Tadeusz Woźniak i piosenki, które otwierały nowe epoki

Ostatnia aktualizacja: 06.04.2014 13:40
The Rolling Stones, Ewa Demarczyk, Bob Dylan i The Beatles - to ich piosenki autor "Zegarmistrza światła" zaprezentował w liście "Przebojów Przyjaciół Radiowej Jedynki". Wyboru tego dokonał Tadeusz Woźniak według niezwykłego klucza.
Audio
  • Tadeusz Woźniak o piosenkach przełomowych i znaczących (Przeboje Przyjaciół Radiowej Jedynki)
  • Marek Gaszyński i przeboje w rytmie boogie (Przeboje Przyjaciół Radiowej Jedynki)
  • Marek Lehnert przedstawia gwiazdę, której od 34 lat nikt nie widział na estradzie (Przeboje Przyjaciół Radiowej Jedynki)
Tadeusz Woźniak
Tadeusz WoźniakFoto: Wojciech Kusiński/Polskie Radio

- W momencie, kiedy postawiłeś przede mną zadanie, bym wybrał kilka najważniejszych utworów, stwierdziłem, że jest ono niewykonalne. Bardzo dużo wspaniałej muzyki powstało przez te wszystkie lata - przyznał Tadeusz Woźniak na początku spotkania ze Zbigniewem Krajewskim i słuchaczami radiowej Jedynki.

Do naszego studia artysta przyniósł jednak cztery wybrane piosenki - "najbardziej charakterystyczne dla epoki i tego, co dana grupa czy wykonawca zrobili". Takim przykładem jest "Satisfaction" The Rolling Stones . - W epoce uporządkowanego rocka Elvisa Presleya i festiwalowych pieśni rodem z operetki czy prowincjonalnego musicalu pojawiło się takie zjawisko, które nie respektuje zasad estetycznych, reprezentuje żywioł. Dla nas, młodych wtedy ludzi, taka opozycja była rzeczą fantastyczną i niezwykle ważną - powiedział w " Przebojach Przyjaciół Radiowej Jedynki" .

Odwiedź kanał muzyczny Polskiego Radia na YouTube >>>

Równie przełomowa w swoim czasie okazała się piosenka "Grande Valse Brillante" w wykonaniu Ewy Demarczyk . - W połowie lat 60. polską rozrywką rządzą ludzie, którzy kształtowali swoje gusty jeszcze w międzywojniu . Z drugiej strony mamy tzw. politykę kulturalną, którą prowadzono w gmachu KC, a która ogranicza dostęp do światowej muzyki - opowiadał. Na tym tle nagle pojawiła się ona. - W 6-tysięcznym amfiteatrze w Sopocie wyszła dziewczyna, która zaśpiewała utwór do niczego niepodobny. Wcześnie, i później też nie, czegoś takiego nie było. Pamiętam, że Polska oszalała - wspominał Tadeusz Woźniak.

Najpiękniejsze polskie piosenki na moje.polskie.radio.pl >>>

Kolejny artysta pojawił się - i także dokonał przełomu - w Stanach Zjednoczonych. - Trwała wojna w Wietnamie, przeciwko której w Waszyngtonie protestowały tysiące. Tymczasem w eterze panował grzeczny big-bandowy styl muzyczny lub "sweet" wzięty z filmów z Fredem Astairem - przypominał gość Jedynki. W ten wygładzony muzyczny klimat wdarł się szorstki głos Boba Dylana , od którego "Blowing In The Wind" Tadeusz Woźniak nie mógł się oderwać.

Poznaj pierwszą dziesiątkę najnowszego notowania Jedynkowej listy >>>

A w jakim okresie pojawiło się i jaki schemat przełamało "Yesterday" zespołu The Beatles? W jakich okolicznościach powstała piosenka "Smak i zapach pomarańczy"? Gdzie Tadeusz Woźniak poznał Czesława Niemena i nad czym aktualnie pracuje? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy z Tadeuszem Woźniakiem, a także muzycznych propozycji Marka Gaszyńskiego i Marka Lehnerta.

Na audycję "Przeboje Przyjaciół Radiowej Jedynki" zaprasza - w każdą sobotę po godz. 20.00 - Zbigniew Krajewski.

Na listę głosujemy na stronie www.ppr1. polskieradio .pl . Propozycje do listy można zgłaszać też sms-owo pod numer 71151 , poprzedzając swój typ skrótem PPR1.

(asz/jp)

Czytaj także

Tadeusz Woźniak: byłem skromną częścią recitalu Czesława Niemena

Ostatnia aktualizacja: 05.02.2014 15:15
- Miałem swoje 15 minut, w czasie których Czesław dawał odetchnąć przede wszystkim sobie, ale i publiczności. Zespół Akwarele, na czele którego wówczas stał, grał według klasycznego modelu grupy rockowej. Ja tymczasem śpiewałem skromne ballady z gitarą - mówił w Jedynce Tadeusz Woźniak.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Klawiszowiec The Doors: Morrison "skończył się" w Paryżu. Dziwna śmierć, dziwne zniknięcie

Ostatnia aktualizacja: 09.02.2014 13:09
- Miałem nadzieję, że za kilka miesięcy Jim wróci z Paryża i będziemy razem pracować. Mieliśmy się spotkać i latem 1971 roku znów nagrywać. Ale on nie wrócił. Nie wiemy, co tam się stało - o ostatnim okresie działalności The Doors mówił w archiwalnym wywiadzie Ray Manzarek.
rozwiń zwiń