Doda: nie sądziłam, że szczerość zaprowadzi mnie w ciemne meandry show biznesu

Ostatnia aktualizacja: 28.12.2018 13:42
- Zawsze jestem szczera. To często wpędza mnie w kłopoty, ale taka już jestem od dziecka - co w sercu to na języku. Nie sądziłam, że ta szczerość zaprowadzi mnie w ciemne meandry show biznesu - mówiła Doda, która gościła w audycji "Twarzą w twarz".
Audio
  • Doda: życie mnie trochę utemperowało (Twarzą w twarz/Jedynka)
Audio
  • Doda: życie mnie trochę utemperowało (Twarzą w twarz/Jedynka)

Artystka wspominała w programie początki swojej kariery. Jak mówiła, pierwszym momentem przełomowym w jej życiu było spotkanie Elżbiety Zapendowskiej, która przyjęła ją do swojej szkoły w Warszawie. Szkoła pozwoliła Dodzie wkroczyć w środowisko artystyczne i poznać wielu wokalistów, którzy są bardzo rozpoznawalnymi osobami. Z czasem okazało się, że to środowisko niezwykle surowe i utrzymanie się w nim wymaga niezwykłej siły charakteru.   

- Życie mnie trochę utemperowało. Na początku tej pracy wydawało mi się, że wszyscy będą doceniać to, co robię, że mój entuzjazm będzie się każdemu udzielał, że każdy będzie podchodził z aprobatą do wszystkiego, co wypracuję, a tu nic z tego. Tyle samo ludzi jest zachwyconych, co zażenowanych i jeszcze daje temu głośny wyraz. Szybko nauczyłam się, że mój talent czy moje osiągnięcia zawodowe nie są tak naprawdę żadnym wyznacznikiem - przyznała wokalistka.

Drugim momentem zwrotnym w życiu artystki był występ podczas jubileuszu Maryli Rodowicz w Opolu w 2017 roku. Doda wykonała wówczas utwór "Niech żyje bal". Poprosiła zapowiadającą ją Marię Szabłowską, by przedstawiła ją imieniem i nazwiskiem, a nie pseudonimem artystycznym. - Ten występ zapisał się w historii mojego życia, dlatego, ze po wykonaniu go dostałam więcej smsów niż na urodziny, gwiazdkę i sylwestra łącznie. To był dla mnie zatrważający znak. Ludzie byli zdziwieni, że ja umiem śpiewać. Wtedy do mnie dotarło, że faworyzując w śpiewaniu manierę Dody zapominam, by pokazywać tę szlachetniejszą barwę - mówiła.

Wówczas przypomniały jej się słowa babci, która prosiła wnuczkę, by nagrała płytę z orkiestrą. - Pomyślałam, że jak spełnię tę obietnicę, to będę się lepiej czuć sama ze sobą i być może sprawię, że spojrzenie na moją osobę się zmieni - mówiła wokalistka. Premiera płyty będzie miała miejsce na początku 2019 roku.

Kto przeszkadza Dodzie na jej drodze zawodowej? Czy jako żona producenta filmowego zamieni scenę na plan filmowy? Jak wspomina trudną walkę o życie Nergala? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

***

Tytuł audycji: "Twarzą w twarz"

Prowadzi: Maria Szabłowska

Gość: Doda Dorota Rabczewska (piosenkarka, autorka tekstów, osobowość medialna)

Data emisji: 27.12.2018

Godzina emisji: 23.05

abi/kd

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Siostry Melosik i utwór "Równocześnie"

Ostatnia aktualizacja: 04.12.2018 16:20
- Najczęściej jest tak, że ćwicząc, osunie mi się ręka na gitarze i jakiś akord okaże mi się inspirujący - mówi Martyna Melosik. - Muzycznie najbardziej inspiruje nas cisza - dodaje.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"30 minut rytmu" zmieniło audycje muzyczne w radiu

Ostatnia aktualizacja: 07.12.2018 16:27
W 1958 roku zadebiutowała w Rozgłośni Harcerskiej pierwsza audycja muzyczna "30 minut rytmu", którą przygotowali Marek Gaszyński i Witold Pograniczny (zm. w 2008 roku – dop. Redakcji). Audycja różniła się od tego, co można było usłyszeć w radiu i zdobyła serca, głównie młodszych słuchaczy.
rozwiń zwiń