sami ją rozwiążą, ale ci ludzie zostaną na Wołyniu i staną się kadrą przyszłej Ukraińskiej Powstańczej Armii - mówił historyk.

Kogo historyk uznaje za odpowiedzialnego zbrodni wołyńskiej? Jaki udział miała w niej ludność cywilna? W jaki sposób Polacy stawiali opór? Jakie straty materialne i kulturowe poniósł cały region? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy, a także reportażu Marty Rebzdy "Trupie Pole", który powstał w 2011 roku po odnalezieniu kilkuset ciał ofiar rzezi.

70. rocznica Rzezi Wołyńskiej - 11 lipca 2013 roku. Zapraszamy do słuchania w tym dniu specjalnych audycji Polskiego Radia.

(asz)

Zobacz więcej na temat: HISTORIA Kościół Wołyń

Czytaj także

Prof. Riabczuk: rzeź wołyńska musi być potępiona

Ostatnia aktualizacja: 20.06.2013 18:24
Mikoła Riabczuk, wielokrotnie odznaczany za działania na rzecz pojednania polsko-ukraińskieg,o uważa, że w sprawie rzezi wołyńskiej prawda musi być powiedziana. Ale problem zawsze tkwi w szczegółach.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Abp Michalik o zbrodni wołyńskiej: zło zawsze ciągnie drugie zło

Ostatnia aktualizacja: 27.06.2013 16:11
- Wołyń, o którym dzisiaj mówimy to nie jest tylko jedno wydarzenie z krwawej niedzieli 11 lipca 1943 roku, ale to także wydarzenie, które się przeciągało i ustąpiło dopiero po wojnie - mówił w radiowej Jedynce arcybiskup Józef Michalik.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Będzie deklaracja potępiająca zbrodnię wołyńską

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2013 08:07
Dziś w Warszawie zostanie podpisana deklaracja wspominająca ofiary zbrodni wołyńskiej i wskazująca na potrzebę pojednania. - Będzie w niej potępienie zbrodni, które przyczyniły się do śmierci wielu niewinnych ludzi - mówi w radiowej Jedynce arcybiskup Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Marcin Przeciszewski: kościoły pokazują chrześcijańską misję

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2013 12:20
- Mamy traumę, ale jednym ze środków jej leczenia jest próba przebaczenia - tak o deklaracji hierarchów polskich i ukraińskich ws. rzezi wołyńskiej mówił Marcin Przeciszewski, redaktor naczelny KAI.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wołyń? Bogdan Borusewicz: moralna, a nie polityczna ocena

Ostatnia aktualizacja: 29.06.2013 08:12
Bardzo ważnym wydarzeniem nazwał w "Sygnałach dnia" Bogdan Borusewicz podpisanie przez biskupów polskich i ukraińskich wspólnej deklaracji o pojednaniu. Hierarchowie przeprosili Boga za zbrodnie dokonane 70 lat temu na Wołyniu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wołyń 1943. "Tylko prawda przybliży nas do pojednania"

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2013 11:21
- Trudno sobie wyobrazić, że w cywilizowanych państwach, które podkreślają swoje strategiczne partnerstwo, nie można uzgodnić przeprowadzenia ekshumacji i godnego pochówku - powiedział w Jedynce o ludobójstwie Wołynia Tadeusz Samborski, znawca tematyki kresowej.
rozwiń zwiń