Błędy lekarskie – SD 25.10.10.

Ostatnia aktualizacja: 25.10.2010 13:51
Mogą mieć tragiczne konsekwencje dla pacjentów.
Audio
  • SD – Mogą mieć tragiczne konsekwencje dla pacjentów.
  • PzJ 1 – W jakich obszarach medycyny dochodzi do największej liczby błędów
  • PzJ 2 – Jedną z ofiar jest Wojciech Faber

Według szacunków Ministerstwa Zdrowia liczba błędów medycznych w Polsce w 2009 roku to ponad 800 tysięcy przy 8 milionach hospitalizacji w leczeniu szpitalnym. Zdecydowana większość z nich nie niesie za sobą żadnych negatywnych skutków.

Konstanty Radziwiłł – lekarz, w-ce prezes Naczelnej Rady Lekarskiej: - Błędy w praktyce lekarskiej zdarzają się tak samo jak w życiu każdego człowieka. Na szczęście ogromna, przeważająca większość pomyłek czy błędów, nie skutkuje żadnym nieszczęściem.

Ile może być tych naprawdę niebezpiecznych?

Adam Sandauer - prezes Stowarzyszenia Primum Non Nocere: - 20-30 tysięcy każdego roku, ale wynika to z badań amerykańskich.

Rocznie zaledwie kilkaset ofiar błędów medycznych próbuje, tak jak Wojciech Faber, walczyć o odszkodowanie.

Wojciech Faber: - Założyłem sprawę przeciw szpitalowi o złe leczenie, które doprowadziło do pogorszenia mojego stanu zdrowia.
Perypetie sądowe trwają już 8 lat.

Andrzej Augustyniak – prokurator: - Procesy dotyczące błędów medycznych są jednymi z bardziej skomplikowanych, bo jak znaleźć odpowiedź na takie pytanie: „Kto powinien odpowiadać za to, że został wacik czy narzędzie w organizmie pacjenta, Czy chirurg, który nie jest jedyny, bo najczęściej jest co najmniej dwóch, wykonujących zabieg czy operację. Czy powinna odpowiedzieć instrumentariuszka, której obowiązkiem jest policzenie narzędzi, wacików itp. po operacji. Tam się kręci kilkanaście osób.

Najczęstsze błędy to wcale nie, jak mogłoby się wydawać, pozostawione w organizmie chorego po operacji, ciała obce. Skargi pacjentów dotyczą przede wszystkim spraw związanych z porodem i zakażeniami szpitalnymi.

Adam Sandauer: - 37% skarg dotyczy tego, co może wydarzyć się z matką i dzieckiem w czasie porodu, 24% dotyczy zakażeń szpitalnych, dalej mamy przeoczenie przez lekarza pierwszego kontaktu początków zawału mięśnia sercowego.