X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Warszawskie dzieci. "Piekło trwało dwa miesiące"

Ostatnia aktualizacja: 28.08.2014 17:26
Zdzisław - chłopak z Woli, Wisia, która mieszkała niedaleko Płyty Czerniakowskiej oraz Zofia ze Lwowa, którą los rzucił na powstańczy Żoliborz. Ludzie, którzy walczyli w Powstaniu Warszawskim, dzielą się wspomnieniami w audycji "Ślady na piasku".
Audio
  • Warszawskie dzieci. "Piekło trwało dwa miesiące" (Ślady na piasku/Jedynka)
Powstanie Warszawskie 1944
Powstanie Warszawskie 1944Foto: Wikipedia/public domain/Jerzy Tomaszewski

Usłyszałam dwa strzały, doszliśmy do okna, a tam dwóch ludzi z karabinami na ulicy. Babcia mówi, że to Powstanie. Mama pyta, jak to może długo potrwać? 2-3 dni, odpowiedziała babcia. No i piekło trwało dwa miesiące - powiedziała Wisia.

Jadło się to, co powstańcom i warszawiakom udało się zdobyć; marmoladę z zajętej fabryki, racuchy na tranie. - Moja mama za dwa pomidory dała złoty pierścionek z szafirem - wspomina. Bliskość Wisły, za którą stacjonowały wojska rosyjskie, dawała nadzieję. - Widziało się ich ogniska, słychać było jak grają i śpiewają. Każdy liczył, że Rosjanie przyjdą Warszawie na pomoc, ale cudu nie było - powiedziała.

70. rocznica Powstania Warszawskiego w Jedynce >>

Zdzisław wspomina, że pierwsze strzały posypały się od strony Kercelaka, przedwojennego targowiska na Placu Kercelego. - Dostaliśmy opaski na rękę. Byliśmy już mężczyznami, wyszkolonymi przez starszych kolegów jak szanować i kochać ojczyznę - podkreślił.

Przyznał, że był bliski śmierci. - Zginąłbym przy czołgu, który zdobyliśmy, ale poszedłem pochwalić się tym babci, a ona nie pozwoliła mi już wyjść. Za parę minut był wybuch. To była tragedia, koledzy poginęli - powiedział.

Zobacz serwis historyczny - Powstanie Warszawskie >>>

Zosia brała udział w Powstaniu na Żoliborzu. Później na jej drodze stanął niezwykły człowiek. - Trafiłam do szpitala w Laskach, a tam odwiedził mnie ksiądz Stefan Wyszyński - powiedziała.

Gdy już poczuła się lepiej wyruszyła do siostry na Bielany. - Tam grasowali "własowcy", ale przeszłyśmy z koleżanką środkiem ich taborów i nikt nas nie zaczepił. Tak jakbym miała czapkę niewidkę - wspomina.

Jak wyglądało wyjście ze stolicy po kapitulacji Powstania Warszawskiego? Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, którą przygotowała Agnieszka Trzeciakiewicz.

to/asz

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Sierpień przez całe życie" - powstańcze losy rodziny Tadeusza Lewandowskiego

Ostatnia aktualizacja: 04.08.2014 09:16
- Do dzisiaj jestem "zarażony śmiercią", jak mówiono o tamtych ludziach. Do dzisiaj uważam, że przeżyłem II wojnę światową i jestem jedną z jej ofiar. A jestem, bo straciłem dziadka, wuja, ojciec trafił do obozu i cudem ocalił życie, rozpadło się małżeństwo babci. (…) To wszystko stało się w wyniku Powstania Warszawskiego - mówił Tadeusz Lewandowski, krytyk literacki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rotmistrz Józef Garliński - zapomniany bohater polskiego podziemia

Ostatnia aktualizacja: 06.08.2014 12:02
Profesor Marek Drozdowski nie tylko napisał książkę na temat rotmistrza Józefa Garlińskiego, ale był również jego przyjacielem. - Poznaliśmy się w 1988 roku na wielkim spotkaniu w Jerozolimie poświęconym kontaktom polsko-żydowskim - wspomina profesor.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Powstanie we wspomnieniach sanitariuszki: jeniec, pierzyna i surowy Antek

Ostatnia aktualizacja: 28.08.2014 15:30
- Jedna nasza akcja była na Górskiego. Postrzelonemu Niemcowi miałam zrobić opatrunek, ale cały się trząsł. Jeden z naszych znał dobrze niemiecki - i mówi, żeby on się nie denerwował, bo tu są kulturalni ludzie. Oni to nas pod ściany stawiali, a tu zrobiłam opatrunek i wzięliśmy go do niewoli - wspomina Janina Abramowska, ps. "Nina".
rozwiń zwiń